Kurator dla dziecka w postępowaniu karnym

Kto może być kuratorem reprezentującym dziecko w postępowaniu karnym?

Zgodnie z art. 90 § 1 k.r.o. – dla dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską, którego żadne z rodziców nie może reprezentować, sąd opiekuńczy ustanawia kuratora reprezentującego dziecko.
Przepis art. 90 k.r.o. został znowelizowany dnia 20 września 2019 r. Obecnie przepis ten zawiera trzy jednostki redakcyjne oraz ustawodawca dodał art. 99[1] – 99[3] k.r.o. Zgodnie z art. 99[1] k.r.o. Kuratorem reprezentującym dziecko może być ustanowiony adwokat lub radca prawny, który wykazuje szczególną znajomość spraw dotyczących dziecka, tego samego rodzaju lub rodzajowo odpowiadających sprawie, w której wymagana jest reprezentacja dziecka lub ukończył szkolenie dotyczące zasad reprezentacji dziecka, praw lub potrzeb dziecka (§1). W przypadku gdy stopień skomplikowania sprawy tego nie wymaga, w szczególności gdy sąd opiekuńczy określi szczegółowo treść czynności, kuratorem reprezentującym dziecko może zostać ustanowiona również inna osoba posiadająca wyższe wykształcenie prawnicze i wykazująca znajomość potrzeb dziecka. Jeżeli szczególne okoliczności za tym przemawiają kuratorem może zostać ustanowiona także osoba nieposiadająca wyższego wykształcenia prawniczego (§2).


Zmiana ustawy służy zapewnieniu rzeczywistej reprezentacji dziecka przed sądem, wówczas gdy nie mogą reprezentować go rodzice. Jeżeli podejrzanym lub oskarżonym o popełnienie przestępstwa na szkodę małoletniego jest jedno (lub oboje) z rodziców, sąd opiekuńczy ma obowiązek ustanowić małoletniemu dla zabezpieczenia jego interesów kuratora procesowego. Wykonywać prawa małoletniego nie może wówczas drugi z rodziców, którego interesy mogłyby być niezgodne z dobrem dziecka. W sprawach karnych, gdzie sprawcą może okazać się jeden z rodziców (bądź oboje rodziców) od lat przyjmuje się, że drugi z rodziców nie może reprezentować dziecka. Na ten temat wypowiedział się w 2010 r. Sąd Najwyższy w Uchwale 7 Sędziów (sygn. akt I KZP 10/10), gdzie w sposób kategoryczny wskazał, że „Rodzic małoletniego nie może, działając w charakterze przedstawiciela ustawowego, wykonywać praw tego małoletniego jako pokrzywdzonego w postępowaniu karnym, w tym także w postępowaniu z oskarżenia prywatnego, jeżeli oskarżonym jest drugi z rodziców”
Jeżeli więc w postępowaniu karnym występuje małoletni pokrzywdzony sąd rodzinny, na wniosek prokuratury, ustanowi kuratora dla zabezpieczenia praw małoletniego w toczącym się postępowaniu.
Aby jednak była to reprezentacja rzeczywista, nie może uchodzić uwadze, że kurator reprezentujący dziecko od 20 września 2019 r. nie może być osobą przypadkową. W postępowaniu karnym będzie to jedynie adwokat lub radca prawny, lecz nie każdy, a tylko taki, który ukończył szkolenie dotyczące zasad reprezentacji dziecka lub wykazuje szczególną znajomość spraw dotyczących dzieci, tego samego rodzaju lub rodzajowo odpowiadających sprawie, w której miałby zostać ustanowiony.
Kuratorem może być zatem tylko taki adwokat lub radca, który spełnia rzeczone kryteria. Wraz z ustanowieniem adwokata lub radcy kuratorem, jest on w tej sprawie właśnie kuratorem reprezentującym dziecko, z prawami i obowiązkami, o których mowa w art. 99 § 2 i 3 k.r.o oraz 99[2] – 99[3] k.r.o. Tym samym w żadnym razie kurator taki nie może ustanawiać substytucji lub udzielać upoważnienia aplikantowi do zastępowania go w tej sprawie.
Kurator podlega nadzorowi sądu opiekuńczego i tylko ten sąd może zmienić kuratora. W innych sprawach, niż karne – o których mowa w art. 99[1] § 2 k.r.o., kuratorem może być także inna osoba, lecz zawsze minimalnym wymogiem jest aby kandydat na kuratora wykazywał znajomość potrzeb dziecka. Sąd opiekuńczy obowiązany jest zatem czynić ustalenia w tym przedmiocie i do niego należy ocena, czy kryteria te kandydata spełnia. Dopiero wówczas ustanowi kuratora reprezentującego dziecko.
Mając na względzie stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce – praktyka powinna być taka, że okręgowe rady adwokackie i rady okręgowe izby radców prawnych, powinny, w trosce o właściwą reprezentację dziecka, powinny dążyć do wdrożenia szkoleń dotyczących zasad reprezentacji dziecka i co za tym idzie, stworzyć listę osób spełniających ustawowe kryteria reprezentacji dziecka, alternatywnie stworzyć takie listy w oparciu o specjalizację w zakresie występowania w sprawach określonego rodzaju, w których pokrzywdzonymi są dzieci.
Przyśpieszy to proces ustanawiania kuratora i urealni zamiary ustawodawcy odnośnie rzeczywistej reprezentacji dziecka w takich sprawach. Każdorazowo obowiązek weryfikacji ustawowych przesłanek spoczywa na sądzie opiekuńczym. Sąd ten z reguły ma wiedzę o danej specjalizacji adwokata lub radcy prawnego, a nadto zwrócić się może do kandydata o wskazanie kategorii spraw w jakich występował na rzecz dziecka.
W przypadku innych osób, wiadomości o znajomości potrzeb dziecka również będą pochodziły od kandydata, co sąd może weryfikować.
Jest to istotne, by reprezentacja małoletniego była prawidłowa, gdyż rola kuratora małoletniego w postępowaniu karny jest znaczna. Kurator, reprezentujący małoletniego pokrzywdzonego, w toku postępowania ma dbać o należytą reprezentację jego praw. Jest on umocowany do wszystkich czynności łączących się ze sprawą. W szczególności może brać udział w przesłuchaniach, badaniach, rozprawach itd. Kurator może zaskarżać orzeczenia i żądać ich wykonania.
Konkludując powyższe rozważania, rola kuratora jest istotna i stąd kurator winien być osobą kompetentną w tym względzie.

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Praca dla aplikanta I roku aplikacji

Kancelaria Radców Prawnych Kaszta & Janikowska s.c. w Opolu poszukuje do współpracy aplikanta I roku aplikacji radcowskiej bądź adwokackiej.

