Odstąpienie od wymierzenia kary na rzecz środka karnego

W treści Kodeksu karnego istnieje zapis, dający Sądowi możliwość modyfikacji wymiaru kary poprzez odstąpienie od jej wymierzenia na rzecz orzeczenia środka karnego, przepadku lub środka kompensacyjnego. Określane jest to mianem samoistnego środka karnego. Przepis ten ma jednak charakter fakultatywny – nie stanowi obowiązku sądu.

Zgodnie z treścią art. 59 k.k., jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 3 lat albo karą łagodniejszego rodzaju i społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna, sąd może odstąpić od wymierzenia kary, jeżeli orzeka jednocześnie środek karny, przepadek lub środek kompensacyjny, a cele kary zostaną w ten sposób spełnione.

Ustawa z 20.02.2015 r. uchyliła § 2 cytowanego artykułu, wyłączający możliwość zastosowania dobrodziejstwa wynikającego z art. 59 k.k. do sprawców występków o charakterze chuligańskim. Zakres stosowania art. 59 k.k. uległ zatem formalnie poszerzeniu. Natomiast istnieją wątpliwości natury logicznej w tym zakresie, a to dotyczące wzajemnych relacji art. 59 k.k. do art. 57a § 1 k.k., których nie będę tu szerzej opisywać.

Kiedy Sąd może odstąpić od od wymierzenia sprawcy kary?

Odstąpienie od wymierzenia kary ma charakter fakultatywny.
Przesłanki muszą wystąpić łącznie i są to:
– popełnienie przez sprawcę przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 3 lat albo karą łagodniejszego rodzaju (grzywną, karą ograniczenia wolności),
– społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna,
– orzeczony w miejsce kary środek zapewni osiągnięcie jej celów (określonych w art. 53 § 1 kk).

Uelastycznienie sankcji zawartej w poszczególnych typach przestępstw pozwala niekiedy na osiągnięcie zasadniczego celu kary. Umiejętne i celowe dobranie innych środków reakcji karnej, tj. środków karnych, przepadku lub środka kompensacyjnego może okazać się bardziej efektywne.

Natomiast sprawę należy przeanalizować również pod kątem wątpliwości tego rodzaju:

1/ Nie ma podstaw do wnioskowania, że Sąd, stosując instytucję z art. 59 k.k. zamiast kary, może orzec tylko jeden z wymienionych tam środków karnych. Użycie w treści przepisu sformułowania „lub” wskazuje, że Sąd może zastosować ich więcej środków, jeśli spełni to cele kary. A większa ilość środków karnych może okazać się bardziej dotkliwa niż kara kryminalna,

2/ W sytuacji gdy przewidziana jest wyłącznie kara ograniczenia wolności lub grzywny, dolegliwość płynąca z odstąpienia od wymiaru kary i poprzestanie na orzeczeniu środków karnych, kompensacyjnych itp. może być faktycznie większa niż w przypadku wymierzenia sprawcy kary kryminalnej.

Każdą sprawę należy potraktować indywidualnie i dokładnie przeanalizować.

Gdyż środki, które „na pierwszy rzut oka” mogą okazać się korzystniejsze (ponieważ to nie kara), po wnikliwej analizie okażą się być bardziej dotkliwe niż kara. Obraz Adrian z Pixabay

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel. 608 436 324

Czytaj więcej

Prowadzenie pojazdu mechanicznego bez uprawnień

Problem 'PROWADZENIA POJAZDU MECHANICZNEGO BEZ UPRAWNIEŃ’ należy rozważyć w trzech płaszczyznach. Sprawa wygląda inaczej w zależności od konkretnej sytuacji:

a/ Prowadzenie pojazdu bez dokumentu prawa jazdy
– od dnia 05 grudnia 2020 r. zniesiony został obowiązek fizycznego posiadania dokumentu prawa jazdy (podobnie jak nie ma konieczności posiadania w trakcie jazdy dowodu rejestracyjnego pojazdu ani potwierdzenia posiadania ważnej polisy OC). W razie kontroli policji, dane kierowcy są sprawdzane bezpośrednio w Centralnej Ewidencji Kierowców (CEPiK). Za fizyczny brak dokumentu prawa jazdy nie grozi więc żadna kara. Co istotne, dotyczy to tylko prawa jazdy wydanego w Polsce – jeśli kontrolowany posiada wyłącznie dokument wydany w innym kraju, zawsze w trakcie prowadzenia samochodu musi mieć go przy sobie.

b/ Prowadzenie pojazdu bez uprawnień do kierowania pojazdami (bez zdanego egzaminu)
– tę kwestię reguluje art. 94 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z treścią przepisu, kto kieruje pojazdami, mimo że nie wyrobił wymaganych dokumentów, podlega karze grzywny (od 500 do 5000 zł.). W razie popełnienia tego wykroczenia Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat. Wykroczenie to odnosi się do osób, które prowadziły pojazd bez uprawnień, jeśli taka osoba nigdy nie posiadała prawa jazdy lub miała prawo jazdy, ale niewłaściwej kategorii.

c/ Cofnięcie uprawnień do kierowania pojazdami
– Możliwe jest orzeczenie przez Sąd zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych przez okres do 15 lat. Jeżeli kierowca, na którego zostanie nałożony taki zakaz, mimo to zdecyduje się na jazdę autem, może zostać pozbawiony wolności na czas od 3 miesięcy do 5 lat, co wynika z treści art. 244 Kodeksu karnego.

