Zmiany dla przedsiębiorców

UWAGA❗️

Ważne zmiany dla przedsiębiorców‼️‼️📣📣‼️‼️

Od 1 stycznia 2020 r. płatność PIT, CIT i VAT do urzędu skarbowego będzie następować wyłącznie za pomocą indywidualnego rachunku podatkowego (mikrorachunku podatkowego).

Numer mikrorachunku już teraz można sprawdzić w generatorze dostępnym na stronie www.podatki.gov.pl lub w dowolnym urzędzie skarbowym. Nadawany jest on każdemu podatnikowi i płatnikowi automatycznie. Nie jest wymagane złożenie wniosku do urzędu skarbowego. Wystarczy podać:
♦️ numer PESEL, gdy podatnik jest osobą fizyczną lub
♦️ NIP w przypadku organizacji.

Dotychczasowe rachunki urzędów skarbowych do wpłat PIT, CIT i VAT pozostaną aktywne do 31 grudnia 2019 r.

Ministerstwo Finansów przestrzega, aby nie korzystać z żadnych innych stron internetowych lub np. numerów rachunków otrzymanych e-mailem lub SMS-em. Mogą być one próbą wyłudzenia.❗️❗️❗️

 

Kancelaria Kaszta & Janikowska s.c.

kancelaria@kasztajanikowska.pl

Czytaj więcej

Wyrok nakazowy – co zrobić?

Postępowania nakazowe w Kodeksie postępowania karnego.

W sprawach o wykroczenia, drobnych sprawach karnych i karno-skarbowych sąd może wydać bez rozprawy tzw. wyrok nakazowy.
Postępowanie nakazowe uregulowane jest w art. 500 i nast. Kodeksu postępowania karnego.

Tryb nakazowy został wprowadzony w celu przyspieszenia rozpoznania i zakończenia niektórych spraw karnych. Przepisy te znowelizowane zostały również w trakcie najnowszej zmiany Kodeksu postępowania karnego tj. noweli z dnia 05.10.2019 r.

Aby Sąd mógł orzec wyrokiem nakazowym, muszą zostać spełnione następujące przesłanki:
– w sprawie było prowadzone dochodzenie (nie śledztwo);
– z zebranego materiału dowodowego wynika, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne;
– w sprawie istnieje możliwość orzeczenia kary ograniczenia wolności lub grzywny;
– z zebranych w sprawie dowodów wynika, że okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości.

W postępowaniu nakazowym sąd orzeka na podstawie materiału dowodowego zebranego w postępowaniu przygotowawczym, przy czym materiał dowodowy musi pozwalać na ocenę, że okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości (wyrok SN z 17.04.2000 r., IV KKN 157/99, Prok i Pr.-wkł. 2000/10, poz. 10).

Zgodnie z treścią znowelizowanego art. 505 § 1 k.p.k. odpis wyroku nakazowego doręcza się oskarżycielowi i pokrzywdzonemu, a oskarżonemu i jego obrońcy – wraz z odpisem aktu oskarżenia. W każdym wypadku odpis tego wyroku doręcza się prokuratorowi.
Wcześniej wyrok nakazowy nie był doręczany pokrzywdzonemu.

Wyrok nakazowy można zaakceptować i przyjąć. Jednak, gdy nie ma zgody na jego treść, należy wnieść SPRZECIW OD WYROKU NAKAZOWEGO.

Zgodnie z art. 506 k.p.k. oskarżonemu i oskarżycielowi przysługuje prawo wniesienia sprzeciwu do sądu, który wydał wyrok nakazowy, w terminie zawitym 7 dni od doręczenia tego wyroku. W razie wniesienia sprzeciwu wyrok nakazowy traci moc a sprawa podlega rozpoznaniu na zasadach ogólnych. Sąd rozpoznający sprawę po wniesieniu sprzeciwu nie jest związany treścią wyroku nakazowego, który utracił moc.

WAŻNE

Sprzeciw może wnieść oskarżony oraz oskarżyciel (publiczny, posiłkowy). Wobec czego Sąd ma obowiązek pouczyć pokrzywdzonego, że warunkiem wniesienia sprzeciwu jest złożenie w terminie 7 dni (nie później niż ze sprzeciwem) oświadczenia, że będzie on działał w charakterze oskarżyciela posiłkowego.

Termin – dla każdego odwołującego się od wyroku nakazowego wynosi 7 dni (kalendarzowych a nie roboczych).

Sąd nie jest związany treścią wyroku nakazowego. Wyrok nakazowy po wniesieniu sprzeciwu traci moc. Wobec czego Sąd może rozstrzygnąć sprawę zupełnie inaczej np. uniewinniając oskarżonego bądź warunkowo umarzając postępowanie karne.

Po otrzymaniu z Sądu wyroku nakazowego, warto pilnować terminów i skorzystać z porady radcy prawnego bądź adwokata w celu prawidłowej oceny sytuacji i ewentualnych możliwości postępowania.

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel. 608 436 324

Czytaj więcej

Co oznacza brexit dla polskiego przedsiębiorcy?

Brexit to jeden z „najmodniejszych” tematów ostatnich co najmniej kilku miesięcy, ponieważ Zjednoczone Królestwo staje się krajem trzecim, dokładnie tak samo jak USA czy Indonezja. Dywagacje, czy Wielka Brytania pozostanie w Unii Europejskiej miały rozstrzygną się najpóźniej końcem października, jednak termin ten został przesunięty już na początek 2020 r.

Warto nadmienić, że Wielka Brytania obecnie znajduje się w pierwszej dziesiątce partnerów handlowych naszego kraju. Oprócz tego, jest trzecim największym rynkiem zbytu dla polskich sprzedawców towarów oraz drugim największym odbiorcą artykułów rolno-spożywczych. Jest to również rynek, na którym nasz kraj może pochwalić się wysokim dodatnim saldem obrotu handlowego.

Obecnie, dzięki swobodom jednolitego rynku, wymiana handlowa odbywa się bez barier celnych, bez ograniczeń ilościowych oraz bez problemów związanych z przepływem towarów na granicy.

W związku z powyższym, brexit negatywnie wpłynie na polsko-brytyjskie relacje handlowe, m.in. istnieje ryzyko zwiększenia prawdopodobieństwa poszukiwania nowych rynków zbytu przez polskich przedsiębiorców. Zmniejszy się również transfer kapitału w formie zagranicznych inwestycji bezpośrednich.

Warto również nadmienić, że dla Polski ważną kwestią w kontekście brexitu jest fakt, że Wielka Brytania to jedyny płatnik netto unijnego budżetu. Polska z kolei jest największym korzystającym netto budżetu Unii Europejskiej. Środki finansowe, które pozyskujemy są znacznym źródłem inwestycji w różnych dziedzinach naszej gospodarki.

Co brexit bez umowy oznacza dla polskiego przedsiębiorcy? Przede wszystkim handel będzie się odbywać na zasadach WTO, czyli Światowej Organizacji Handlu. W stosunku do Wielkiej Brytanii przedsiębiorcy z Polski już nie będą uczestniczyć w obrocie wewnątrz Unii Europejskiej. Otrzymają oni status eksportera i/lub importera. Obowiązywać będą takie same stawki celne jak te, które są stosowane przez Unię dla towarów z państw trzecich. Towary już nie będą się kwalifikować do celów wspólnej polityki handlowej. Może to mieć wpływ na stosowanie prewencyjnych taryf, które Unia uzgodni z państwami trzecimi.

Co więcej, powróci kontrola graniczna między Unią a Wielką Brytanią. Będzie to kontrola celna, fitosanitarna, weterynaryjna oraz kontrola jakości handlowej artykułów spożywczych. Poza tym zmienią się zasady i formy płatności podatku VAT. W przypadku transportu drogowego będzie powrót do zezwoleń na wykonywania przewozów.

System Przemieszczania oraz Nadzoru Wyrobów Akcyzowych (EMCS) już nie będzie miał zastosowania do przemieszczania wyrobów akcyzowych, tj. wyrobów energetycznych, napojów alkoholowych, wyrobów tytoniowych z Unii do Wielkiej Brytanii. Przemieszczenia te będą traktowane jako wywóz, a więc nadzór akcyzowy będzie się kończył w miejscu wyprowadzania towaru poza terytorium Unii Europejskiej.

