EUCOOKIELAW_BANNER_TITLE

Blog

Przesłanki uznania winy za rozkład pożycia małżeńskiego – wybór orzecznictwa

Za zawinione, na gruncie przepisów rozwodowych, uznaje się działania lub zaniechania małżonka będące wyrazem jego woli, które stanowią naruszenie obowiązków wynikających z przepisów prawa małżeńskiego (art. 23 k.r.o., art. 24 k.r.o., art. 27 k.r.o.) lub zasad współżycia społecznego i prowadzą do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia. Nie jest przy tym konieczne, dla przypisania małżonkowi winy, objęcie jego zamiarem spowodowania, poprzez określone działania lub zaniechania, rozkładu pożycia prowadzącego w ostatecznym rezultacie do rozwodu. Wystarczy możliwość przewidywania znaczenia i skutków takiego działania lub zaniechania. Możliwość przypisania małżonkowi winy w rozkładzie pożycia jest wyłączona w razie jego niepoczytalności, a także w wypadku przemijających nawet zakłóceń psychicznych, jeżeli w tych stanach dopuścił się on działania lub zaniechania, które doprowadziło do powstania zupełnego i trwałego rozkładu pożycia (orzeczenie SN z dnia 28 stycznia 2004 r., IV CK 406/02).

PRZYKŁADOWE ORZECZENIA:

„Bezczynny tryb życia żony-lalki może w zasadzie wywołać rozkład pożycia. Przy ocenie jednak tego związku przyczynowego należy mieć na uwadze całokształt stosunków materialnych i psychicznych małżonków (…). Należało rozważyć, czy „sybarycki” tryb życia pozwanej nie był zgodny z wolą powoda, w takim przypadku bowiem należałoby uznać za wadliwy wniosek, że postępowanie pozwanej zgodnie z wolą męża mogło wywołać rozkład pożycia. W szczególności wymaga ustalenia, czy powód wymagał od żony, by zmieniła dotychczasowy tryb życia, by zaniechała zabaw i przyjęć, a zajęła pracą zarobkową oraz czy i w jaki sposób starał się wpłynąć na pozwaną w tym kierunku, jedynie bowiem ustalenie, że postępowanie pozwanej, jej bezczynne życie spotkało się z wyraźną dezaprobatą powoda, mogłoby prowadzić do wniosku, że stan ten był ważnym powodem rozkładu.” (orzeczenie SN z dnia 18 sierpnia 1955 r., II Cr 1082/54, PiP 1956, z. 2, s. 393).

Zachowanie się małżonka, który będąc zdolnym do pracy, bez dostatecznego usprawiedliwienia nie pracuje lub pracuje w stopniu wysoce niedostatecznym, może być uznane za ważny powód rozkładu pożycia małżeńskiego (…).” (orzeczenie SN z dnia 9 marca 1956 r., IV CR 36/55, OSN 1956, poz. 110).

„Nie ulega wątpliwości, że gdy jeden z małżonków stwierdzi, że jego małżonek, którego uważał za człowieka bez skazy, wysoce moralnego, popełnił przed zawarciem małżeństwa czyn w wysokim stopniu niemoralny, to stwierdzenie takich faktów wywołując rozczarowanie, może pociągnąć za sobą niechęć do małżonka i nawet zupełny rozkład pożycia.” (orzeczenie SN z dnia 31 maja 1949 r., C 583/49, PiP 1950, z. 8-9, s. 176).

„Naruszenie obowiązku wzajemnej pomocy, jeżeli wywołało stały rozkład pożycia małżeńskiego, może być uznane za wystarczającą podstawę do orzeczenia rozwodu. Zakres obowiązku wzajemnej pomocy, podobnie jak i zakres innych obowiązków z małżeństwa wynikających, nie może być mierzony obiektywną miarą, jak zakres obowiązku „staranności”, o którym mowa w przepisach prawa materialnego; jeżeli jedno z małżonków wskutek wyjątkowej okoliczności znalazło się bez swej winy w sytuacji szczególnie ciężkiej, jak na przykład wskutek pobytu w więzieniu niemieckim, obowiązek pomocy ze strony drugiego małżonka powinien być oceniony bardziej rygorystycznie, niżby to odpowiadało pojęciom przeciętnie myślącej kobiety lub przeciętnie myślącego mężczyzny.” (orzeczenie SN z dnia 23 lutego 1950 r., WaC 298/49, PiP 1950, z. 10, s. 145).

„Opuszczenie przez żonę z dziećmi wspólnego domu, stanowiące reakcję na poważne zagrożenie ze strony męża bezpieczeństwa osobistego i wspólnych dzieci, nie jest moralnie naganne i nie może być uznane za zawinione spowodowanie rozkładu pożycia małżeńskiego.” (orzeczenie S. N. z dnia 28 listopada 1997 r.,  II CKN 457/97, M. Praw. 1998, nr 5, s. 4)

„Nieusprawiedliwiony poważnymi względami wyjazd jednego z małżonków do innej miejscowości z zamiarem stałego w niej pobytu nie tylko nie pociąga za sobą obowiązku wyjazdu drugiego małżonka, ale może być uznany za zawinione jego opuszczenie.” (orzeczenie SN z dnia 15 listopada 1951 r., C 1003/51, OSN 1953, poz. 17).