KONSEKWENCJE PROWADZENIA POJAZDU BEZ PRAWA JAZDY

Jeśli kierowca prowadzi pojazd bez dokumentu prawa jazdy i spowoduje szkodę, nie poniesie za brak dokumentu żadnych konsekwencji, a odpowie jedynie za spowodowanie kolizji. Co ważne, nie jest to podstawa do tego, żeby towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło wypłaty odszkodowania dla poszkodowanych w ramach ubezpieczenia OC.

Problem pojawia się wtedy, gdy prowadzący pojazd spowodował szkodę, a kierował, nie mając uprawnień bądź w sytuacji, gdy uprawnienia do kierowania pojazdem zostały zatrzymane:

– kara – na podstawie przepisów Kodeksu wykroczeń i Kodeksu karnego jak wyżej;

– OC – towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu, ale następnie może zwrócić się na drodze regresu do sprawcy zdarzenia, żeby odzyskać te środki.

– AC – ubezpieczyciel może nie wypłacić odszkodowania, jeśli szkodę spowoduje osoba, która nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów.

JAZDA BEZ PRAWA JAZDY PO ZDANYM EGZAMINIE

Co w sytuacji, gdy egzamin na prawo jazdy został zakończony wynikiem pozytywnym i przyszły kierowca oczekuje na fizyczne wydanie dokumentu? Skoro potwierdził zdanym egzaminem, że potrafi prowadzić dany pojazd i ma odpowiednie kwalifikacje, to czy może prowadzić pojazd? Co do zasady nie. Jeżeli nie posiada fizycznie dokumentu prawa jazdy, nie powinien kierować pojazdem. Jeżeli od zdanego egzaminu minęło zbyt mało czasu, starosta mógł nie zdążyć wpisać adnotacji o uprawnieniach do systemu CEPiK. A to oznacza, że zatrzymany de facto prowadzi pojazd bez uprawnień. W takim przypadku grozi mandat o wysokości 500 złotych. Prawo daje też podstawę do tego, by w przypadku skierowania sprawy do sądu został orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Gdy dane dotyczące nadania uprawnień znajdują się w bazie CEPiK, jazda bez prawa jazdy pozostaje bez konsekwencji prawnych.

*Obraz Pexels z Pixabay

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel. 608 436 324

Czytaj więcej

Udział w bójce / pobiciu – podobieństwa, różnice, zagrożenie karą

Polskie prawo karne odróżnia przestępstwa bójki i pobicia oraz użycia w bójce broni palnej od przestępstw dotyczących spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 k.k.) i uszkodzenia ciała (art. 157 k.k.).

Udział w bójce lub pobiciu jest występkiem opisanym w art. 158 Kodeksu karnego. Przedmiotem ochrony tego przepisu jest życie lub zdrowie człowieka.

Art. 158 § 1. Kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 lub w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Można wyróżnić 3 typy bójki:

– Typ podstawowy, który przewiduje odpowiedzialność podstawową za udział w bójce lub pobiciu – do trzech lat pozbawienia wolności (art. 158 § 1 k.k.)
– Typ kwalifikowany przez następstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – od sześciu do ośmiu lat pozbawienia wolności (art. 158 § 2 k.k.)
– Typ kwalifikowany przez następstwo spowodowania skutku śmiertelnego – od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności (art. 158 § 3 k.k.)

W typie podstawowym odpowiedzialność karną ponosi uczestnik bójki lub pobicia, który wyłącznie naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (czyli tego określonego w art. 156 k.k.) lub średniego uszczerbku na zdrowiu (czyli tego uregulowanego w art. 157 k.k. znanego nam z wypadku drogowego gdzie rozstrój zdrowia trwa dłużej niż 7 dni).

Dla przypisania odpowiedzialności za udział w bójce w typie podstawowym nie jest konieczne stwierdzenie, że u uczestników lub ofiar wystąpiły obrażenia ciała. Wystarczy samo narażenie na rozstrój zdrowia określony w tym przepisie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 2001 r. V KKN 336/00).

Surowszą odpowiedzialność poniesie uczestnik bójki lub pobicia jeśli którykolwiek jej uczestnik lub ofiara pobicia poniósł ciężki uszczerbek na zdrowiu lub zmarł. W tym przypadku następstwem jest konkretny skutek – ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć.