A co z cłem i podatkiem pośrednim? Towary, które będą wwożone do lub wywożone z Unii do Wielkiej Brytanii będą podlegać dozorowi celnemu. Oznacza to, że trzeba będzie składać zgłoszenie celne, tzw. przywozową i wywozową deklarację.

Wspólnotowy System Rejestracji i Identyfikacji Podmiotów Gospodarczych (EORI)

EORI będzie potrzebny dla każdego polskiego przedsiębiorcy, który eksportuje towary poza UE. Jest to warunek konieczny dla dokonywania zgłoszeń celnych. Wewnątrz Unii numer EORI, czyli tzw. certyfikat celny nie jest potrzebny.

Natomiast jeśli chodzi o transport, to osoby wykonujące zawód przewoźnika drogowego powinny posiadać certyfikat kompetencji zawodowych. Dokument ten musi być wydany przez organy państwa Unii Europejskiej.

Zgodnie z unijnymi przepisami przedsiębiorca, który wykonuje zawód przewoźnika drogowego musi wyznaczyć zarządzającego transportem. Jeżeli przedsiębiorca ma siedzibę w Unii, a zarządzającego transportem w Wielkiej Brytanii, nie będą już mogli pracować zawodowo w krajach unijnych.

Prawa jazdy wydane przez państwa członkowskie UE są wzajemnie uznawane. Po brexicie prawo jazdy wydane przez Wielką Brytanię przystaje być ważne.

Po wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty, certyfikaty wydane przez Wielką Brytanię lub inny organ upoważniony przez Wielką Brytanię przystaje być ważny na terenie Unii.

Ucierpią również brytyjskie firmy, które mają swoje siedziby w UE. Wielka Brytania jest istotnym inwestorem zagranicznym. Europa jest największym rynkiem dla brytyjskich usług finansowych. W momencie twardego brexitu brytyjskie firmy tracą tzw. prawa paszportowe (passporting rights), czyli już nie będą mogli obsługiwać klientów na terenie UE. Większość brytyjskich usługodawców finansowych już mają swoje siedziby w krajach unijnych. – Tak na przykład zrobiła Lloyd’s of London, najstarsza firma ubezpieczeniowa na świecie. Obecnie jej siedziba mieści się w Brukseli. Dlatego więc, jeżeli warszawskie biuro Lloyd’s of London podpisuje umowę z polskim przedsiębiorcą, będzie to już kategoryzowane jako eksport belgijski, a nie brytyjski.

Przedsiębiorco, czy przygotowałeś się odpowiednio do nadchodzących zmian?

  1. Mogą wystąpić zakłócenia oraz zostaną nałożone dodatkowe wymogi i obciążenia. Wielka Brytania przestanie być państwem unijnym ze wszystkimi tego konsekwencjami. Wyjście bez umowy nie zakłada okresów przejściowych.
  2. Zasady handlu z Wielką Brytanią będą takie jak z innymi krajami spoza Unii Europejskiej. Warto więc zapoznać się czym prędzej z formalnościami celnymi, jakie będą obowiązywać po brexicie.
  3. Należy zadbać o to, by Twoi pracownicy podróżujący do Wielkiej Brytanii posiadali ważne dokumenty podróży. Rekomendowane jest posiadanie paszportu oraz certyfikatu Zielonej Karty.

Zielona Karta to dokument potwierdzający zawarcie ubezpieczenia OC przez właściciela pojazdu. Stanowi ona rodzaj gwarancji, na podstawie której towarzystwo ubezpieczeniowe przejmuje na siebie finansową odpowiedzialność w razie zdarzenia drogowego. Wysokość wypłacanej rekompensaty odpowiada kwocie określonej w umowie ubezpieczeniowej lub kwocie określonej limitami prawnymi państwa, na terenie którego doszło do kolizji.

Warto mieć świadomość, że Zielona Karta jest dokumentem mającym identyczny wzór graficzny obowiązujący we wszystkich krajach. Wydawana jest w języku narodowym kraju, w którym działa towarzystwo ubezpieczeniowe oraz w języku angielskim lub francuskim.

W Polsce Zieloną Kartę wydają towarzystwa ubezpieczeniowe. W zależności od ubezpieczyciela spotkać można się też z innymi nazwami, np. Międzynarodowa Karta Ubezpieczenia Samochodowego (Warta) czy Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczenia Komunikacyjnego (AXA).

Jeżeli w zamiarze danego przedsiębiorstwa jest kontynuować prowadzenie wymiany handlowej z Wielką Brytanią, należy przede wszystkim posiadać europejski numer EORI. Można wystąpić o jego nadanie na Platformie Elektronicznych Usług Skarbowo-Celnych Bez tego numeru nie będzie możliwe dokonywanie zgłoszeń celnych w Unii Europejskiej. Co do importu do Wielkiej Brytanii lub eksportu z Wielkiej Brytanii lub realizowania operacji tranzytowych z tego kraju, to należy posiadać również brytyjski numer EORI, żeby móc złożyć zgłoszenie celne w Wielkiej Brytanii. Aby wystąpić o jego nadanie, konieczne jest zgłoszenie na Portalu Gov.uk.

Strona Biznes.gov.pl rekomenduje śledzenie także międzynarodowych stron służb celnych:

  • francuskich służb celnych w zakresie przygotowań do tzw. inteligentnej granicy
  • strony holenderskiej w zakresie wymaganych procedur portowych

Warto też zajrzeć na portal www.brexit.gov.pl. Gdzie znajduje się więcej szczegółowych informacji odnośnie brexitu.

Monika Mielnik

Studentka Prawa Uniwersytetu Opolskiego

e-mail: kancelaria@kasztajanikowska.pl

Czytaj więcej

Nowe konto oszczędnościowe czy fundusz emerytalny? Czyli kilka słów o Pracowniczych Planach Kapitałowych

1 lipca weszły w życie Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Już teraz obejmują duże firmy, zatrudniające minimum 250 osób. Jaki jest harmonogram wchodzenia w życie ustawy?

  • zatrudniających powyżej 250 osób (3,3 mln) – 1 lipca 2019
  • od 50 do 249 osób (2 mln) – 1 stycznia 2020
  • od 20 do 49 osób (1,1 mln) – 1 lipca 2020
  • pozostali (5,1 mln) – 1 stycznia 2021

PPK to jeden z najnowszych pomysłów naszych rządzących. Jego celem ma być pomoc Polakom w odkładaniu pieniędzy na emeryturę. Program oszczędnościowy zakłada, że co miesiąc z pensji pracownika będzie odprowadzana konkretna część jego wynagrodzenia. Pieniądze mają być gromadzone na prywatnym koncie.

PPK, określany jest jako dobrowolny i w pełni prywatny system długoterminowego oszczędzania, który ma podnieść bezpieczeństwo finansowe Polaków. Jak twierdzi minister finansów Teresa Czerwińska, Pracownicze Plany Kapitałowe mają być pierwszym programem oszczędnościowym skierowanym do ponad 11 miliona obywateli, który ma szanse stać się prawdziwie powszechnym, dzięki wpłatom zarówno po stronie pracodawcy, który za niewywiązanie się z obowiązku zapłaci grzywę w wysokości od 1000 do 1 000 000 zł. Wszystko to będzie kontrolowane przez Państwową Inspekcję Pracy. pracownika jak i budżetu państwa. Jednocześnie każda firma lub instytucja zatrudniająca co najmniej jedną osobę, podlegającą obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, musi utworzyć PPK dla swoich pracowników. Na czym ma zatem polegać wspomniana dobrowolność?