Kancelaria Radców Prawnych Kaszta & Janikowska s.c. w Opolu specjalizuje się w sprawach rozwodowych, rodzinnych oraz cywilnych, karnych, gospodarczych. Kancelaria posiada trzy Oddziały – w Opolu, Kędzierzynie-Koźlu oraz w Strzelcach Opolskich.

W związku z dynamicznym rozwojem naszej Kancelarii aktualnie poszukujemy osób na stanowisko:

Aplikant I roku aplikacji

Obowiązki:

– redagowanie pism procesowych,
– sporządzanie umów cywilnych, gospodarczych,
– sporządzanie opinii prawnych,
– przygotowywanie odpowiedzi na zapytania Klientów,
– bezpośredni kontakt z Klientami Kancelarii,
– monitorowanie aktualnych zmian w przepisach,
– udzielanie porad prawnych,
– współpraca z urzędami oraz instytucjami,
– zastępstwo przed sądami w sprawach rodzinnych, cywilnych, karnych, gospodarczych, administracyjnych,

Oferujemy:

Ciekawą pracę w młodym, dynamicznym zespole oraz możliwość nauki i doskonalenia warsztatu, możliwość dalszego rozwoju zawodowego.

Chętnych prosimy o przesyłanie CV wraz z listem motywacyjnym na adres mailowy:

kancelaria@kasztajanikowska.pl

Czytaj więcej

Odpowiedzialność karna za błąd medyczny (błąd w sztuce medycznej)

Błąd w sztuce medycznej, błąd lekarski czy zdarzenie medyczne?

Pojęcie „błąd w sztuce medycznej” , „błąd medyczny” , „błąd lekarski” (lege artis) czy „błąd w sztuce lekarskiej” nie zostało zdefiniowane dotychczas w żadnym akcie prawnym. Pojęcia te definiowane są przez medyków i prawników nieco odmiennie i nieco odmienny mają zakres.

W ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta znajduje się definicja „zdarzenia medycznego”. Definicja ta została wprowadzona na potrzeby postępowania prowadzonego przed Wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych.

Art. 67a brzmi: zdarzeniem medycznym jest zdarzenie w postaci zakażenia pacjenta biologicznym czynnikiem chorobotwórczym, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia pacjenta albo śmierci pacjenta będącego następstwem niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną: diagnozy, jeżeli spowodowała ona niewłaściwe leczenie albo opóźniła właściwe leczenie, przyczyniając się do rozwoju choroby, leczenia, w tym wykonania zabiegu operacyjnego, zastosowania produktu leczniczego lub wyrobu medycznego.

Pojęcia „błąd medyczny” i „błąd lekarski” (lege artis) są tworzone w oparciu o poglądy orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych oraz bogatej w tym zakresie doktryny prawniczej. Cytowane pojęcia stosowane są często zamiennie. Przyjąć należy, że pojęcie określane jako „błąd w sztuce medycznej” lub „błąd medyczny” jest pojęciem szerszym od błędu lekarskiego (lege artis), gdyż odnosi się również do osób niebędących lekarzami, w tym również do placówek medycznych świadczących usługi medyczne, odpowiedzialnych np. za błędy organizacyjne czy techniczne.

„Błąd medyczny” – w szerokim znaczeniu jest to każde postępowanie obiektywnie sprzeczne z powszechnie uznanymi zasadami ostrożności i aktualnej wiedzy medycznej. Obejmuje swoim zakresem błąd lekarski, który zależy od aktualnego stanu wiedzy lekarza w zakresie medycyny.

Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 01 kwietnia 1955 r., sygn. akt: IV CR 39/45:
„Błędem w sztuce lekarskiej jest czynność (zaniechanie) lekarza w zakresie diagnozy i terapii, niezgodna z nauką medycyny w zakresie dla lekarza dostępnym. Zaniedbania lekarza w zakresie obowiązków otoczenia chorego opieką oraz w zakresie organizacji bezpieczeństwa higieny i opieki nad chorym nie są błędem w sztuce lekarskiej.”

Rodzaje błędów medycznych / błędów w sztuce medycznej

Wyróżnia się:
– błąd diagnostyczny (błąd rozpoznania),
– błąd terapeutyczny (błąd leczenia),
– błąd techniczny,
– błąd organizacyjny.

Odpowiedzialność za błąd medyczny

Popełniający błąd lekarz ponosi odpowiedzialność na bardzo szerokim polu. Może być to odpowiedzialność karna, cywilna, dyscyplinarna. Odpowiedzialność tego rodzaju nie dotyczy wyłącznie lekarza. Te same przepisy stosuje się do lekarza dentysty, pielęgniarki, położnej czy też innego podmiotu wykonującego zawód medyczny (np. do ratownika medycznego). Błąd organizacyjny bądź techniczny może obciążać również placówkę medyczną świadczącą usługi medyczne.

Odpowiedzialność karna za błąd medyczny

Ze względu, iż temat odpowiedzialności lekarza jest obszerny, w niniejszym opracowaniu przedstawiona zostanie wyłącznie odpowiedzialność karna w oparciu o przepisy prawa karnego. Pozostałe rodzaje odpowiedzialności będą opisane w późniejszym czasie.

Kodeks karny oraz procedura karna nie zawierają norm, które bezpośrednio odnoszą się do lekarzy i zawodów pokrewnych. Natomiast wykonywane obowiązki / bądź zaniechanie wykonania obowiązków może rodzić odpowiedzialność na podstawie poniższych przepisów.

Nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.)

Zgodnie z treścią art. 155 k.k.: kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Podmiotem przestępstwa z art. 155 k.k. może być każdy (przestępstwo powszechne). Zgodnie z regułą wyrażoną w art. 2 k.k. odpowiedzialność karną za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka popełnione przez zaniechanie może ponieść tylko ten, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi. W tej postaci to przestępstwo indywidualne.
Na lekarzu spoczywa prawny szczególny obowiązek zapobiegnięciu skutkowi zagrożenia dla życia lub zdrowia pacjenta. Z tego powodu może on ponosić odpowiedzialność nie tylko za działanie, ale także za zaniechanie, które doprowadziło do śmierci pacjenta.

Dobrem chronionym przez cytowany przepis jest życie człowieka od rozpoczęcia porodu (Kodeks Karny Komentarz, A. Grześkowiak i K. Wiak, Beck 2012 r.).

Pomiędzy zachowaniem lekarza a śmiercią pacjenta musi istnieć związek przyczynowy. Oznacza to, że dla stwierdzenia popełnienia przestępstwa z art. 155 k.k. konieczne jest wykazanie, że to konkretne zachowanie lekarza – będące działaniem bądź zaniechaniem – było przyczyną śmierci pacjenta.