Bójka ma miejsce wtedy, gdy dochodzi do zdarzenia, w którym co najmniej trzy osoby występują zarówno jako atakujący i atakowani. Oczywiście bójka nie musi polegać na bijatyce każdego z każdym, wystarczy, że uczestników jest co najmniej trzech i nie da się wśród nich wskazać jednoznacznie obrońców i agresorów. Typową bójką jest na przykład tzw. 'ustawka’ kibiców piłki nożnej, gdzie dwie przeciwne ekipy walczą ze sobą.

Pobicie ma miejsce wtedy, gdy co najmniej dwie osoby atakują jedną lub więcej osób. Pobicie tym się różni od bójki, że da się odróżnić napastników od ofiar, przy czym napastnicy mają zdecydowaną przewagę. Oczywiście przestępstwo udziału w pobiciu popełniają tylko te osoby, które biją – ofiara pobicia nie 'bierze udziału w pobiciu’ w rozumieniu przepisów kodeksu karnego. Dobrze wyraził to Sąd Najwyższy stwierdzając, że konstrukcja udziału w bójce polega na tym, że każdy jej uczestnik jest jednocześnie atakującym i atakowanym. Pobicie zaś jest pojęciem przeciwstawnym konstrukcji bójki, gdyż oznacza czynną napaść dwóch lub więcej osób na jedną osobę albo grupy osób na inne osoby, przy czym w tym ostatnim wypadku cechą charakterystyczną jest przewaga osób napadających nad napadniętym – wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 23 grudnia 1971 r. IV KR 194/71.

Odróżnienie bójki od pobicia ma kluczowe znaczenie, ponieważ w przypadku bójki odpowiedzialność karną poniesie każdy jej uczestnik, natomiast w przypadku pobicia osoba broniąca się takiej odpowiedzialności nie poniesie, chociaż potencjalnie uczestniczy w starciu. Mówi się, że osoby broniące się korzystają wtedy z kontratypu obrony koniecznej.

Jeśli zatem ustalono, że zachodzi bójka lub pobicie i że stanowi ona zagrożenie, to konieczne jest stwierdzenie, czy dany sprawca ponosi winę. Przestępstwo z art. 158 § 1 k.k. popełnić można tylko umyślnie.

Za udział w bójce lub pobiciu uczestnicy ponoszą odpowiedzialność zbiorową. To oznacza, że każdy jej uczestnik zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej niezależnie, czy uderzał lekko, a nawet jednokrotnie.

Dla udziału w bójce, a nawet poniesienia współodpowiedzialności za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci nie jest konieczne w ogóle zadanie ciosu, czy naruszenie w jakikolwiek inny sposób nietykalności cielesnej uczestnika bójki lub ofiary pobicia. Wystarczy samo świadome współdziałanie poprzez opowiadanie się za jedną ze stron konfliktu, czy to w wyniku zagrzewania do walki, zastawiania drogi ucieczki, czy podawania narzędzia do walki. Jak wskazał Sąd Najwyższy – 'manifestowanie przynależności do uczestników bójki lub pobicia poprzez ich dopingowanie powoduje, że druga z grup konfliktu odczuwa psychicznie przewagę liczebną przeciwników, pomimo iż nie wszyscy biorą udział w bezpośrednim starciu. Natomiast walczący, którzy są zagrzewani do walki czują przewagę grupy, tym samym są bardziej pewni siebie i agresywni’ (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 września 2004 r. II KK 377/03).

W przypadku wystąpienia następstwa w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci nie ma znaczenia, który z napastników zadał cios ostateczny. Każdy z nich jest bowiem współodpowiedzialny, jeżeli przewidywał lub mógł przewidzieć takie następstwo.

Dla przypisania odpowiedzialności z art. 158 § 2 lub § 3 k.k. nie ma znaczenia, czy zostanie ustalony indywidualny sprawca danego następstwa, jeżeli tylko to następstwo powstało w czasie bójki lub pobicia.

Ustalenie indywidualnego sprawcy spowodowania znacznego rozstroju zdrowia lub śmierci ma tylko takie znaczenie, że może on ponieść odpowiedzialność indywidualną w zależności od tego jakim działał zamiarze.

Są sytuacje, w których nie dochodzi do popełnienia przestępstwa. Nawet jeśli są spełnione opisane wyżej warunki, to istnieje możliwość, że nie doszło do przestępstwa. Chodzi o następujące sytuacje:
– sprawca jest w wieku poniżej 17 lat – Zgodnie z polskim prawem osoby w wieku poniżej 17 lat nie mogą popełnić przestępstwa. Osoby zbyt młode by popełnić przestępstwo odpowiadają za uszkodzenie ciała na zasadach określonych w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (tekst jednolity: Dz. U. 2010 r. Nr 33 poz. 178 z późn. zm.)
– sprawca jest niepoczytalny – Zgodnie z art. 31 § 1 k.k. nie jest przestępstwem udział w bójce lub pobiciu przez osobę, która z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych nie może kierować swoim działaniem lub nie rozumie, co robi. Stan niepoczytalności sąd ustala na podstawie opinii biegłych lekarzy i w razie jego stwierdzenia sąd może sprawcę skierować na przymusowe leczenie psychiatryczne.