Pracownik, choć będzie przypisany do niego automatycznie, będzie miał możliwość rezygnacji z oszczędzania w dowolnym momencie na podstawie pisemnej deklaracji złożonej u pracodawcy. W projekcie założono jednak możliwość ponownego powrotu do programu. Jak to ma wyglądać? Co cztery lata pracodawca będzie informował pracownika, który złożył deklarację o rezygnacji z dokonywania wpłat do Pracowniczego Planu Kapitałowego, o ponownym dokonywaniu wpłat. Oznacza to, że jeśli uczestnik PPK będzie chciał zrezygnować z dokonywania wpłat do PPK, to co 4 lata będzie musiał składać stosowną deklarację. Jednocześnie uczestnik PPK, który zrezygnował z udziału w programie, w każdym momencie będzie mógł ponownie do niego przystąpić. Pieniądze zgromadzone przez uczestnika PPK zostaną mu wypłacone po osiągnięciu 60. roku życia niezależnie od płci. Środki zgromadzone w PPK będą stanowić prywatną własność uczestników.

Według projektodawców przedsięwzięcie ma być tanie. Wpłata podstawowa do PPK wyniesie 2 proc. wynagrodzenia, które stanowi podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe od uczestnika programu i 1,5 proc. wynagrodzenia, stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe od pracodawcy. Natomiast pracownik, którego miesięczne wynagrodzenie uzyskiwane z różnych źródeł, będzie równe lub niższe niż 120 proc. minimalnego wynagrodzenia w danym roku – będzie mógł dokonywać wpłaty podstawowej niższej niż 2 proc., ale nie mniejszej niż 0,5 proc.

Polityka inwestycyjna funduszy inwestycyjnych ma się kształtować w następujący sposób:

  • Część udziałowa – odnosi się do aktywów inwestowanych w instrumenty o charakterze udziałowym, takie jak np.: akcje, prawa poboru czy tytuły uczestnictwa instytucji wspólnego inwestowania.
  • Część dłużna – to aktywa inwestowane w instrumenty o charakterze dłużnym, czyli np.: obligacje, bony skarbowe, listy zastawne, certyfikaty depozytowe lub inne zbywalne papiery wartościowe.

Udział poszczególnych klas aktywów decyduje nie tylko o bezpieczeństwie gromadzonych środków, lecz także o potencjale stóp zwrotu.

Część inwestycji będzie mogła być lokowana w papiery wartościowe w walucie innej niż złoty polski, umożliwiając tym samym ograniczenie ryzyka koncentracji. Udział inwestycji w walucie innej niż złoty polski nie może jednak być wyższy niż 30% całości inwestowania.

Z racji tego, że projekt ustawy zakłada szybki rozwój PPK warto się do niego odpowiednio przygotować po to, by opracować harmonogram działań i dopełnić wszelkich narzuconych przez ustawodawcę terminów, ale też po to, by mieć czas zorientować się w narzędziach IT, które pomogą wdrożyć i prowadzić PPK w firmie. Będzie korzystne i dla pracowników, ale także dla pracodawcy oraz jego działów HR i płacowo-księgowych.

Określenie liczby pracowników to jedno. Zostaną oni zapisani do PPK automatycznie, ale drugą sprawą jest oszacowanie, ilu z tych zapisanych w planach pracowniczych pozostanie. Warto ustalić skalę zainteresowania i uwzględnić w planie finansowym firmy.

W porozumieniu ze związkami zawodowymi chlebodawca musi wybrać instytucję finansową, w której utworzone zostaną rachunki PPK dla pracowników. Jeśli firma takowych nie posiada, wtedy pracodawca dokona wyboru w porozumieniu z reprezentacją osób zatrudnionych. Jeśli pracodawca nie osiągnie porozumienia na miesiąc przed upływem terminu zawarcia umowy – wybiera instytucję finansową sam. Zdanie pracodawcy jest rozstrzygające.

Instytucje finansowe prowadzące PPK:

Generali Investments Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA

BPS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

BNP Paribas Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

PFR Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Allianz Polska S.A.

Pocztylion – Arka

Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych PZU SA

PKO Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA

AXA Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

ESALIENS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA

Millennium Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Aegon Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A.

Nationale-Nederlanden Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A.

NN Investment Partners TFI S.A.

Aviva Investors Poland Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Investors Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Santander Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Pekao Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Compensa Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A. Vienna Insurance Group

Skarbiec Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

 

Wymienione wyżej instytucje finansowe staną się głównymi beneficjentami PPK, ponieważ to do nich spłynie więc szeroki strumień pieniędzy państwa, pracowników i pracodawców. Możliwe jest także wynagrodzenie za wynik zarządzania funduszem, tzw. success fee, w wysokości 0,1%, ale oczywiście tylko w przypadku realizacji dodatniej stopy zwrotu funduszu.

PPK nie obejmuje:

  1. Studentów do 26. roku życia zatrudnionych na umowie zleceniu. – Ponieważ od ich wynagrodzenia nie są potrącane składki emerytalne i rentowe.
  2. Osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. – To oczywiste, że absurdalnym byłoby odprowadzanie składek zarówno jako pracownik, jak i pracodawca.
  3. Osób powyżej 70. roku życia. Nawet na własny wniosek.
  4. Firm, które prowadzą pracowniczy program emerytalny (PPE) oraz naliczają i odprowadzają składki podstawowe w rozumieniu ustawy o pracowniczych programach emerytalnych w wysokości co najmniej 3,5 proc. wynagrodzenia, i jeżeli do PPE przystąpiło co najmniej 25 proc. osób zatrudnionych w danym podmiocie zatrudniającym.

Reguły inwestowania środków w odniesieniu do wieku uczestnika PPK

 

Część udziałowa         Część dłużna

od utworzenia funduszu do 20 lat przed 60 rokiem życia     60–80%          20–40%

20 lat przed 60 rokiem życia                                                        40–70%          30–60%

10 lat przed 60 rokiem życia                                                         25–50%          50–75%

5 lat przed 60 rokiem życia                                                           10–30%          70–90%

osiągnięcie 60 roku życia                                                              maks. 15%      min. 85%

Nadzór nad PPK w zakresie działalności towarzystw funduszy inwestycyjnych, powszechnych towarzystw emerytalnych, pracowniczych towarzystw emerytalnych, zakładów ubezpieczeń oraz funduszy inwestycyjnych i funduszy emerytalnych sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) – z uwzględnieniem zgodności z prawem oraz interesu uczestników PPK.

Do ustawowych zadań KNF należy m.in.:

  • udostępnianie co kwartał informacji o aktywach zgromadzonych w PPK;
  • opracowywanie rocznych raportów o funkcjonowaniu PPK;
  • wydawanie decyzji administracyjnych w przypadkach określonych w ustawie o PPK.

W ramach prowadzonego nadzoru KNF przysługują wszystkie uprawnienia nadzorcze określone odpowiednio w przepisach ustaw o:

  • funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi;
  • organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych;
  • działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej;
  • nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym;
  • nadzorze nad rynkiem finansowym.

W brzmieniu powiedzenia „nie wszystko złoto co się świeci”, są pierwsze skargi o nakłanianiu do rezygnacji z PPK. Skargi wpływające Do Państwowej Inspekcji Pracy w większości dotyczą nakłaniania pracowników do rezygnacji z dodatkowego oszczędzania w programie. Skarg może być o wiele więcej, kiedy PPK wejdzie do małych firm. W ich przypadku rezygnacja całej załogi oznacza uniknięcie prowadzenia PPK, a to dla przedsiębiorstw istotne oszczędności. Należy jednak być bardzo ostrożnym przy ocenianiu, czy pewne działania są już nakłanianiem do rezygnacji z PPK, czy też nie. Za zniechęcanie powinna zostać uznana sytuacja przekazywania pracownikom wypełnionych deklaracji rezygnacji do podpisu, albo wywieranie wpływu na pracowników poprzez chociażby informowanie, że osoby, które nie zrezygnują z PPK np. nie otrzymają premii. Natomiast nie powinno zostać uznane za zniechęcenie przekazywanie pracownikom deklaracji rezygnacji w ramach kompletu dokumentów związanych z PPK, np. wraz z deklaracją o dokonywaniu wpłaty dodatkowej lub obniżeniu wpłaty podstawowej, gdyż to ustawodawca dopuścił jako możliwość informację o zasadach działania PPK.