Jako zachowanie bezprawne będzie kwalifikowane naruszenie reguł ostrożności wymaganych w danym przypadku, uwzględniających aktualny stan wiedzy medycznej lekarza oraz stan zdrowia pacjenta. Dla zobrazowania sytuacji w celu ustalenia związku przyczynowego, można zadać dwa pytania: „czy w tych konkretnych warunkach modelowy-postępujący prawidłowo lekarz, uczyniłaby tak samo jak lekarz, którego postępowanie jest sprawdzane? Czy zachowanie lekarza było zgodne z wymaganiami aktualnej wiedzy i nauki medycznej oraz powszechnie przyjętej praktyki lekarskiej?” Jeżeli odpowiedź na te pytania będzie twierdząca, to do zaistnienia czynu z art. 155 k.k. nie doszło. Natomiast jeżeli odpowiedzi będą przeczące, istnieje możliwość pociągnięcia lekarza do odpowiedzialności karnej za spowodowanie śmierci pacjenta.

Powyższe ma poparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych. „Lekarz może odpowiadać karnie za przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu pacjenta w związku z zabiegiem leczniczym (rozumianym w szerokim znaczeniu tego pojęcia, tzn. obejmującym diagnozę, terapię i profilaktykę chorób) tylko w razie zawinionego błędu sztuki lekarskiej. Ustalenie błędu w sztuce lekarskiej zależy od odpowiedzi na pytanie, czy postępowanie lekarza w konkretnej sytuacji i z uwzględnieniem całokształtu okoliczności istniejących w chwili zabiegu, a zwłaszcza tych danych, którymi wówczas dysponował albo mógł dysponować, zgodne było z wymaganiami aktualnej wiedzy i nauki medycznej oraz powszechnie przyjętej praktyki lekarskiej.” (wyrok Sądu Najwyższego, z dnia 10 grudnia 2002 r., sygn. akt: V KK 33/02 ; Kodeks Karny Komentarz, A. Grześkowiak i K. Wiak, Beck 2012 r.).

Na powyższe wątpliwości odpowiedzi udzielają biegli sądowi z zakresu medycyny, w treści opinii wykonanej na żądanie prokuratora bądź Sądu. Następnie Sąd orzekający na podstawie opinii ocenia postępowanie lekarza w porównaniu do modelu zachowania opisanego powyżej.

Spowodowanie uszczerbku na zdrowiu (art. 156 § 2 k.k. oraz 157 § 3 k.k.)

Odpowiedzialność za błąd medyczny może być konsekwencją nie tylko śmierci pacjenta (art. 155 k.k.), lecz również uszczerbku na jego zdrowiu. Z tej perspektywy podstawą odpowiedzialności karnej będą przede wszystkim przepisy art. 156 § 2 k.k. oraz 157 § 3 k.k.

Przepisy art. 156 i 157 k.k. określają typy rodzajowe przestępstw przeciwko zdrowiu, przy których kwalifikacja prawna uzależniona jest od wystąpienia określonej kategorii uszczerbku na zdrowiu. Wyróżnia się:
– ciężki uszczerbek na zdrowiu (art. 156 § 1 k.k.),
– średni (art. 157 § 1 k.k.),
– lekki (art. 157 § 2 k.k.).

Dobrem chronionym tymi przepisami jest zdrowie człowieka od rozpoczęcia porodu, a w typie określonym w art. 156 § 3 k.k. – życie człowieka. Ochronę zdrowia i prawidłowego rozwoju dziecka poczętego zapewnia osobny art. 157a k.k. (uszkodzenia prenatalne).

Zgodnie z ich treścią art. 156 i 157 k.k.:

Art. 156
§ 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 5, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

Art. 157 k.k.
§ 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego, chyba że pokrzywdzonym jest osoba najbliższa zamieszkująca wspólnie ze sprawcą.
§ 5. Jeżeli pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na jej wniosek.

Wskazane wcześniej przepisy art. 156 § 2 k.k. oraz 157 § 3 k.k. określają odpowiedzialność karną za typy nieumyślne.

Odpowiedzialność za błąd medyczny w przypadku uszczerbków na zdrowiu, aktualizuje się wówczas, gdy wystąpi związek przyczynowy. Podstawą odpowiedzialności może być zarówno działanie sprzeczne ze sztuką lekarską, jak i zaniechanie podjęcia odpowiednich czynności.

Uszczerbek na zdrowiu dziecka poczętego (art. 157a k.k.)

Zgodnie z treścią art. 157a k.k.
§ 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego.
§ 3. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 1.

Dobrem chronionym jest zdrowie i prawidłowy rozwój dziecka poczętego, w okresie od poczęcia do rozpoczęcia porodu.
Podmiotem przestępstwa może być każdy (przestępstwo powszechne). Podmiotem może być lekarz. Między zachowaniem lekarza a uszkodzeniem dziecka, musi wystąpić związek przyczynowy (uwagi jak powyżej).

Wyłączona jest przestępczość spowodowania uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub rozstroju zdrowia zagrażającego jego życiu, jeżeli było ono następstwem działań leczniczych koniecznych do uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety albo dziecka poczętego (art. 157a § 2 k.k.).

Narażenie na niebezpieczeństwo (art. 160 k.k.)

Art. 160 § 1 k.k. stanowi:
§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Dobrem chronionym przez cytowany przepis jest życie i zdrowie człowieka.

Podmiotem przestępstwa z art. 160 § 1 k.k. może być każdy (przestępstwo powszechne), poza sprawcą przestępstwa w typie kwalifikowanym z art. 160 § 2 k.k., na którym ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo (przestępstwo indywidualne niewłaściwe).

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 czerwca 2019 r. o sygn. akt III KK 212/18 wskazał, że:
„Fakt ciężkiej czy nawet śmiertelnej choroby pacjenta nie może prowadzić do obniżenia standardów opieki medycznej sprawowanej przez lekarza. Okoliczność, iż pacjent cierpi na ciężką lub nieodwracalną chorobę nie wyklucza odpowiedzialności lekarza za błąd lekarski z art. 160 § 2 i 3 k.k.

Warunkami poniesienia odpowiedzialności karnej przez lekarza za przestępstwo z art. 160 § 2 i 3 k.k. są:
– fakt zaistnienia błędu w procesie leczenia,
– zaistnienie związku przyczynowego między działaniem/zaniechaniem lekarza a stanem narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
– możliwość przypisania tego czynu konkretnemu lekarzowi.
Przesłanki te muszą być spełnione łącznie.

Podstawowym przepisem zobowiązującym lekarza do udzielenia pomocy jest art. 30 ustawy o zawodzie lekarza. Przepis ten ma zastosowanie do wszystkich lekarzy, niezależnie od formy, w której wykonują swój zawód – zarówno do lekarzy zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, jak prowadzących własną działalność gospodarczą albo wykonujących zawód na podstawie umowy cywilnoprawnej tzw. kontraktu.  Należy podkreślić, że powinność ta jest aktualna zarówno podczas wykonywania obowiązków zawodowych (np. w trakcie pełnienia obowiązków w placówce medycznej) jak i w czasie wolnym lekarza.