W przypadku przestępstwa udziału w bójce lub pobiciu nie można natomiast powoływać się na działanie w obronie koniecznej. Działaniem w obronie koniecznej w ramach bójki jest jedynie interwencja w celu położenia kresu bijatyce albo obrona osoby niezdolnej do dalszego udziału w bójce bądź odciąganej od udziału w bójce, jak też obrona osoby, która wycofała się z bójki, jednak jest nadal atakowana (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 marca 2013 r., II AKa 27/13, KZS 2013/6/80).
Podsumowując, jedynie dołączenie do bójki by ją całkowicie przerwać może być uznane za działanie w obronie koniecznej, a zatem nie będzie ono przestępstwem.

Ze statystyk policyjnych (statystyka.policja.pl) można przytoczyć następujące dane za lata uprzednie:

Rok liczba postępowań wszczętych liczba przestępstw stwierdzonych
2017 5312 4182
2016 5863 4574
2015 6401 4504
2014 7128 5687

W sytuacji, gdy Państwa dotyczy jedno z powyżej opisanych zajść – po stronie podejrzanego / oskarżonego bądź pokrzywdzonego – zapraszam w celu skonsultowania możliwości prawnych i pomocy w prowadzeniu sprawy.

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Poważne obrażenia ograniczające kontakt z bliskim uprawniają do wypłaty zadośćuczynienia od ich sprawcy – precedensowy wyrok Sądu Najwyższego


Od pewnego czasu, praktykujący w ubezpieczeniach radcy prawni wskazują, że nie tylko śmierć, ale również innego rodzaju naruszenie więzi między najbliższymi członkami rodziny powinno uzasadniać przyznanie rekompensaty w formie zadośćuczynienie. Ubezpieczyciele stoją jednak na stanowisku, że nie można nadmiernie rozszerzać katalogu dóbr osobistych, ochrona prawna przysługuje jedynie osobom bezpośrednio poszkodowanym, a więc uczestniczącym w wypadku.

Sąd Najwyższy w precedensowym wyroku z dnia 26.10.2016 r. o sygn. akt V CSK 291/16 wskazał, że poważne obrażenia uniemożliwiające kontakt bliskich z poszkodowanym uprawniają ich do uzyskania zadośćuczynienia na podstawie art. 446 par. 4 K.c. , który zakłada zadośćuczynienie za skutki spowodowania śmierci osoby najbliższej, ale nie wyłącza podobnego świadczenia w innych wypadkach.

Jest to jedno z ważniejszych w ostatnich latach orzeczeń z zakresu prawa odszkodowawczego. Wyrok Sądu Najwyższego potwierdza, że zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego jest możliwe zarówno wtedy, gdy więź między członkami rodziny zostaje całkowicie zerwana, w szczególności na skutek śmierci, jak też wówczas, gdy czyn sprawcy uniemożliwia kontynuowanie tych więzi w normalny sposób.

Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw aby dokonywać rozróżnienia między zerwaniem więzi rodzinnej wskutek śmierci, a niemożnością jej nawiązania z uwagi na poważny uszczerbek na zdrowiu, uznając, że w każdym z tych przypadków dochodzi do naruszenia dobra osobistego, tyle że z różną intensywnością. W orzeczeniu znaleźć można również podkreślenie wagi ochrony życia rodzinnego w naszym systemie prawnym, jak również uznanie braku podstaw dla twierdzenia, że osoby „pośrednio poszkodowane” nie korzystają z takiej samej ochrany prawnej jak osoby „bezpośrednio poszkodowane”, co stałoby w sprzeczności tak z konstytucyjna zasadą równości, jak i konstrukcją adekwatnego związku przyczynowego.

Zadośćuczynienia takiego można żądać nie tylko od sprawcy odpowiedzialnego na zasadzie winy, ale także od ubezpieczyciela. Bezsprzecznym jest, że więzi rodzinne o trwałym charakterze między osobami bliskimi stanowią dobra osobiste w rozumieniu art. 23 K.c. a za naruszenie może należeć się zadośćuczynienie zgodnie z art. 24 § 1 K.c.

To precedensowe orzeczenie stanowi ważny aspekt w procesach o zasądzanie zadośćuczynień, ale to jednak jeszcze zbyt mało aby wpłynąć na praktykę likwidacyjną zakładów ubezpieczeń. W najbliższym czasie można więc się spodziewać stale rosnącej liczby sporów sądowych, gdyż dotknięte krzywdą rodziny nie powinny rezygnować z przysługujących im uprawnień. Ponadto nawet Rzecznik Finansowy od pewnego czasu przypominał, że w polskim prawie obowiązuje zasada pełnej odpowiedzialności odszkodowawczej i ubezpieczyciele winni brać to pod rozwagę.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Zgoda pacjenta na leczenie

Zasadę zgody pacjenta na przeprowadzenie zabiegu medycznego reguluje ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008 r. (Dz. U. z 2009 r. Nr 52, poz.417 ze zm.) oraz ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2008 r. Nr 136, poz. 857 ze zm.).