Co ciekawe, najczęstszy zarzut wobec systemu, głosi, że PPK to tak naprawdę drugie OFE (Otwarty Fundusz Emerytalny). I faktycznie, fakt, że pieniądze płyną na rynek kapitałowy, zarówno państwa jak i pracodawcy, jest problematyczny. Bo czy pieniędzmi, które mają gwarantować naszą emeryturę, powinno się grać na giełdzie? Nie mówiąc o tym, czy powinno się tak szeroki strumień pieniędzy z Funduszu Pracy kierować ku instytucjom finansowym. Jest to co najmniej wątpliwe w szczególności z punktu widzenia osoby, która nie ufa rynkom, wybór tej formy zabezpieczenia może być trudny. Istotnie nie ma żadnej gwarancji wypłaty. Jeśli bowiem przejdziemy na emeryturę w momencie krachu na giełdzie, może się okazać, że nasze oszczędności znacznie stopniały. Należy jednak zastrzec, że mają to być tzw. fundusze zdefiniowanej daty, a więc inwestowane tym bezpieczniej, im bliżej jesteśmy wieku emerytalnego.

Czy Pracownicze Plany Kapitałowe zapewnią nam godną emeryturę przy założeniu, że pieniądze będą dobrze inwestowane i żadne kryzysy ekonomiczne nas nie dotkną? Kiedy przyjrzymy się zapisom ustawy, możemy bowiem dostrzec, że jest to raczej forma konta oszczędnościowego. Zgodnie bowiem z art. 99 ustawy w wieku 60 lat możemy pobrać od razu 25% kwoty, a pozostałe 75% pobierać w 120 ratach (można zwiększyć liczbę rat, ale będą wtedy niższe). Co to właściwe znaczy? Tyle, że do 70. roku życia jeszcze coś z tego systemu prawdopodobnie będziemy mieli, ale akurat w momencie, kiedy potrzeby na starość znacznie rosną z takich powodów jak samotne gospodarstwo domowe czy koszty leczenia, wówczas zasób pieniędzy zaczyna się kończyć. Ponadto te wypłaty, w przeciwieństwie do wypłat z ZUS, nie będą waloryzowane.

Zagrożenie może czyhać także z innej strony: ktoś, kto nie wypracuje sobie minimalnej emerytury (w 2019 roku wynoszącej 1100 zł brutto), ale wykazuje się odpowiednio długim okresem składkowym (20 lat kobieta i 25 lat mężczyzna), ma prawo otrzymać od państwa wyrównanie do tej kwoty. Jeśli jednak składka z PPK sprawi, że ktoś przekroczy tę wysokość – być może ZUS nie dopłaci już do emerytury minimalnej. Powstaje wtedy pytanie, co po 70. roku życia, gdy już pieniędzy z PPK nie będzie? Kwestia ta jest na razie nieuregulowana.

W nazwie PPK nawet nie pojawia się słowo „emerytalne”. Powtórzmy: jest to po prostu dodatkowe konto oszczędnościowe, które finansowane jest przez trzy strony, a nie tylko jedną osobę. Jeśli więc ktoś chce oszczędzać (z ograniczonym, lecz nie niemożliwym wycofaniem kapitału wcześniej), to jest to pomysł wart rozpatrzenia. Ale samo PPK nie wystarczy, by wesprzeć obywateli na emeryturze. Nie gwarantuje wysokości wypłat ani ich waloryzacji, nie zapewnia tzw. annuitetów (czyli wypłat do końca życia) i może zwiększyć emerytalne nierówności – oszczędzać będą ci, których na to stać, a więc dodatkowe pieniądze od państwa popłyną najprawdopodobniej znów do zamożniejszych. Wraz z PPK dostajemy więc szansę oszczędzać na dość korzystnych warunkach, ale emerytalna katastrofa przyszłości wciąż nie została powstrzymana.

Monika Mielnik

Studentka Prawa Uniwersytetu Opolskiego

e-mail: kancelaria@kasztajanikowska.pl

Czytaj więcej

Przestępstwo niealimentacji – na czym dokładnie polega?

Obowiązek alimentacyjny określa art. 128 k.r.o. Natomiast obowiązek alimentacyjny rodziców względem dziecka doprecyzowuje art. 133 k.r.o, który stanowi, że rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

Kodeks karny w treści art. 209 penalizuje uchylanie się od płacenia alimentów na rzecz osoby uprawnionej do świadczenia.

Przepis art. 209 k.k. brzmi następująco:
§ 1. Kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 1a. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 1a następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenia rodzinne albo świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 1a odbywa się z urzędu.
§ 4. Nie podlega karze sprawca przestępstwa określonego w § 1, który nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiścił w całości zaległe alimenty.
§ 5. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego sprawca przestępstwa określonego w § 1a uiścił w całości zaległe alimenty, chyba że wina i społeczna szkodliwość czynu przemawiają przeciwko odstąpieniu od wymierzenia kary.

Kodeks karny rozróżnia dwa typy przestępstwa niealimentacji:
– uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego (typ podstawowy),
– spowodowanie niemożności zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych (typ kwalifikowany).

Aby doszło do pociągnięcia dłużnika alimentacyjnego do odpowiedzialności karnej za czyn z art. 209 k.k., obowiązek alimentacyjny musi być skonkretyzowany co do wysokości. Musi być w tym zakresie wydane orzeczenie sądu, zawarta ugoda przed sądem albo innym organem czy też zawarta umowa.

Aby doszło do popełnienia czynu z art. 209 k.k., spełnione muszą być następujące przesłanki:
– Istnienie zobowiązania wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem, albo inną umową,
– Łączna wysokość zaległości stanowi równowartość 3 świadczeń okresowych albo opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące.

Jeśli zostaną spełnione wyżej wskazane przesłanki, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 1 roku (w typie podstawowym przestępstwa).

Brzmienie art. 209 k.k. po nowelizacji z maja 2017 roku pozbawione zostało znamienia uporczywości, która nastręczała niejednokrotnie problem interpretacyjny przed Sądem i umożliwiała uchronienie się oskarżonego od skazania za opisany wyżej czyn zabroniony.
W jego miejsce ustawodawca zaproponował powiązanie znamion typu czynu zabronionego z uchyleniem się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – na istnienie uporczywości – składa się istnienie elementu obiektywnego i subiektywnego. Element subiektywny dotyczy nieustępliwości w zamiarze dłużnika alimentacyjnego. Element obiektywny wiąże się z brakiem zapłaty rat alimentacyjnych przez 3 miesiące.
Oznacza to w zasadzie, że wyzbycie się sformułowania o uporczywości nie niesie w istocie żadnej konsekwencji prawnej. Poprzednie brzmienie przepisu art. 209 k.k. zakładało, że do przypisania uporczywości wystarczy wykazanie nieuiszczania rat alimentacyjnych przez okres trzech miesięcy (por. uchw. SN z 9.6.1976 r., VI KZP 13/75 , OSNKW 1976, Nr 7, poz. 86; wyr. SN z 3.7.2007 r., Legalis).

Typem kwalifikowanym przestępstwa niealimentacji jest sytuacja, która wiąże się z narażeniem uprawnionego, na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Pojęcie to jest ocenne i nieostre. Zależy od okoliczności konkretnego przypadku. W orzecznictwie sądów przyjęte zostało, że nie chodzi tu wyłącznie o zaspokojenie minimum egzystencji, ale także o ponoszenie kosztów związanych z leczeniem, obowiązkiem szkolnym, rozwojem, kształceniem.

Typ kwalifikowany zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Przepis art. 209 § 4 k.k. przewiduje instytucję wyłączenia karalności za przestępstwo w sytuacji, jeśli jego sprawca nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiści w całości zaległe alimenty.
Jeżeli więc dłużnik alimentacyjny, nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego o to przestępstwo, uiścił zaległości alimentacyjne, nie podlega on karze, a postępowanie w tej sprawie zostanie umorzone.
Jest to nowum wprowadzone nowelizacją z maja 2017 roku. Jest to dobry zapis dla dłużnika, który daje możliwość uchronienia się przed odpowiedzialnością karną. Art. 209 k.k. w poprzednim brzmieniu nie przewidywał takiej możliwości.