Powołany wyżej przepis art. 30 ustawy o zawodzie lekarza wskazuje na trzy przypadki, gdy powstaje obowiązek udzielenia pomocy przez lekarza:

a/ zwłoka w udzieleniu pomocy mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia człowieka,

b/ zwłoka w udzieleniu pomocy mogłaby spowodować niebezpieczeństwo ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia,

c/ w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.

Z powyższego wynika więc, że co do zasady lekarz powinien podjąć akcję ratunkową we wszystkich sytuacjach, gdy istnieje niebezpieczeństwo zaistnienia w tym przepisie skutków.

Przy typie nieumyślnym występku z art. 160 § 2 k.k. obiektywne przypisanie skutku sprawcy jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy zostanie wykazane, że pożądane działania alternatywne polegające na wykonaniu przez lekarza obowiązku, zapobiegłyby realnemu i znaczącemu (istotnemu) stopniowi tego narażenia.

Odpowiedzialność za błąd medyczny i narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo będzie się najczęściej aktualizowała w przypadku błędów diagnostycznych. Są to sytuacje, w których niepoprawna diagnoza lub nieprzeprowadzenie koniecznych badań sprowadziło niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2016 r., sygn. akt: V KK 94/16).

Na lekarzu ciążą więc obowiązki gwaranta w zakresie zapobiegania bezpośredniemu niebezpieczeństwu wystąpienia skutków określonych w art. 160 § 1 k.k.

Klauzula bezkarności za błąd medyczny w czasie epidemii

Na podstawie art. 24 ustawy z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. z 2020 r., poz. 2112 z późn. zm.) obowiązuje obecnie tzw. „klauzula dobrego samarytanina”.

Klauzula ta brzmi: nie popełnia przestępstwa, o którym mowa w art. 155, art. 156 § 2, art. 157 § 3 lub art. 160 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517), ten, kto w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, udzielając świadczeń zdrowotnych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2020 r. poz. 514, 567, 1291 i 1493), ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (Dz. U. z 2018 r. poz. 2150 oraz z 2020 r. poz. 1291), ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. z 2020 r. poz. 562, 567, 945 i 1493), ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. z 2020 r. poz. 882 i 2112) albo ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w ramach zapobiegania, rozpoznawania lub leczenia COVID-19 i działając w szczególnych okolicznościach, dopuścił się czynu zabronionego, chyba że spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach (tzw. klauzula dobrego samarytanina).

Klauzula (w domyśle) ma ograniczać tylko odpowiedzialność karną lekarzy walczących z epidemią COVID-19, lecz nie powinna ograniczać w żaden sposób odpowiedzialności cywilnej i zawodowej tych lekarzy w innych przypadkach. Niedookreślone w klauzuli zwroty, np. „działając w szczególnych okolicznościach”, nie zostały sprecyzowane przepisami prawa. Definiowane więc będą poprzez orzecznictwo sądowe.

Obraz Sasin Tipchai z Pixabay

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Przymusowe leczenie uzależnionego od narkotyków

Czy istnieje możliwość przymusowego leczenia osoby uzależnionej od narkotyków?

Pierwszym aktem prawnym, który nasuwa się w tym kontekście jest ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2012 r. poz. 124, z późn. zm.). W treści art. 25 w/w ustawy jest mowa o dobrowolności podjęcia leczenia, rehabilitacji lub reintegracji przez osoby uzależnione. Co do zasady leczenie uzależnienia od narkotyków jest więc dobrowolne, wymaga zgody osoby uzależnionej.
Przymusowe leczenie osób uzależnionych na gruncie cytowanej ustawy możliwe jest wyłącznie w dwóch przypadkach i dotyczy osób:
– niepełnoletnich (art. 30)
– sprawców przestępstw, które pozostają w związku z używaniem środków odurzających lub psychotropowych (art. 71 ust. 1 i 2)

Leczenie osób uzależnionych zostało uregulowane również w Kodeksie karnym. Zgodnie z art. 72 § 1 pkt 6 k.k. sąd, zawieszając wykonanie kary, może zobowiązać skazanego do poddania się leczeniu, w szczególności odwykowemu lub rehabilitacyjnemu, albo oddziaływaniom terapeutycznym. W tym przypadku Sąd karny musi stwierdzić winę oskarżonego i wydać w tym zakresie stosowne orzeczenie.
Wyłącznie więc Sąd karny może zobowiązać skazanego do podjęcia leczenia lub terapii uzależnień. Niezastosowanie się przez skazanego do orzeczonego przez Sąd obowiązku, powoduje zarządzenie wykonania kary warunkowo zawieszonej. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną sytuację, kiedy to Sąd skazuje osobę uzależnioną na bezwzględną karę pozbawienia wolności (bez warunkowego jej zawieszenia). W takim przypadku Sąd karny może orzec przymusowe umieszczenie sprawcy przed wykonaniem kary w odpowiednim podmiocie, zgodnie z art. 71 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Jak wygląda sytuacja osób pełnoletnich uzależnionych od narkotyków, nie popełniających czynu zabronionego?

Osób pełnoletnich uzależnionych od środków psychoaktywych nie można skierować na przymusowe leczenie odwykowe. Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii nie ma w tym zakresie zastosowania.

Co w sytuacji, gdy uzależnienie od środków odurzających powoduje schorzenia psychiczne?

W przypadku, gdy uzależnienie od substancji odurzających doprowadziło do choroby psychicznej, przymusowe leczenie takiej osoby może nastąpić na podstawie przepisów ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 2011 r. poz. 1375, z późn. zm.).
Ustawa dopuszcza możliwość przymusowego umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym osoby chorej psychicznie, gdy dotychczasowe jej zachowanie wskazuje na to, że z powodu choroby zagraża ona bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób (art. 23). Dodatkowo zgodnie z art. 24 można także przymusowo leczyć w szpitalu osobę, której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, a zachodzą wątpliwości, czy jest ona chora psychicznie.
Jednak nawet sam fakt wystąpienia choroby psychicznej w związku z uzależnieniem nie jest wystarczającym powodem przymusowej hospitalizacji w trybie nagłym. Musi jednocześnie występować realne, bezpośrednie zagrożenie dla życia własnego osoby mającej być przymusowo leczoną albo życia lub zdrowia innych osób (art. 23 ust. 1 i 24 ust. 1). Są to sytuacje, gdy dotychczasowe zachowanie osoby chorej wskazuje na to, że z powodu choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu (np. próba samobójcza) albo życiu lub zdrowiu innych osób (np. agresja względem osoby trzeciej lub jej usiłowanie) (art. 23 ust. 1).
Podstawą przyjęcia do szpitala psychiatrycznego bez zgody pacjenta mogą być również słowne groźby popełnienia samobójstwa lub ataku na inne osoby, jeżeli ze względu na sposób i okoliczności ich wypowiedzenia, zachodzi uzasadniona obawa, że zostaną spełnione w przyszłości.