Zgodnie z art. 9 ustawy o prawach pacjenta każdy pacjent ma prawo do rzetelnej informacji na temat stanu swojego zdrowia. Dopiero po uzyskaniu dokładnej informacji może wyrazić zgodę na leczenie.
Lekarz ma obowiązek udzielenia pacjentowi informacji na temat stanu jego zdrowia w zrozumiałej dla pacjenta formie. Powinien poinformować o rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, o możliwych następstwach ich zastosowania lub zaniechania, ryzyku wiążącym się z danymi czynnościami medycznymi, o wynikach leczenia oraz rokowaniach.

Ustawa o prawach pacjenta reguluje również sytuację pacjentów małoletnich, którzy ukończyli 16 rok życia. Za takie osoby zgodę wyrażają zazwyczaj ich przedstawiciele ustawowi. Na podstawie art. 17 ustawy małoletni pacjent, który ukończył lat 16, ma prawo do wyrażenia zgody na przeprowadzenie badania lub udzielenie innych świadczeń zdrowotnych przez lekarza. Co więcej, jeżeli małoletni działa z rozeznaniem, ma prawo do wyrażenia swojego sprzeciwu co do udzielenia mu świadczenia zdrowotnego. Jeżeli jego przedstawiciele ustawowi natomiast wyrażą zgodę na udzielenie świadczenia zdrowotnego – sprawa trafi pod rozstrzygnięcie sądu rodzinnego i opiekuńczego, który ostatecznie zadecyduje czy małoletni pacjent zostanie poddany świadczeniu medycznemu.

Podobnie rzecz ma się z osobami ubezwłasnowolnionymi całkowicie, z psychicznie chorymi lub upośledzonymi umysłowo. Jeżeli takie osoby dysponują wystarczającym rozeznaniem mają prawo wyrazić swój sprzeciw.

Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga niezwłocznej interwencji lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w takich okolicznościach lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem. Okoliczności te powinny zostać odnotowane w dokumentacji medycznej pacjenta (art. 33 ustawy).

Jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu operacyjnego wystąpią okoliczności, których nieuwzględnienie groziłoby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkim uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia, a nie ma możliwości niezwłocznego uzyskania zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz ma prawo – bez uzyskania tej zgody – zmienić zakres zabiegu bądź metody leczenia lub diagnostyki w sposób umożliwiający uwzględnienie tych okoliczności.
W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności.
O okolicznościach tych lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej oraz informuje pacjenta, przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo sąd opiekuńczy (art. 35 ustawy).

W jaki sposób należy wyrazić zgodę?

Zgodę można wyrazić ustnie lub poprzez takie zachowanie, które nie będzie budziło wątpliwości, że pacjent zgodę wyraził.

Jeżeli natomiast pacjent ma zostać poddany leczeniu operacyjnemu albo ma zostać zastosowana wobec niego metoda leczenia lub diagnostyki, która podwyższa ryzyko dla pacjenta, wówczas zgoda taka wymagana jest w formie pisemnej. W takiej formie zgody udziela również pacjent małoletni, który ukończył lat 16.

Zgoda powinna być wyrażona przed dokonaniem interwencji medycznej. Pacjent ma również prawo cofnąć swoją zgodę na udzielenie świadczenia medycznego, przed jego wykonaniem.

Zabieg wykonywany bez zgody pacjenta jest bezprawny, a bezprawności tej nie wyłącza nawet zgoda wyrażona już po zabiegu. Działanie lekarza bez zgody pacjenta narusza jego dobra osobiste, lekarz zaś naraża siebie na odpowiedzialność karną, cywilną oraz dyscyplinarną. Niedopuszczalne jest również stosowanie tzw. zgody blankietowej. Pacjent musi wyrazić świadomą zgodę na udzielenie mu konkretnych świadczeń zdrowotnych.

Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty w art. 33 przewiduje jednak możliwość udzielenia pacjentowi świadczenia zdrowotnego bez jego zgody. Będzie to możliwe wyłącznie w przypadku, gdy pacjent wymaga niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na swój stan zdrowia lub też wiek nie może takiej zgody wyrazić, lekarz natomiast nie ma możliwości porozumienia się z przedstawicielem ustawowym pacjenta. Decyzję o podjęciu czynności medycznych bez zgody pacjenta lekarz powinien, w miarę możliwości, skonsultować z innym lekarzem oraz wpisać do dokumentacji medycznej pacjenta okoliczności udzielenia świadczenia bez zgody.