Określanie więc wskazanej nowelizacji, jako ‚dalece krzywdzącej’ dla dłużników alimentacyjnych jest w tym zakresie bezpodstawne.

Art. 209 § 5 k.k. (po nowelizacji) wprowadza kolejne, można rzecz – korzystne zmiany dla dłużników alimentacyjnych. Sąd może odstąpić od wymierzenia kary jeżeli nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego sprawca przestępstwa określonego w § 1a uiścił w całości zaległe alimenty, chyba że wina i społeczna szkodliwość czynu przemawiają przeciwko odstąpieniu od wymierzenia kary.

Przestępstwo z art. 209 k.k. ścigane jest co do zasady na wniosek pokrzywdzonego (osoby uprawnionej do alimentów), organu pomocy społecznej lub organu, który podejmuje działania wobec dłużnika alimentacyjnego. Ściganie z urzędu następuje, jeśli pokrzywdzony ma przyznane świadczenia rodzinne albo świadczenia wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów prowadzonej przez komornika sądowego.

Za przestępstwo z art. 209 k.k. może odpowiadać tylko osoba, która miała obiektywną możliwość opłacenia alimentów, jednakowoż nie uiściła ich ze względu na złą wolę. Sądy potwierdziły to w orzecznictwie: III KRN 137/95, II AKz 289/00,II KRN 200/95.

Konkludując powyższe rozważania – nowelizacja art. 209 k.k. wprowadziła pewne, korzystne z punktu widzenia zarówno uprawnionego jak i dłużnika, instytucje poprawiające ich sytuacje procesowe względem starego brzmienia przepisu.

Dane statystyczne dotyczące niepłacenia alimentów znajdują się na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich – https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kary-za-nieplacenie-alimentow-dane-statystyczne można się z nimi zapoznać.  Tamże znajduje się również wystąpienie Rzecznika w opisanej kwestii.

Zdjęcie pochodzi ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel. 608 436 324

Czytaj więcej

Czy można prowadzić działalność bez rejestrowania? Można, tylko jak?

Prowadzenie niezarejestrowanej działalności dostępne jest od 30 kwietnia 2018 roku. Ma na celu ułatwienie rozpoczęcia wykonywania czynności na własny rachunek czy sprawdzenia pomysłu na biznes bez potrzeby rejestrowania firmy. W sytuacji, gdy testowana działalność okaże się nieopłacalna, znacznie łatwiej będzie się z niej wycofać. Nieuznawanie za działalność gospodarczą drobnego handlu czy sporadycznie świadczonych usług z pewnością przyczyni się do wzrostu przedsiębiorczości Polaków. Rozpoczęcie prowadzenia biznesu będzie tańsze, a co za tym idzie decyzja o podjęciu się dodatkowych zobowiązań łatwiejsza.

W art. 5 ust. 1 ustawy Prawo przedsiębiorców zamieszczony został następujący zapis: „Nie stanowi działalności gospodarczej działalność wykonywana przez osobę fizyczną, której przychód należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia, o którym mowa w ustawie z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. z 2017 r. poz. 847 oraz z 2018 r. poz. …), i która w okresie ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej.

Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że osoba, chcąca zaledwie spróbować swoich sił w biznesie, będzie mieć możliwość na uzyskiwanie przychodu bez konieczności rejestracji działalności. Taką działalność można prowadzić, jeśli w okresie 60 poprzednich miesięcy wcześniej nie prowadzono działalności gospodarczej i przychody (to nie to samo co dochód, który jest czystym zyskiem z prowadzenia działalności po odciągnięciu poniesionych kosztów) miesięczne będą mniejsze niż 1125 zł, czyli 50% minimalnego wynagrodzenia na dziś (jeśli minimalne wynagrodzenie wzrośnie, jednocześnie podniesie się też wysokość możliwego uzyskanego przychodu rzeczywistego). Tyle przychodu może wygenerować biznes bez konieczności rejestracji każdego miesiąca. To niewiele, a dla wielu osób na początek zdecydowanie wystarczy. Działalność bez rejestracji daje zatem szansę początkującym przedsiębiorcom potrzebującym czasu na rozwój firmy i wypracowanie większych zysków.

Nie mniej jednak chodzi tutaj o przychód należny! Ustęp 6 artykułu 5 mówi, że: „Przez przychód należny, o którym mowa w ust. 1, rozumie się kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, po wyłączeniu wartości zwróconych towarów, udzielonych bonifikat i skont.”  Warto o tym pamiętać i też odpowiednio dostosować model biznesowy do tego przepisu. Oprócz tego trzeba być osobą fizyczną, czyli np. nie spółką czy fundacją.

Jakie zatem haczyki znajdziemy w PP? W żadnym miesiącu działalności nie możesz przekroczyć przychodu należnego. Jeśli niestety przekroczy się ten próg, wówczas zgodnie z brzmieniem tego samego artykułu ustawy prawo dla przedsiębiorców art. 5 ust.3: ”Jeżeli przychód należny z działalności, o której mowa w ust. 1, przekroczył w danym miesiącu wysokość określoną w ust. 1, działalność ta staje się działalnością gospodarczą, począwszy od dnia, w którym nastąpiło przekroczenie wysokości, o którym mowa w ust. 1.”

Poza tym, zarejestrowanie działalności od początku jej prowadzenia będzie konieczne w przypadku, gdy nie zostanie spełniony przynajmniej jeden z powyższych warunków. W odniesieniu do osób, które dopiero rozpoczną wykonywanie czynności na własny rachunek bez rejestracji firmy, w razie uzyskania w danym miesiącu przychodu wyższego od połowy kwoty minimalnego wynagrodzenia, konieczne stanie się zarejestrowanie firmy w CEIDG  i to w terminie 7 dni, licząc od dnia, w którym przekroczony zostanie limit przychodów, a także dopełnienie reszty formalności związanych z rozpoczęciem prowadzenia działalności gospodarczej. Trzeba mieć na uwadze, że niezarejestrowanie firmy – i tu niestety – wiąże się z konsekwencjami w postaci kary grzywny, a nawet kary pozbawienia wolności. Dodatkowo należy zapłacić zaległy podatek i składki do ZUS-u wraz z odsetkami.

Jak widzimy, dopuszczalny przychód w odniesieniu do działalności bez rejestracji jest niewielki, wprowadzone przepisy mają na celu umożliwienie prowadzenia własnego biznesu na mniejszą skalę, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów, jednak co miesiąc trzeba pilnować, czy nie została przekroczona kwota przychodów określona w ustawie.

Działalność bez rejestracji to wybór, a nie obowiązek. Każda osoba decydująca się na takie rozwiązanie powinna mieć na uwadze konsekwencje wynikające z braku rejestracji firmy, takie jak nieodprowadzanie składek emerytalnych, brak ubezpieczenia zdrowotnego pozwalającego na korzystanie ze świadczeń zdrowotnych w ramach NFZ oraz niemożność zgłoszenia się do ubezpieczenia chorobowego gwarantującego zasiłek w razie choroby lub macierzyństwa. Jeżeli zatem chcemy posiadać tego typu zabezpieczenie i być może komfort psychiczny, warto rozważyć zarejestrowanie działalności gospodarczej, co bez najmniejszego problemu możemy to zrobić w każdym momencie.

Z drugiej strony może to być też pozytywna informacja dla osób chcących spróbować swoich sił w biznesie. Przedsiębiorcy, którzy nie zarejestrowali firmy, zwolnieni są z obowiązku uiszczania składek na ubezpieczania społeczne i Fundusz Pracy, a nawet składki na ubezpieczenie zdrowotne. Daje spore oszczędności, gdyż koszt samej składki zdrowotnej to ponad 300 zł miesięcznie. Osoba osiągająca przychód na poziomie około 1000 zł musi oddać do ZUS-u prawie 1/3 swojego miesięcznego zarobku.