Obraz RenoBeranger z Pixabay

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

System Dozoru Elektronicznego (SDE)

Przesłanki do uzyskania zezwolenia na odbywanie kary pozbawienia wolności w warunkach dozoru elektronicznego określone są w ustawie Kodeks Karny Wykonawczy w Rozdziale VIIa (Dz.U. z 2020 r. poz. 523 t.j.)

Co to jest system dozoru elektronicznego?

Dozór elektroniczny pozwala skazanemu na odbywanie kary pozbawienia wolności w warunkach wolnościowych. Skazany wówczas odbywa karę pozbawienia wolności w miejscu swego zamieszkania, przy zastosowaniu systemów elektronicznych ograniczających swobodę poruszania się. Polega to na założeniu na rękę albo nogę skazanego nadajnika radiowego (podobnego do zegarka) oraz montażu w miejscu jego zamieszkania urządzenia monitorującego.
Osoba objęta dozorem, w godzinach określonych przez Sąd w odpowiednim harmonogramie, powinna znajdować się w miejscu zamieszkania. O każdym naruszeniu zasad, powiadamiany jest natychmiast Sąd. Podkreślenia wymaga fakt, że system dozoru elektronicznego pozwala, mimo pewnych ograniczeń, na prowadzenie w miarę normalnego życie osobistego, w szczególności na utrzymywanie więzi z rodziną, naukę bądź świadczenie pracy.

Kto może skorzystać z dobrodziejstwa systemu dozoru elektronicznego?

Na wniosek złożony przez skazanego, Sąd może udzielić zezwolenia na odbycie kary w tym systemie, gdy spełnione są poniższe przesłanki. Zgodnie z treścią art. 43la. § 1 k.k.w. wniosek taki może złożyć skazany na karę pozbawienia wolności bez warunkowego jej zawieszenia (w tym również osoba, wobec której orzeczono karę zastępczą za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe). Żeby odbywać karę pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, wymiar orzeczonej przez Sąd kary pozbawienia wolności nie może przekraczać jednego roku i 6 miesięcy. Skazany powinien posiadać miejsce stałego pobytu oraz posiadać zgodę osób pełnoletnich wspólnie z nim zamieszkujących. Sąd wymaga również przedłożenia zgody właściciela lokalu, w którym skazany będzie dozór wykonywał, jeżeli lokal ten został np. wynajęty, użyczony skazanemu. W lokalu winny być również zapewnione odpowiednie warunki techniczne. Sąd może udzielić zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego pomimo braku zgody, o której mowa w art. 43h § 3 k.k.w., jeżeli wykonanie kary w systemie dozoru elektronicznego w sposób oczywisty nie wiąże się z nadmiernymi trudnościami dla osoby, która tej zgody nie wyraziła, i narusza jej prywatność jedynie w nieznacznym stopniu.

Kto nie może zostać objęty systemem dozoru elektronicznego?

Zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego nie udziela się skazanemu w warunkach określonych w art. 64 § 2 Kodeksu karnego (recydywa wielokrotna). Natomiast nie ma przeszkód by wnosił o orzeczenie systemu dozoru elektronicznego skazany w warunkach art. 64 § 1 Kodeksu karnego (recydywa zwykła). Systemem tym nie mogą być również objęte osoby, wobec których orzeczono karę aresztu lub zastępczą karę aresztu za wykroczenie, zastępczą karę pozbawienia wolności za wykroczenie skarbowe, karę porządkową lub środek przymusu skutkujący pozbawienie wolności oraz osoby skazane na karę aresztu wojskowego.

Jaki organ udziela zezwolenia?

Postanowienie w przedmiocie udzielenia zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego należy do właściwości sądu penitencjarnego, w którego okręgu skazany przebywa (art. 43 lc k.k.w.)

Kto może wystąpić z wnioskiem do sądu penitencjarnego ?

Z wnioskiem o udzielenie skazanemu zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego może wystąpić do sądu penitencjarnego:
– skazany,
– jego obrońca,
– prokurator,
– sądowy kurator zawodowy,
– dyrektor zakładu karnego, (gdy skazany przebywa w zakładzie karnym).

Środki odwoławcze

Na postanowienie sądu penitencjarnego, odmawiające udzielenia zezwolenia na odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego przysługuje zażalenie.

Zażalenie do sądu odwoławczego może złożyć:
– skazany,
– jego obrońca,
– prokurator,
– kurator zawodowy,
– dyrektor zakładu karnego, jeżeli składali wniosek o udzielenia zezwolenia.

Ponowny wniosek
Ponowny wniosek skazany lub jego obrońca może złożyć po upływie 3 miesięcy.

Wymagane dokumenty

Wniosek o udzielenie zezwolenia na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego wraz z uzasadnieniem składany jest na piśmie. Do wniosku dołącza się zgodę osoby lub osób pełnoletnich wspólnie zamieszkujących ze skazanym w miejscu, gdzie będzie wykonywany dozór elektroniczny.
Wniosek można poszerzyć o dokumenty wskazane przez obrońcę, odzwierciedlające i podkreślające konieczność odbywania przez skazanego kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego. Warto więc skorzystać z pomocy profesjonalisty w tym zakresie, dla podkreślenia walorów i podstaw wniosku.

Zapraszamy do kontaktu osoby, które zainteresowane są złożeniem wniosku o SDE.

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Prowadzenie pojazdu mechanicznego bez uprawnień

Problem ‚PROWADZENIA POJAZDU MECHANICZNEGO BEZ UPRAWNIEŃ’ należy rozważyć w trzech płaszczyznach. Sprawa wygląda inaczej w zależności od konkretnej sytuacji:

a/ Prowadzenie pojazdu bez dokumentu prawa jazdy
– od dnia 05 grudnia 2020 r. zniesiony został obowiązek fizycznego posiadania dokumentu prawa jazdy (podobnie jak nie ma konieczności posiadania w trakcie jazdy dowodu rejestracyjnego pojazdu ani potwierdzenia posiadania ważnej polisy OC). W razie kontroli policji, dane kierowcy są sprawdzane bezpośrednio w Centralnej Ewidencji Kierowców (CEPiK). Za fizyczny brak dokumentu prawa jazdy nie grozi więc żadna kara. Co istotne, dotyczy to tylko prawa jazdy wydanego w Polsce – jeśli kontrolowany posiada wyłącznie dokument wydany w innym kraju, zawsze w trakcie prowadzenia samochodu musi mieć go przy sobie.

b/ Prowadzenie pojazdu bez uprawnień do kierowania pojazdami (bez zdanego egzaminu)
– tę kwestię reguluje art. 94 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z treścią przepisu, kto kieruje pojazdami, mimo że nie wyrobił wymaganych dokumentów, podlega karze grzywny (od 500 do 5000 zł.). W razie popełnienia tego wykroczenia Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat. Wykroczenie to odnosi się do osób, które prowadziły pojazd bez uprawnień, jeśli taka osoba nigdy nie posiadała prawa jazdy lub miała prawo jazdy, ale niewłaściwej kategorii.

c/ Cofnięcie uprawnień do kierowania pojazdami
– Możliwe jest orzeczenie przez Sąd zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych przez okres do 15 lat. Jeżeli kierowca, na którego zostanie nałożony taki zakaz, mimo to zdecyduje się na jazdę autem, może zostać pozbawiony wolności na czas od 3 miesięcy do 5 lat, co wynika z treści art. 244 Kodeksu karnego.