Z orzecznictwa sądowego

W orzecznictwie sądowym wskazuje się, iż pacjent, który wyraża zgodę na dokonanie zabiegu operacyjnego bierze na siebie ryzyko związane z zabiegiem, tj. jego bezpośrednie, typowe i zwykłe skutki, o których możliwości powinien być stosownie do okoliczności pouczony. Brak pouczenia w ogóle lub pouczenie nie o wszystkich normalnie możliwych skutkach zabiegu stanowi o bezskuteczności zgody. Ryzyko operacyjne, jakie bierze na siebie pacjent, wyrażając zgodę na zabieg, obejmuje zwykłe powikłania pooperacyjne, nie zaś komplikacje i szkody wynikłe wskutek pomyłki lekarza. Jeżeli więc lekarz pomyłkowo uszkodził w czasie operacji inny organ, to chociażby pomyłka ta była niezawiniona, nie może ona obciążać pacjenta. Uzasadnia to zastosowanie – przy istnieniu innych przesłanek – art. 419 k.c., chociaż sama operacja była przeprowadzona dla dobra chorego i za jego zgodą. Jednakże przepis art. 419 k.c. nie daje podstaw do żądania całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli rozstrój zdrowia mieści się w granicach ryzyka związanego z danym zabiegiem operacyjnym, tym bardziej gdy chory, uprzedzony o istnieniu ryzyka, zgodził się na przeprowadzenie zabiegu. Żądanie odszkodowania w takich okolicznościach nie znajduje uzasadnienia w zasadach współżycia społecznego (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 1972 r., sygn. akt II CR 196/72, OSN 193/5/86; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1971 r., sygn. akt II CR 421/71, LEX nr 7000; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2003 r., sygn. akt III CK 34/02, OSP 2005/4/54; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1969 r., sygn. akt II CR 353/69, OSNC 1970/6/116).

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Odwołanie pracownika od zwolnienia dyscyplinarnego

Zgodnie z art. 52 Kodeksu pracy, pracodawca może rozwiązać umowę bez wypowiedzenia tylko w trzech wypadkach:
– gdy pracownik dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych,
– popełnienie przez zatrudnionego przestępstwa, które uniemożliwia dalszą pracę na jego stanowisku,
– zawiniona przez pracownika utrata uprawnień koniecznych do wykonywania pracy.

Przyczyna powinna być określona konkretnie i opisana precyzyjnie.

Pracodawca może wręczyć pracownikowi oświadczenie o wypowiedzeniu umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia nie później niż w ciągu miesiąca od momentu, gdy dowiedział się o przewinach zatrudnionego.

Uwaga – termin do złożenia odwołania jest bardzo krótki.
W przypadku rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia (zwolnienie dyscyplinarne), pracownik ma 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę na złożenie odwołania do sądu pracy. Upływ wskazanego terminu i nie złożenie w tym czasie odwołania spowoduje, że sąd roszczenie pracownika oddali.

Jednakże, jeżeli pracownik bez własnej winy, nie złożył odwołania we wskazanym powyżej terminie, sąd może przywrócić pracownikowi, na jego wniosek, termin do złożenia odwołania. Uwaga – 7 dni na złożenie wniosku.

Podstawową linią obrony pracownika najczęściej jest to, że nie zawsze naruszenie obowiązków można zakwalifikować jako ciężkie, uprawniające pracodawcę do natychmiastowego zwolnienia. Ponadto można kwestionować podstawę zwolnienia, że jest ona nie precyzyjna i nie jasna.

Pracownik może żądać przywrócenia do pracy bądź odszkodowania. Sąd pracy nie jest związany żądaniem pracownika i samodzielnie dokonuje oceny, które roszczenie jest w danej sprawie bardziej uzasadnione. Sąd nie uwzględni żądania pracownika o przywrócenie do pracy, jeżeli ustali, że jest to niemożliwe lub niecelowe. W przypadku, gdy sąd dojdzie do przekonania, że dalsze wykonywanie pracy jest niemożliwe lub niecelowe, może orzec o odszkodowaniu.
W przypadku pracownika, który był zatrudniony na umowę o pracę na czas określony lub na czas wykonywania określonej pracy, nie przysługuje mu roszczenie o przywrócenie do pracy, a jedynie odszkodowanie, jeżeli upłynął już termin, do którego umowa miała trwać, lub gdy przywrócenie do pracy byłoby niewskazane ze względu na krótki okres, jaki pozostał do upływu tego terminu.

Wysokość odszkodowania za niesłuszne zwolnienie dyscyplinarne zależna jest rodzaju umowy o pracę jaka była zawarta ze zwolnionym pracownikiem. Jeżeli pracownik był zatrudniony na czas nieokreślony przysługuje mu odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, natomiast jeżeli z pracownikiem była zawarta umowa na czas określony albo na czas wykonywania określonej pracy, odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za 3 miesiące.

Oprócz przywróceniem do pracy bądź odszkodowania, pracownikowi przysługuje również wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy. Wskazane uprawnienie jest jednakże uzależnione od powodzenia pierwotnego powództwa, co oznacza, że tylko w razie uwzględnienia żądania przywrócenia do pracy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, nie więcej jednak niż za dwa miesiące, a gdy okres wypowiedzenia wynosił trzy miesiące – nie więcej niż za jeden miesiąc.

Odszkodowanie, jak i roszczenie o wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, przysługuje pracownikowi niezależnie od tego, czy poniósł on z tego tytułu jakąkolwiek szkodę. Wskazane świadczenia będą zatem przysługiwać pracownikowi nawet wówczas, gdy pracownik wkrótce po zwolnieniu podjął zatrudnienie u innego pracodawcy, nawet na lepiej płatnym stanowisku.