Pracując na etacie można prowadzić działalność bez rejestracji o ile spełnia się pozostałe warunki. Głównie chodzi tu o nieprzekraczanie przychodu z działalności. Przysługująca nam kwota wolna od podatku zostanie „wykorzystana” na etacie, więc dodatkowe przychody wygenerują nam dodatkowy podatek. Dlatego łącząc taką działalność z etatem warto dokumentować poniesione koszty!

Jak możemy to zrobić? Ustawa z dnia z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, mówiąca w art. 5 o działalności bez rejestracji  w żaden sposób nie reguluje kwestii dokumentowania, czy wykazywania przychodu z tytułu działalności bez rejestracji. Osoba prowadząca działalność nieewidencjonowaną jest podatnikiem VAT – czynnym lub zwolnionym i ma prawo wystawiać faktury, które swobodnie mogą posłużyć jako dokumentacja prowadzenia działalności niezarejestrowanej. Jeśli podatnik prowadzi działalność opodatkowaną, to nalicza VAT, a co za tym idzie ma obowiązek składania deklaracji VAT i struktur JPK_VAT (czyli elektroniczna ewidencja VAT). Ponad to można dokonywać zapisów sprzedaży w ewidencji sprzedaży. Co do przyjmowania zapłat, to przepisy nie określają, czy podatnik prowadzący działalność nieewidencjonowaną powinien zapłatę otrzymywać w formie bezgotówkowej na konto, czy może otrzymywać środki do ręki. Nie mniej jednak, dla celów dowodowych lepiej jest otrzymywać wypłaty na konto. Gdyby jednak dana osoba odbierała gotówkę, to można np. wystawić potwierdzenie odebrania środków, warto wpisać dane stron, datę i kwotę. Istnieje również możliwość, aby nie prowadzić żadnej dokumentacji, nie mnie jednak dla celów dowodowych warto się w ten sposób zabezpieczyć przed ewentualnymi roszczeniami np. Urzędu Skarbowego. Podatnik wykazuje przychód w zeznaniu rocznym i urząd skarbowy ma prawo sprawdzać PIT i dopytać podatnika np. przeprowadzając kontrole na jakiej podstawie przychód jest wykazywany. Warto wówczas mieć jakąś dokumentacje, która będzie dowodem.

Dobrą wiadomością dla przedsiębiorców prowadzących omawianą formę działalności jest, że działalności nie pozbawia prawa do urlopu wychowawczego. Nie ma na to jednoznacznego przepisu, ale wydaje się, że skoro nie pozbawia go prowadzenie działalności gospodarczej to tym bardziej nie powinno pozbawiać go prowadzenie działalności nierejestrowanej.

Oprócz tego, jeśli przedsiębiorcy będą chcieli założyć działalność, będzie można skorzystać z dotacji na założenie działalności, czasami zarezerwowanej dla pierwszego biznesu w życiu, ponieważ pierwsza formalnie zarejestrowana działalność będzie traktowana jako formalnie pierwszy biznes. Ponad to istnieje także możliwość, aby z nierejestrowanej działalności przejść na rejestrowaną i zachować zwolnienie z ZUS, o ile nie utraciło się prawa do tego zwolnienia wcześniej.

Monika Mielnik

Studentka Prawa Uniwersytetu Opolskiego

e-mail: kancelaria@kasztajanikowska.pl

Czytaj więcej

Kredyty frankowe

Ufff, dużo tych informacji, dużo! TSUE, CHF, klauzule abuzywne, nieważność, indeksacja, postępowania sądowe… ale, o co właściwie chodzi?

A może tak po prostu, po ludzku? Proszę bardzo: Masz kredyt walutowy – we frankach szwajcarskich, to pewnie dotknął Cię problem związany z wahaniami kursu tej waluty, która miała w założeniu być bardziej stabilna i korzysta niż nasz złoty. Sądy dotychczas nie wiedziały jak do tego problemu podejść – czy orzekać na korzyść konsumentów, czy podtrzymywać warunki zaprezentowane przez banki w momencie zawierania umowy. Teraz wszystko jest dużo jaśniejsze (oczywiście, nie tak całkiem, ale jednak jaśniejsze) – a więc mamy przychylny wyrok Trybunału Unii Europejskiej – zatem, jeśli raty kredytu frankowego przekraczają Twoje możliwości i są duże wyższe niż te zapowiadane przez bank – masz szansę właśnie teraz na reakcję.


Jak? najlepiej przy pomocy podmiotu profesjonalnego, który oceni jakie roszczenie będzie dla Ciebie najlepsze – to jest czy doprowadzić do przewalutowania franka na złoty, czy też – co jest dużo bardziej opłacalne dla konsumenta – unieważnić umowę.


Potem czeka Cię droga sądowa. Ile to trwa, ile kosztuje? Około 1,5-2 lat.Jednak to kancelaria załatwia praktycznie wszystko za Ciebie. Koszt sądowy to max 1.000,00 PLN (w praktyce to zazwyczaj 1000 zł, nie jest ta źle, co nie?). Koszt kancelarii – do ustalenia, ale w porównaniu do możliwej wygranej – niewiele.


Czy warto? Myślę, że bardzo! Można zaoszczędzić dużo.

Po bardzo efektywnej pracy Kancelarii z polisolokatami, przyszedł czas na kolejny krok na rzecz konsumentów – walka z kredytami frankowymi. Mamy wiedzę, taktykę, argumentację.


Dotarłeś tak daleko, znaczy że interesuje Cię ten temat:) Zapraszamy do kontaktu!

Radca Prawny

Martyna Janikowska

792 782 082

Czytaj więcej

Jesienne porządki w postępowaniu cywilnym istotne dla przedsiębiorców

7 listopada 2019 r. wejdzie w życie znaczna część dużej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego. Wprowadzane zmiany o dość dużej skali mają usprawnić proces rozstrzygania spraw przez sądy, ale jednocześnie i drastycznie zwiększą koszty sądowe w sprawach cywilnych oraz mogą spowodować niepewność w praktyce sądowej. Nowelizacja dotyczy około 300 zagadnień. Czy to szansa dla arbitrażu, który może okazać się ciekawą alternatywą, dopóki nie ustali się nowa praktyka pobierania opłat?

Ustawa w części wchodzi w życie już po 14 dniach od dnia ogłoszenia, dalej, po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia (tj. 7 lutego 2020 r.), kolejno, po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia (tj. 7 sierpnia 2020 r.). Oznacza to, że przedsiębiorcom zostało niewiele czasu na przygotowanie się do nowych realiów prawnych i wręcz narzuca na nich sposób prowadzenia działalności gospodarczej, który w przyszłości może ich uchronić przed przegraniem ewentualnego procesu.

Ostatnimi czasy częstym zabiegiem przeprowadzanym w naszym kraju jest wracanie do rozwiązań, które miały miejsce w przeszłości. Ten zabieg można też zaobserwować w zmianach w postępowaniu cywilnym dla przedsiębiorców.  Dotyczy to  przywrócenia spraw, które już w przeszłości traktowano jako gospodarcze, ale także rozszerzono katalog spraw gospodarczych na spory, np.:

wynikające z umów leasingu,

wynikające z umów o roboty budowlane oraz ze związanych z procesem budowlanym umów służących wykonaniu robót budowlanych.

Natomiast sprawami gospodarczymi przestaną być spory dotyczące

 podziału majątku wspólnego wspólników spółki cywilnej po jej ustaniu,

  wierzytelność nabytej od osoby niebędącej przedsiębiorcą, chyba że wierzytelność ta powstała ze stosunku prawnego w zakresie działalności gospodarczej prowadzonej przez wszystkie jego strony.

Nowa procedura przewiduje również tzw. umowę dowodową która mówi o tym, że współpracujący ze sobą przedsiębiorcy mogą wspólnie ustalić wyłączenie określonych dowodów w trwającym postępowaniu lub w ewentualnym postępowaniu sądowym, jeśli taki wyniknie w przyszłości. Jednocześnie umowy dowodowe są fakultatywne. Zawarcie takiej umowy nawet przed sądem nie wyklucza, że może okazać się bezskuteczna w momencie, gdy kilka kolejnych umów dowodowych będzie ze sobą sprzecznych. Powstanie wówczas wątpliwość, która umowa jest właściwa. Wówczas sąd rozstrzygający sprawę będzie musiał się zmierzyć najpierw z tą kwestią. Oprócz tego umowa w takiej formie musi mieć formę pisemną, a  ustną tylko wtedy, kiedy strony zawierają ją przed sądem.