KONSEKWENCJE PROWADZENIA POJAZDU BEZ PRAWA JAZDY

Jeśli kierowca prowadzi pojazd bez dokumentu prawa jazdy i spowoduje szkodę, nie poniesie za brak dokumentu żadnych konsekwencji, a odpowie jedynie za spowodowanie kolizji. Co ważne, nie jest to podstawa do tego, żeby towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło wypłaty odszkodowania dla poszkodowanych w ramach ubezpieczenia OC.

Problem pojawia się wtedy, gdy prowadzący pojazd spowodował szkodę, a kierował, nie mając uprawnień bądź w sytuacji, gdy uprawnienia do kierowania pojazdem zostały zatrzymane:

– kara – na podstawie przepisów Kodeksu wykroczeń i Kodeksu karnego jak wyżej;

– OC – towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu, ale następnie może zwrócić się na drodze regresu do sprawcy zdarzenia, żeby odzyskać te środki.

– AC – ubezpieczyciel może nie wypłacić odszkodowania, jeśli szkodę spowoduje osoba, która nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów.

JAZDA BEZ PRAWA JAZDY PO ZDANYM EGZAMINIE

Co w sytuacji, gdy egzamin na prawo jazdy został zakończony wynikiem pozytywnym i przyszły kierowca oczekuje na fizyczne wydanie dokumentu? Skoro potwierdził zdanym egzaminem, że potrafi prowadzić dany pojazd i ma odpowiednie kwalifikacje, to czy może prowadzić pojazd? Co do zasady nie. Jeżeli nie posiada fizycznie dokumentu prawa jazdy, nie powinien kierować pojazdem. Jeżeli od zdanego egzaminu minęło zbyt mało czasu, starosta mógł nie zdążyć wpisać adnotacji o uprawnieniach do systemu CEPiK. A to oznacza, że zatrzymany de facto prowadzi pojazd bez uprawnień. W takim przypadku grozi mandat o wysokości 500 złotych. Prawo daje też podstawę do tego, by w przypadku skierowania sprawy do sądu został orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Gdy dane dotyczące nadania uprawnień znajdują się w bazie CEPiK, jazda bez prawa jazdy pozostaje bez konsekwencji prawnych.

*Obraz Pexels z Pixabay

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel. 608 436 324

Czytaj więcej

Zgwałcenie. Rzecznik Praw Obywatelskich postuluje zmiany definicji zgwałcenia w Kodeksie Karnym

Jak wskazał Rzecznik Praw Obywatelskich w wystąpieniu dnia 15.02.2021 r. – ofiara przemocy seksualnej, która nie stawiała oporu, nie została zmuszona do zbliżenia groźbą lub podstępem – nie jest chroniona polskim prawem karnym. Rzecznik postuluje więc o poprawę standardów ochrony przed przemocą seksualną.

Zdaniem Rzecznika, przyjęta w polskim ustawodawstwie definicja zgwałcenia, jest wyrazem teorii wolności seksualnej, która uwypukla konieczność wyrażenia sprzeciwu wobec niechcianych zachowań seksualnych. Przepis art. 197 Kodeksu karnego stanowi: „kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.

W świetle zastosowanej w Kodeksie karnym teorii wolności seksualnej działanie sprawcy nie jest przestępstwem, jeśli odmowa podjęcia czynności seksualnej była zbyt mało wyraźna lub oczywista, a więc wtedy, gdy nie ma widocznego oporu ofiary wobec zachowania sprawcy. Jeśli sprawca nie doprowadza ofiary do obcowania płciowego przemocą, groźbą lub podstępem, to nawet jeśli ofiara nie wyraziła zgody na obcowanie płciowe, czyn nie stanowi przestępstwa z art. 197 § 1 kk – wskazał Rzecznik.

Rzecznik ponadto wskazuje, że państwo ma obowiązek skutecznego przeciwdziałania i penalizowania tego typu zachowań w oparciu o wymóg umieszczenia zgody w centrum normatywnej definicji przestępstwa zgwałcenia. Wskazuje na to prawo międzynarodowe m.in. Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (art. 36). W tym kierunku swoje prawo zmieniły już: Belgia, Cypr, Grecja, Niemcy, Irlandia, Islandia, Luksemburg, Szwecja i Wielka Brytania. W tym kierunku zmiany szykują również Hiszpania, Dania i Finlandia.

Dnia 15.02.2021 r. w Sejmie odbyło się wysłuchanie publiczne projektu zmieniającego definicję zgwałcenia w Kodeksie karnym. Zgodnie z proponowanym brzmieniem art. 197 KK zgwałcenie to kontakt seksualny bez uzyskania wyraźnej i świadomej zgody. Projekt zakłada też, że minimalna kara za taki czyn byłaby podwyższona z dwóch do trzech lat.

W ostatnim czasie występowałam jako pełnomocnik pokrzywdzonych przestępstwem zgwałcenia w głośnych sprawach i również dostrzegam problem w rozumieniu przez Sądy pojęcia ‚zmuszona’ do obcowania płciowego. Postulowana więc przez Rzecznika Praw Obywatelskich zmiana wydaje się być konieczna i uzasadniona w świetle wzrastającej ilości przestępstw na tle seksualnym.

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel.: 608 436 324

Szczegółowe informacje znajdują się na portalu Prawo Rzeczpospolita. Obraz Gerd Altmann z Pixabay.

Czytaj więcej

Mediacje jako szansa dla wymiaru sprawiedliwości?

Ostatnia dekada stworzyła idealne warunki dla wykształcenia się nowoczesnych form rozwiązywania sporów. To co modne i wykorzystywane w praktyce na świecie zaczęło oddziaływać na realia prawnicze w Rzeczpospolitej Polskiej. Społeczeństwo w większym stopniu świadome przypisanych praw i obowiązków, zasygnalizowało potrzebę zamiany teorii odwetu na faktyczną sprawiedliwość – karzącą winnych, ale i zadośćuczyniającą pokrzywdzonym. System penitencjarny, pogrążony w niestabilnej sytuacji, ratowany jest małymi krokami przez probację, na którą gotowe są nie tylko organy, ale i sami skazani. Świadomość i zaangażowanie społeczne zainicjowały rozwój mediacji, która w wielu przypadkach pozwala na efektywniejsze rozwiązywanie konfliktów, jednocześnie minimalizując znaczenie powtórnej wiktymizacji, nawarstwienia sporów i innych destrukcyjnych oddziaływań międzyludzkich.