Pracownik, który został przywrócony do pracy na mocy orzeczenia sądu ma obowiązek stawić się do pracy w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu w tym zakresie. Nie zgłoszenie gotowości niezwłocznego podjęcia pracy we wskazanym terminie skutkować może odmową pracodawcy ponownego zatrudnienia pracownika, chyba że przekroczenie terminu nastąpiło z przyczyn niezależnych od pracownika.
Natomiast orzeczenie o odszkodowaniu staje się wykonalne po jego uprawomocnieniu. Pracodawca zobowiązany będzie do wypłaty zasądzonej kwoty.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Wypadek na basenie – czy poszkodowanemu przysługuje odszkodowanie?

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo na pływalni ponosi jej właściciel – ten, kto prowadzi działalność gospodarczą polegającą na udostępnianiu pływalni klientom. Podstawę odpowiedzialności stanowi zasada winy. Zgodnie z art. 415 k.c. osoba, która ze swojej winy wyrządziła szkodę, obowiązana jest do jej naprawienia.
Do powstania odpowiedzialności za szkodę niezbędne jest łączne spełnienie trzech przesłanek: zdarzenia polegającego na zawinionym działaniu bądź zaniechaniu, szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy szkodą a zdarzeniem. Ciężar dowodu, zgodnie z art. 6 k.c., spoczywa na poszkodowanym.
Jeżeli istnieje możliwość wykazania odpowiedzialności właściciela pływalni za powstałą szkodę, wówczas zasadne będzie wystąpienie do sprawcy szkody z roszczeniem odszkodowawczym.

W przypadku posiadania przez właściciela pływalni ubezpieczenia OC prowadzonej działalności, osobie poszkodowanej służy możliwość bezpośredniego zwrócenia się z roszczeniami odszkodowawczymi do ubezpieczyciela.

Uwaga! Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia OC nie musi być tożsama z odpowiedzialnością cywilną właściciela pływalni.

Umowa ubezpieczenia może wprowadzać modyfikacje zakresu odpowiedzialności (umowne wyłączenia ochrony). Możliwa jest więc sytuacja, w której właściciel pływalni będzie odpowiadał za szkodę, zaś zakład ubezpieczeń z uwagi na treść wyłączeń nie będzie udzielał ochrony ubezpieczeniowej.
Powyższa sytuacja wynikać będzie z umowy ubezpieczenia zawartej pomiędzy ubezpieczającym i ubezpieczycielem. Zatem nie ma ona wpływu na uprawnienie poszkodowanego do żądania naprawiania szkody. Oznacza to, iż szkodę w części niezaspokojonej przez ubezpieczyciela poszkodowany może dochodzić bezpośrednio od sprawcy szkody – właściciela pływalni.

Roszczenia przysługujące poszkodowanemu to:

1/ odszkodowanie – zwrot kosztów związanych z wypadkiem (np. koszty z leczenia i rehabilitacji, opieki nad poszkodowanym, transportu poszkodowanego do szpitala, adaptacji mieszkania stosownie do zwiększonych (zmienionych) potrzeb poszkodowanego, a także przygotowania go do wykonywania nowego zawodu) – art. 444 § 1 k.c.;

2/ zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę (rekompensata za doznane cierpienia fizyczne i psychiczne poszkodowanego) – art. 445 k.c. w związku z 444 k.c.;

3/ w przypadkach, okresów niesprawności po wypadku skutkujących niemożnością wykonywania pracy (prowadzenia działalności) zwrot utraconych korzyści – art. 361 k.c.;

4/ renta uzupełniająca (stanowi wyrównanie różnicy w dochodach osiąganych przez poszkodowanego przed wypadkiem w stosunku do dochodów uzyskiwanych przez niego po wypadku) – art. 444 § 2 k.c.;

5/ jednorazowe odszkodowanie (tzw. kapitalizacja renty), które jest uzasadnione w szczególności gdy poszkodowany w następstwie wypadku stał się inwalidą, a jednorazowe świadczenie umożliwi mu wykonywanie innego zawodu, przy czym jeżeli poszkodowany korzysta z tego świadczenia traci prawo do renty uzupełniającej z punktu 4 – art. 447 k.c.;

6/ renta na zwiększone potrzeby (polegająca na zapewnieniu poszkodowanemu środków potrzebnych do poprawy jego stanu zdrowia) – art. 444 § 2k.c.