Jeśli umowa została zawarta prawidłowo, to zasadniczo przedsiębiorca nie będzie mógł skorzystać przed sądem z dowodów wskazanych w umowie np. z zeznań świadków lub korespondencji mailowej. Ułatwieniem może okazać się fakt, iż umowa dowodowa może być zawarta w treści innej umowy i dotyczyć określonego umownego stosunku prawnego między przedsiębiorcami z wyłączeniem ogółu spraw generalnych między przedsiębiorcami oraz spraw z czynów niedozwolonych.

Przedsiębiorcy będą zobowiązani na bieżąco gromadzić wszelką dokumentację, ponieważ po 7 listopada to będzie ich główny sposób dochodzenia roszczeń, ponieważ od zeznania świadka ważniejszy będzie ten z dokumentu. Do tej pory w sprawach gospodarczych zeznania świadków niepotrzebnie przedłużały postępowania, w nowych przepisach przyjęto zasadę, że świadek zeznaje dopiero, jeśli inne dowody nie wyjaśnią dostatecznie sprawy. Dowód z zeznań świadka będzie traktowany jako pomocniczy, subsydiarny, więc jedynie w przypadku dowodów „pisemnych” będzie pewność co do możliwości późniejszego przedstawienia ich w sądzie.

Nowością będzie składanie zeznań świadka na piśmie, jeśli sąd uzna to za wystarczające.

Co do zasady sąd na posiedzeniu przygotowawczym w planie rozprawy będzie ustalał, które dowody zostaną przeprowadzone, a które wnioski dowodowe nie zostały uwzględnione. Nie mniej jednak nie powinno się tego traktować jako zmiany radykalnej z racji tego, że taki sposób już w procedurze cywilnej funkcjonuje i sądy z niego korzystają. Jest to art. 207 k.p.c., który pozwala sądowi na wysłuchanie strony oraz na ustalenie harmonogramu prowadzenia sprawy i odbycie w tej sprawie posiedzenia niejawnego.

Co więcej nowa procedura obejmie również nie-przedsiębiorców np. poręczycieli którzy sami nie są przedsiębiorcami, a poręczyli za dług przedsiębiorcy. Zostają wówczas objęci procedurą postępowania w sprawach gospodarczych, chyba, że złożą wniosek o rozpoznanie sprawy wobec nich poza tym trybem. Podobny wniosek mogą złożyć także przedsiębiorcy, będący osobami fizycznymi, ale co ważne, wyjście z tego trybu wymaga zaangażowania osoby uczestniczącej w sporze i złożenia wniosku w odpowiednim czasie – tygodnia od otrzymania pouczeń dotyczących postępowania. Spóźnienie lub niezłożenie wniosku  spowoduje toczenie się sprawy w bardzo restrykcyjnym postępowaniu gospodarczym.

 

Monika Mielnik

Studentka Prawa Uniwersytetu Opolskiego

e-mail: kancelaria@kasztajanikowska.pl

Czytaj więcej

Przedsiębiorco – co nowego w Twoim świecie?

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym… brzmi poważnie i skomplikowanie, a czym jest w rzeczywistości tzw. pakiet MŚP?

To zbiór regulacji, które mają ułatwić działalność polskim przedsiębiorcom. Pakiet skierowany jest głównie do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które w Polsce należą do znacznej większości.

Pakiet MŚP ma być kolejną – zaraz po pakiecie 100 zmian dla firm oraz Konstytucji Biznesu – propozycją, która ma dużym uproszczeniem życia polskich przedsiębiorców.

Wejście w życie Pakietu MŚP zaplanowany był na 1 stycznia 2019r., z związku z tym figuruje w naszym ustawodawstwie od dłuższego czasu. Co w takim razie przygotowało dla Ciebie, Przedsiębiorco 420 posłów, przy 2 głosach wstrzymujących się?

Spośród prawie 50 uproszczeń warto wymienić te najbardziej korzystne z perspektywy małych i średnich przedsiębiorstw, m.in.:

  • Uznanie wartości pracy małżonka za koszt podatkowy, innymi słowy wliczenie w koszty pracy małżonka;
  • Jednorazowe rozliczenie straty podatkowej do wysokości 5 mln zł;
  • Uwolnienie 5 milionów pracowników najmniej wypadkowych branż od obowiązku okresowych szkoleń BHP; w głównej mierze zmiana obejmuje pracowników administracyjno-biurowych, zatrudnionych u pracodawcy zakwalifikowanego do grupy działalności, dla której ustalono nie wyższą niż trzecia kategorię ryzyka, w rozumieniu przepisów o ZUS;
  • Skrócenie – ze 150 do 90 dni – terminu uprawniającego wierzyciela, który nie otrzymał należności, do skorzystania z ulgi na złe długi w VAT;
  • Z kolei od 1 stycznia 2020 roku wejdzie w życie poszerzenie kategorii „małego podatnika” w PIT i CIT. Uzyskają go firmy, u których wartość przychodu ze sprzedaży w poprzednim roku podatkowym nie przekroczyła 2 mln euro (obecnie jest to 1,2 mln euro). Status „małego podatnika” daje prawo do wyższej jednorazowej amortyzacji oraz rzadszego obowiązku wpłacania zaliczek na PIT i CIT. Rozwiązanie to ma objąć ok. 25 tys. przedsiębiorców, w tym 14 tys. rozliczających PIT oraz 11 tys. rozliczających CIT;
  • Spółki z o.o. – przewidziano również zmiany w ich funkcjonowaniu. Możliwe będzie np. podejmowanie wszystkich uchwał przez wspólników na odległość, w trybie obiegowym. Wprowadzone mają zostać też reguły zwrotu przez wspólników zaliczek pobranych na poczet dywidendy, w przypadku, gdy spółka osiągnie stratę albo nie osiągnie zysku w założonej wysokości.
  • Skrócenie do 5 lat okresu obowiązkowego przechowywania zatwierdzonych sprawozdań finansowych. Obecnie obowiązek ten jest bezterminowy;
  • Możliwość wezwania ubezpieczonego – telefonicznego lub mailowego – przez ZUS lub pracodawcę do kontroli czasowej niezdolności do pracy.
  • Zderegulowanie niektórych obowiązków informacyjnych dla przedsiębiorców, m.in. dot. okresu zawieszania wykonywania działalności czy prowadzenia księgi przychodów i rozchodów dla potrzeb rozliczania podatku dochodowego;
  • Ujednolicenie formularzy deklaracji podatkowych w przypadku podatków lokalnych (podatku od nieruchomości czy leśnego) oraz umożliwienie składania ich drogą elektroniczną.

Wcześniej formularze były bardzo zróżnicowane – opracowywały je samorządy. Utrudniało to przedsiębiorcom, którzy mają we własnym posiadaniu nieruchomości na terenie więcej niż jednej gminy, rozliczanie podatków należnych samorządom.

Zgodnie z prognozami minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz która wyliczyła, że Pakiet MŚP sprawi, że w kieszeniach przedsiębiorców w ciągu 10 lat pozostanie ok. 4 mld zł.

Zapraszamy do lektury cyklu wpisów na blogu dotyczących przedsiębiorców, zmian projektowanych dla przedsiębiorców oraz niebezpieczeństw i luk w przepisach. Cykl analiz gospodarczych otwiera niniejszy artykuł.

Monika Mielnik

Studentka Prawa Uniwersytetu Opolskiego

e-mail: kancelaria@kasztajanikowska.pl

Czytaj więcej

Udział w bójce / pobiciu – podobieństwa, różnice, zagrożenie karą

Polskie prawo karne odróżnia przestępstwa bójki i pobicia oraz użycia w bójce broni palnej od przestępstw dotyczących spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 k.k.) i uszkodzenia ciała (art. 157 k.k.).