Mediacja, czyli nic innego jak metoda rozwiązywania sporów za pomocą osoby trzeciej – mediatora – cieszącej się zaufaniem zwaśnionych stron, przy wykorzystaniu wzajemnej komunikacji, określeniu interesów stron, której celem jest dojście do wspólnie akceptowalnego konsensu. Omawiany proces jest oczywiście dobrowolny, poufny a także nieformalny.

Co więcej, mediacja służy stworzeniu takich warunków dla stron, które pozwolą na osiągnięcie dobrowolnego porozumienia, bez narzucania samowładnego rozwiązania. Mając na uwadze mediację na tle prawnym, dążącą do zakończenia sporu w postaci ugody zawartej przez strony, która działa np. w zakresie nałożenia określonego obowiązku czy zobowiązania, warto zwrócić uwagę na jej pozytywne zastosowanie w dobie pandemii koronawirusa.

Uważam, iż przekierowanie określonych spraw na mediacje pomogłoby zmniejszyć przewlekłość postępowań sądowych, które z powodu zamknięcia instytucji wymiaru sprawiedliwości zmuszone były przenieś zaplanowane rozprawy na terminy bardzo odległa. Mediacja daje również możliwość przyspieszenia procesu rozwiązywania sporów, a także umożliwia zadowolenie obu stron sporu poprzez przyjęcie rozwiązania wzajemnie najwzględniejszego bez zbędnego rozstrzygania o tym, kto ma rację.

Uprawnienia mediatora pozwalają na wydanie rozstrzygnięcia, które ma taką samą moc jak orzeczenie wydane przez sąd konstytucyjny. Mając powyższe na uwadze, twierdze, iż mediacja powinna stać się alternatywą lepiej zakorzenioną metodą rozwiązywania sporów, która w sposób oczywisty dociążyłaby sądy przepełnione nadmiarem spraw.

Brak wiedzy o zakresie mediacji powoduje niedojrzałość w rozwiązywaniu konfliktów, kształtuje nieudolność w sytuacjach spornych, niepotrzebnie angażuje środki prawne dla osiągnięcia pseudo-resocjalizacji, ale co istotne generuje olbrzymie koszty nie tylko finansowe, ale i uszczerbki w obniża również koszta wymiaru sprawiedliwości przy wzroście poczucia zaufania do instytucji państwowych. Nie ulega wątpliwości, iż mediacja to oszczędności organizacyjne, finansowe i czasowe. Mediacja sprawia, iż środki publiczne nie są nadmiernie wydatkowane w postaci np. utrzymania więzień czy placówek wychowawczo-resocjalizacyjnych

Sądzę, iż mediacja wypełnia wszelkie pozytywne cele jakie stawia sobie współczesna praworządność. Z uwagi na to, iż jest to instytucja ukierunkowana na pokrzywdzonego, któremu mają zostać wyrównane krzywdy, a także istnieje szansa na uzyskanie zadośćuczynienia za doznane niesprawiedliwości, warto podkreślać także możliwość pojednania zwaśnionych stron. Fakt, że mediacja tak późno została dostrzeżona w prawodawstwie krajowym wynika stąd, że ostatnie pół wieku miejsce miała gloryfikacja kary, która rozumiana była jako forma przymusu władzy państwowej i tym samym pielęgnowała władztwo nad wolnościami i prawami człowieka i obywatela. Ponadto, współczesny trend z zakresy mediacji propaguje ideę demokracji, poszanowania godności człowieka i jest zgodny z kierunkiem europejskiej kultury legislacyjnej.

Co więcej, zaletą dla pokrzywdzonego jest możliwość bycia wysłuchanym, zrozumienia przyczyn, dlaczego doznana krzywda dotyczy akurat jego/jej, otrzymanie szybszego zadośćuczynienia czy pozbycie się lęku przed samą osobą sprawcy. Kolejno, pokrzywdzony ma prawo opowiedzieć sprawcy o poniesionych negatywnych konsekwencjach czynu, którego doświadczył i co istotne, może uniknąć zbędnego rozgłosu. Do minimum zmniejszone jest także ryzyko powtórnej wiktymizacji, eliminuje się także potraumatyczne skutki stresu.

Natomiast w odniesieniu do sprawcy zaletą dla niego/niej może być pojęcie konsekwencji dokonanego czynu, a także możliwość naprawienia szkody, a nawet otrzymanie przebaczenia. Równocześnie konflikt jest rozwiązywany stosunkowo szybko i w warunkach poufności, co zapobiega stygmatyzacji sprawcy i zapewnia resocjalizację. Dodatkowym atutem jest też niski koszt finansowy jaki ponosi winny.

Podsumowując moje rozważania pragnę wskazać, iż mediacja pozytywnie wpływa na kulturę prawną w społeczeństwie, ponieważ pozwala na harmonizację życia, pozbywanie się uraz i pomaga zmniejszać przestępczość, nawet w ujęciu wtórnym.

 

Asystentka

Monika Mielnik

kancelaria@kasztajanikowska.pl

Czytaj więcej

Naruszenie nietykalności cielesnej

Naruszenie nietykalności cielesnej jest przestępstwem uregulowanym w art. 217 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem, kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Czyny polegające na naruszeniu nietykalności cielesnej w istocie bowiem nie odpowiadają potocznemu pojęciu uszkodzenia ciała, rozumianego zwykle jako fizyczne oddziaływanie na organizm ludzki. Nie powodują znaczących zmian anatomicznych lub fizjologicznych, a materializują głównie zamiar sprawcy w postaci poniżenia godności ludzkiej, choć przez fizyczne oddziaływanie na ciało człowieka. W tym kontekście Sąd Najwyższy przyjął, że przepis chroni nietykalność osobistą przed agresywnymi działaniami mającymi postać czynnej zniewagi (zob. wyrok SN (7) z 28.12.1979 r., V KRN 277/79, OSNPG 1980/7, poz. 93). Przepis ten niejako dopełnia inne normy chroniące człowieka zawarte w rozdziale XIX Kodeksu karnego, przesądzając o kompleksowej ochronie przed wszelkimi zamachami na jego ciało.
W tym kontekście Sąd Najwyższy stwierdził, że art. 217 kk chroni nietykalność osobistą przed agresywnymi działaniami mającymi postać czynnej zniewagi. Istotą tego przestępstwa jest zatem zachowanie demonstrujące nieposzanowanie godności drugiego człowieka. Godność człowieka należy do katalogu dóbr osobistych. Chodzi tu o wolność od fizycznych oddziaływań na ciało ludzkie oraz wolność od niepożądanych doznań (por. M. Mozgawa, kom. do art. 217 k.k. [w:] Kodeks karny. Praktyczny…, red. M. Mozgawa, LEX 2018). To jest w zasadzie przedmiot ochrony z art. 217 k.k.