Do udowodnienia roszczenia związanego ze szkodą potrzebna jest dokumentacja medyczna: karta informacyjna leczenia szpitalnego, historia choroby, zaświadczenia lekarskie. Istotne są też dowody potwierdzające fakt powstania opisanego zdarzenia, np. świadkowie zdarzenia, nagrania z monitoringu. W celu wykazania kosztów leczenia należy zachować paragony i rachunki za zakupione lekarstwa, sprzęt medyczny i opatrunki oraz rachunki za rehabilitację itd.
Zgromadzona w sprawie dokumentacja powinna potwierdzać fakt powstania zdarzenia, jego przyczynę, rozmiar powstałych obrażeń, strat majątkowych oraz ich związek ze szkodą.
Istotnym dowodem w sprawie będzie również opinia biegłego sądowego z dziedziny medycyny.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Ogólnopolska Konferencja – Forum Menadżerów Służby Zdrowia, Opole 2015

Dnia 29.09.2015 r. w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu odbyła się Ogólnopolska Konferencja – Forum Menadżerów Służby Zdrowia, w której Kancelaria Kaszta & Janikowska spółka cywilna wzięła czynny udział. Podczas konferencji eksperci, w tym również radcowie prawni z naszej kancelarii, dzielili się z uczestnikami Forum swoją wiedzą i doświadczeniami w zakresie zarządzania placówkami medycznymi.  Podczas konferencji omówione zostały problemy dotyczące pracy osób piastujących najwyższe stanowiska w podmiotach leczniczych, a także funkcjonowania samych placówek. Jednym z głównych problemów, które zostały poruszone, to zmiany w ustawodawstwie polskiego systemu służby zdrowia.

Ala- Kongres

 

Więcej informacji mogą Państwo uzyskać na stronie organizatora – Mazowieckie Centrum Biznesowe.

Kancelaria Radców Prawnych

Kaszta & Janikowska s.c.

Czytaj więcej

Wysokość wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy

             Wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy należy traktować jak odszkodowanie za szkodę poniesioną przez pracownika po utracie wynagrodzenia wskutek niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę. Jego wysokość powinna odpowiadać zatem pensji, którą pracownik otrzymywałby, gdyby w tym czasie normalnie świadczył pracę. Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 21 kwietnia 2015 r., sygn. akt II PK 151/14. 


                  Pracownik twierdząc, że  otrzymane przez niego wypowiedzenie umowy o pracę jest niezgodne z prawem złożył pozew do sądu. W pozwie wniósł o zasądzenie wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez pracy oraz przywrócenie do pracy. Pracownik ten, w trakcie pozostawania bez zatrudnienia otrzymywał odszkodowanie z umowy o zakazie konkurencji i świadczenie rehabilitacyjne z ZUS, a także prowadził działalność gospodarczą, z której uzyskiwał przychód.
                     Sąd rejonowy orzekł zgodnie z żądaniem pozwu i wyrokiem przywrócił pracownika do pracy i zasądził na jego rzecz wynagrodzenie za cały okres pozostawania bez pracy, pomniejszone jednak o wysokość wypłaconego mu w tym czasie odszkodowania z umowy o zakazie konkurencji i świadczenia rehabilitacyjnego oraz o wartość przychodów uzyskiwanych z działalności gospodarczej. Pracodawca wniósł apelację do sądu okręgowego od powyższego wyroku. Sąd okręgowy zmienił wyrok sądu I instancji uznając, że uzasadnione było wyłącznie pomniejszenie wynagrodzenia o wartość świadczenia rehabilitacyjnego, natomiast pomniejszanie świadczenia o odszkodowanie z zakazu konkurencji oraz o przychody uzyskiwane z działalności gospodarczej było nieuzasadnione. Pracodawca złożył skargę kasacyjną na orzeczenie sądu II instancji.
                   Sąd Najwyższy rozpoznając skargę kasacyjną podkreślił, że „wynagrodzenie za cały pozostawania bez pracy” oznacza przyznanie prawa do pełnego wynagrodzenia za taki okres, w którym pracownik miałby prawo do wynagrodzenia, gdyby pozostawał w rozwiązanym stosunku pracy. Z tego względu uzasadnione jest jego pomniejszenie o wartość świadczeń z ubezpieczenia społecznego wypłacanych pracownikowi w okresie pozostawania bez pracy. Jednocześnie Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na fakt, że okres pozostawania bez pracy należy rozumieć jako czas, w którym pracownik pozostaje poza prawnym stosunkiem pracy z danym pracodawcą, ale jednocześnie jest w tym czasie zdolny i gotowy do wykonywania pracy. Nie są zatem okresem pozostawania bez pracy wszystkie okresy, w których pracownik co prawda pozostaje poza stosunkiem pracy z danym pracodawcą, ale jest w tym czasie niezdolny do pracy. Świadczenia z ubezpieczenia społecznego, tj. zasiłek chorobowy i świadczenie rehabilitacyjne przysługują pracownikowi zamiast wynagrodzenia – w razie przywrócenia do pracy pracownik może jedynie domagać się wyrównania świadczeń do wysokości potencjalnego odszkodowania, nie może zaś skutecznie żądać zsumowania tych roszczeń. W najprostszy sposób można stwierdzić, że skoro pracownik jest niezdolny do pracy, to nawet gdyby pozostawał w stosunku pracy, nie otrzymywałby za ten okres wynagrodzenia.
 Radca Prawny
Martyna Janikowska
   tel.: 792 782 082

Czytaj więcej