Udział w bójce lub pobiciu jest występkiem opisanym w art. 158 Kodeksu karnego. Przedmiotem ochrony tego przepisu jest życie lub zdrowie człowieka.

Art. 158 § 1. Kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 lub w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Można wyróżnić 3 typy bójki:

– Typ podstawowy, który przewiduje odpowiedzialność podstawową za udział w bójce lub pobiciu – do trzech lat pozbawienia wolności (art. 158 § 1 k.k.)
– Typ kwalifikowany przez następstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – od sześciu do ośmiu lat pozbawienia wolności (art. 158 § 2 k.k.)
– Typ kwalifikowany przez następstwo spowodowania skutku śmiertelnego – od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności (art. 158 § 3 k.k.)

W typie podstawowym odpowiedzialność karną ponosi uczestnik bójki lub pobicia, który wyłącznie naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (czyli tego określonego w art. 156 k.k.) lub średniego uszczerbku na zdrowiu (czyli tego uregulowanego w art. 157 k.k. znanego nam z wypadku drogowego gdzie rozstrój zdrowia trwa dłużej niż 7 dni).

Dla przypisania odpowiedzialności za udział w bójce w typie podstawowym nie jest konieczne stwierdzenie, że u uczestników lub ofiar wystąpiły obrażenia ciała. Wystarczy samo narażenie na rozstrój zdrowia określony w tym przepisie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 2001 r. V KKN 336/00).

Surowszą odpowiedzialność poniesie uczestnik bójki lub pobicia jeśli którykolwiek jej uczestnik lub ofiara pobicia poniósł ciężki uszczerbek na zdrowiu lub zmarł. W tym przypadku następstwem jest konkretny skutek – ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć.

Bójka ma miejsce wtedy, gdy dochodzi do zdarzenia, w którym co najmniej trzy osoby występują zarówno jako atakujący i atakowani. Oczywiście bójka nie musi polegać na bijatyce każdego z każdym, wystarczy, że uczestników jest co najmniej trzech i nie da się wśród nich wskazać jednoznacznie obrońców i agresorów. Typową bójką jest na przykład tzw. ‚ustawka’ kibiców piłki nożnej, gdzie dwie przeciwne ekipy walczą ze sobą.

Pobicie ma miejsce wtedy, gdy co najmniej dwie osoby atakują jedną lub więcej osób. Pobicie tym się różni od bójki, że da się odróżnić napastników od ofiar, przy czym napastnicy mają zdecydowaną przewagę. Oczywiście przestępstwo udziału w pobiciu popełniają tylko te osoby, które biją – ofiara pobicia nie ‚bierze udziału w pobiciu’ w rozumieniu przepisów kodeksu karnego. Dobrze wyraził to Sąd Najwyższy stwierdzając, że konstrukcja udziału w bójce polega na tym, że każdy jej uczestnik jest jednocześnie atakującym i atakowanym. Pobicie zaś jest pojęciem przeciwstawnym konstrukcji bójki, gdyż oznacza czynną napaść dwóch lub więcej osób na jedną osobę albo grupy osób na inne osoby, przy czym w tym ostatnim wypadku cechą charakterystyczną jest przewaga osób napadających nad napadniętym – wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 23 grudnia 1971 r. IV KR 194/71.

Odróżnienie bójki od pobicia ma kluczowe znaczenie, ponieważ w przypadku bójki odpowiedzialność karną poniesie każdy jej uczestnik, natomiast w przypadku pobicia osoba broniąca się takiej odpowiedzialności nie poniesie, chociaż potencjalnie uczestniczy w starciu. Mówi się, że osoby broniące się korzystają wtedy z kontratypu obrony koniecznej.

Jeśli zatem ustalono, że zachodzi bójka lub pobicie i że stanowi ona zagrożenie, to konieczne jest stwierdzenie, czy dany sprawca ponosi winę. Przestępstwo z art. 158 § 1 k.k. popełnić można tylko umyślnie.

Za udział w bójce lub pobiciu uczestnicy ponoszą odpowiedzialność zbiorową. To oznacza, że każdy jej uczestnik zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej niezależnie, czy uderzał lekko, a nawet jednokrotnie.

Dla udziału w bójce, a nawet poniesienia współodpowiedzialności za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci nie jest konieczne w ogóle zadanie ciosu, czy naruszenie w jakikolwiek inny sposób nietykalności cielesnej uczestnika bójki lub ofiary pobicia. Wystarczy samo świadome współdziałanie poprzez opowiadanie się za jedną ze stron konfliktu, czy to w wyniku zagrzewania do walki, zastawiania drogi ucieczki, czy podawania narzędzia do walki. Jak wskazał Sąd Najwyższy – ‚manifestowanie przynależności do uczestników bójki lub pobicia poprzez ich dopingowanie powoduje, że druga z grup konfliktu odczuwa psychicznie przewagę liczebną przeciwników, pomimo iż nie wszyscy biorą udział w bezpośrednim starciu. Natomiast walczący, którzy są zagrzewani do walki czują przewagę grupy, tym samym są bardziej pewni siebie i agresywni’ (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 września 2004 r. II KK 377/03).

W przypadku wystąpienia następstwa w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci nie ma znaczenia, który z napastników zadał cios ostateczny. Każdy z nich jest bowiem współodpowiedzialny, jeżeli przewidywał lub mógł przewidzieć takie następstwo.

Dla przypisania odpowiedzialności z art. 158 § 2 lub § 3 k.k. nie ma znaczenia, czy zostanie ustalony indywidualny sprawca danego następstwa, jeżeli tylko to następstwo powstało w czasie bójki lub pobicia.

Ustalenie indywidualnego sprawcy spowodowania znacznego rozstroju zdrowia lub śmierci ma tylko takie znaczenie, że może on ponieść odpowiedzialność indywidualną w zależności od tego jakim działał zamiarze.

Są sytuacje, w których nie dochodzi do popełnienia przestępstwa. Nawet jeśli są spełnione opisane wyżej warunki, to istnieje możliwość, że nie doszło do przestępstwa. Chodzi o następujące sytuacje:
– sprawca jest w wieku poniżej 17 lat – Zgodnie z polskim prawem osoby w wieku poniżej 17 lat nie mogą popełnić przestępstwa. Osoby zbyt młode by popełnić przestępstwo odpowiadają za uszkodzenie ciała na zasadach określonych w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (tekst jednolity: Dz. U. 2010 r. Nr 33 poz. 178 z późn. zm.)
– sprawca jest niepoczytalny – Zgodnie z art. 31 § 1 k.k. nie jest przestępstwem udział w bójce lub pobiciu przez osobę, która z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych nie może kierować swoim działaniem lub nie rozumie, co robi. Stan niepoczytalności sąd ustala na podstawie opinii biegłych lekarzy i w razie jego stwierdzenia sąd może sprawcę skierować na przymusowe leczenie psychiatryczne.

W przypadku przestępstwa udziału w bójce lub pobiciu nie można natomiast powoływać się na działanie w obronie koniecznej. Działaniem w obronie koniecznej w ramach bójki jest jedynie interwencja w celu położenia kresu bijatyce albo obrona osoby niezdolnej do dalszego udziału w bójce bądź odciąganej od udziału w bójce, jak też obrona osoby, która wycofała się z bójki, jednak jest nadal atakowana (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 marca 2013 r., II AKa 27/13, KZS 2013/6/80).
Podsumowując, jedynie dołączenie do bójki by ją całkowicie przerwać może być uznane za działanie w obronie koniecznej, a zatem nie będzie ono przestępstwem.

Ze statystyk policyjnych (statystyka.policja.pl) można przytoczyć następujące dane za lata uprzednie:

Rok liczba postępowań wszczętych liczba przestępstw stwierdzonych
2017 5312 4182
2016 5863 4574
2015 6401 4504
2014 7128 5687

W sytuacji, gdy Państwa dotyczy jedno z powyżej opisanych zajść – po stronie podejrzanego / oskarżonego bądź pokrzywdzonego – zapraszam w celu skonsultowania możliwości prawnych i pomocy w prowadzeniu sprawy.

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel.: 608 436 324

Czytaj więcej