Ustawodawca wprowadził otwarty katalog form naruszenia nietykalności cielesnej, jedynie przykładowo wyliczając uderzanie człowieka, przez co w znamionach przepisu mieszczą się wszystkie zachowania podjęte w wymiarze fizycznym, a realizujące skutek w postaci naruszenia nietykalności cielesnej. Będzie to więc także np. oblanie kogoś cieczą, fekaliami, ukłucie szpilką, kopnięcie, szarpnięcie, oplucie, targanie za włosy, obcięcie lub wyrwanie włosów, wklejanie gumy do żucia do włosów itp.

Naruszenie nietykalności cielesnej musi mieć wymiar fizyczny, przy czym nie musi łączyć się z zadaniem bólu czy też powstaniem śladów na ciele. Nie jest tu bowiem tyle istotne narażenie zdrowia pokrzywdzonego, ile naruszenie jego godności. W pojęciu naruszenia nietykalności cielesnej mieszczą się jednak przemijające dolegliwości bólowe oraz niewielkie następstwa fizyczne, np. otarcia, siniaki, zadrapania czy inne tego typu drobne urazy. Jeśli działanie sprawcy nie jest jednak skierowane wyłącznie przeciw godności i przekracza powyżej scharakteryzowane naruszenie nietykalności cielesnej, należy wówczas rozważyć kumulatywną kwalifikację prawną z przepisami penalizującymi przestępstwa przeciwko zdrowiu, w szczególności w zakresie lekkiego, średniego i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156, 157 k.k.).

W obecnym stanie normatywnym zakazane jest fizyczne karcenie małoletnich w ramach procesu wychowawczego, o czym stanowi wprost art. 96[1] k.r.o. Rodzic może ponosić względem dziecka odpowiedzialność z art. 217 k.k. Orzekając o naruszeniu nietykalności cielesnej w przypadku rodzica w stosunku do dziecka, należy zwrócić jednak szczególną uwagę na stopień społecznej szkodliwości czynu. Co więcej, intymność relacji rodzinnych powoduje, że wszelkie decyzje o pociągnięciu rodziców/opiekunów do odpowiedzialności karnej powinny być podejmowane z dużą ostrożnością (zob. R.G. Hałas, S. Hypś, Karcenie małoletnich w perspektywie prawnomiędzynarodowej i prawnoporównawczej [w:] Prawne aspekty karcenia małoletnich, red. F. Ciepły, Warszawa 2011, s. 59–60).

Za naruszenie nietykalności cielesnej sprawcy grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W art. 217 § 2 kk przewidziany został szczególny przypadek wskazujący na możliwość odstąpienia od wymierzenia kary.

Podstawą jego zastosowania jest wyzywające zachowanie pokrzywdzonego albo odpowiedź z jego strony w postaci naruszenia nietykalności cielesnej. Możliwość odstąpienia od kary w tym przypadku ma charakter fakultatywny, zatem jego zastosowanie zależy wyłącznie od oceny danego przypadku przez sąd.

Ściganie występku naruszenia nietykalności cielesnej odbywa się z oskarżenia prywatnego (art. 217 § 3 kk).

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel. 608 436 324

Czytaj więcej

Cofnięty licznik w samochodzie – co z tym fantem zrobić?

Kupujący pojazd, w sytuacji gdy został oszukany na ‚cofnięty’ licznik przebiegu pojazdu, może nie tylko składać reklamacje i kierować swe roszczenia na płaszczyźnie cywilnoprawnej. Istnieje również możliwość złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

Przepis art. 306a Kodeksu karnego ma następujące brzmienie:
§1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§2.Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w § 1.
§3.W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu określonego w § 1 lub 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Z dniem 25.05.2019 r. na mocy art. 2 pkt 2 ustawy z 15.03.2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy, Kodeks karny dodano art. 306a k.k. Przepisy te wprowadziły nowe typy przestępstw. Pierwsze z nich polega na zmianie wskazania drogomierza pojazdu mechanicznego (art. 306a § 1 k.k.) lub ingerencji w prawidłowość jego pomiaru (art. 306a § 1 k.k.). Odrębnym przestępstwem jest zlecenie innej osobie wykonania dowolnego z czynów z art. 306a § 1 k.k. (art. 306a § 2 k.k.). Wszystkie przestępstwa mają także swój typ uprzywilejowany w postaci tzw. wypadku mniejszej wagi (art. 306a § 3 k.k.).

Od 1 stycznia 2020 r. Policja ma obowiązek sprawdzać stan drogomierza (licznika) i wpisywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Przedmiotem czynności wykonawczych czynu z art. 306a § 1 k.k. jest wspomniany wyżej drogomierz. Popularnie zwany licznikiem przebiegu. Jest to fabrycznie zamontowane urządzenie, służące do pomiaru odległości pokonanej przez pojazd mechaniczny. Drogomierz może mieć formę analogową (mechaniczną) lub elektroniczną (najczęściej). Definicja zawarta jest w art. 80a ust. 2 pkt 3 lit. c Prawa o ruchu drogowym.

Zmiana pomiaru drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingerencja w prawidłowość jego pomiaru jest przestępstwem.

Sprawca może zostać skazany na karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jednak w sytuacji wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

O wypadku mniejszej wagi decydować będą przede wszystkim dwie okoliczności: skala ingerencji w pomiary drogomierza oraz rzeczywista wartość rynkowa pojazdu z dnia czynu. W sytuacji, w której ustalenie skali zmiany pomiaru lub skali zakłócenia pomiaru będzie niemożliwe, kluczową okolicznością będzie tu wartość rynkowa pojazdu. Niska wartość rynkowa pojazdu oznacza, że dokonana zmiana wskazań drogomierza nie mogła istotnie zmienić potencjalnej wartości pojazdu.

Przedmiotem ochrony jest prawidłowy obrót pojazdami mechanicznymi.

Każdy z czynów opisanych w art. 306a k.k. wymaga umyślności z zamiarem bezpośrednim. Dlatego wątpliwość nasuwa sposób karania – czy faktycznie powinna być to kara kryminalna czy wystarczającym byłby mandat administracyjny. Ale to już osobna kwestia.

Wskazówka: Dla uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności karnej, w sytuacji zbycia pojazdu, ważne jest by w treści umowy była zwarta informacji o stanie licznika.

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel. 608 436 324

Obraz Tobias Heine z Pixabay

Czytaj więcej