„Jednostronne zerwanie przez małżonka związku małżeńskiego należy uznać za czyn zawiniony także w przypadku, gdy powodem tego zerwania było głębokie uczucie miłości względem osoby trzeciej.” (orzeczenie SN z dnia 8 maja 1951 r., C 184/51, PiP 1951, z. 7, s. 165, oraz OSN 1952, poz. 21).

„W przypadku powstania rozkładu pożycia małżeńskiego wskutek opuszczenia męża przez żonę z powodu jego kategorycznego oświadczenia, że z żoną żyć nie będzie, i wezwania jej do  opuszczenia domu, należy uznać, że rozkład nastąpił z winy męża; w takim przypadku żona nie ma obowiązku powrotu do męża, dopóki ten nie okaże, że żałuje spowodowania zerwania wspólnego pożycia i że jego zamiar kontynuowania tego pożycia jest szczery i przemyślany” (orzeczenie SN z dnia 8 lutego 1952 r., C 609/51, NP 1953, nr 5, s. 82).

„Fakt ciężkiego pobicia powoda przez pozwaną uznany być musi za ważny powód rozkładu pożycia małżeńskiego stron zawiniony przez pozwaną.” (orzeczenie SN z dnia 7 listopada 1950 r., C 262/50, PiP 1951, z. 8-9, s. 425).

„Poniżanie przez męża godności osobistej żony, polegające na odmawianiu jej równego poziomu życia, póki nie pracowała zarobkowo oraz na szykanowaniu jej, gdy podjęła pracę, winno być uważane za ważną przyczynę powstania rozkładu pożycia małżeńskiego z winy męża” (orzeczenie SN z dnia 9 kwietnia 1953 r., II C 2911/52, PiP 1954, z. 1, s. 180).

„Notoryczne zaniedbywanie przez żonę wychowywania małoletnich dzieci, połączone z bezczynnym trybem życia, stanowić może powód do powstawania rozkładu pożycia małżeńskiego.” (orzeczenie SN z dnia 18 sierpnia 1955 r., II Cr 1082/54, PiP 1956, z. 2, s. 393).

„Osoba, która zawiera związek małżeński z osobą posiadającą nieletnie dzieci z poprzedniego małżeństwa, jakkolwiek nie sprawuje prawnej pieczy nad nimi, powinna wspólnie ze współmałżonkiem starać się o ich utrzymanie i wychowanie. Uchybia tym obowiązkom małżonek, który zachowaniem swoim stwarza warunki utrudniające drugiemu małżonkowi wypełnienie obowiązku troski o fizyczny i duchowy rozwój dzieci tego małżonka z poprzedniego małżeństwa, w szczególności gdy bez uzasadnionych powodów nie zgadza się na pobyt dzieci we wspólnym domu lub doprowadza drugiego małżonka do oddania dzieci na wychowanie poza wspólnotę rodzinną.” (orzeczenie SN z dnia 7 marca 1953 r., C 2031/52, OSN 1953, poz. 123).

„Małżonek ma względem dzieci drugiego małżonka pochodzących z poprzedniego małżeństwa, przebywających razem z nim we wspólności rodzinnej, szereg obowiązków moralnych. Nie byłoby jednak zgodne z zasadami współżycia społecznego nałożenie na tego małżonka obowiązku pozostawania we wspólnocie rodzinnej z dziećmi współmałżonka, jeżeli postępowaniem swoim narusza on w sposób rażący reguły tego współżycia. W przypadku takim usprawiedliwione może być opuszczenie przez niego rodziny, jeżeli jego starania o wychowanie dzieci nie dały pomyślnego rezultatu.” (orzeczenie SN z dnia 3 maja 1955 r., II CR 1221/54, OSN 1956, poz. 95).

„Uzależnienie pożycia z mężem od „przepisania” mieszkania na imię żony i darowania jej mebli – może być uznane za współwinę żony w pogłębieniu powstałego już rozkładu wskutek nieusprawiedliwionego opuszczenia żony przez męża.” (orzeczenie SN z dnia 15 listopada 1951 r., C 1003/51, OSN 1953, poz. 17).

„Małżeństwo, które nie przystępuje do wypełnienia obowiązków, jakie nakłada zawarcie związku małżeńskiego (…), jest od samego początku martwe i nie spełnia swych zadań społecznych (…). Sama odmowa rozpoczęcia współżycia przez jednego z małżonków może być uznana za ważny powód rozkładu pożycia małżeńskiego, a jej motywa miałyby znaczenie dla oceny winy w spowodowaniu rozkładu tego pożycia.” (orzeczenie SN z dnia 2 maja 1952 r., C 1096/51, NP 1953, nr 5, s. 81; identycznie orzeczenie SN z dnia 2 maja 1959 r., CR 219/58, RPE 1960, nr 3, s. 286).

„Wzajemne denuncjowanie się małżonków przed władzami okupacyjnymi świadczy o ich wzajemnej głębokiej nienawiści i jest objawem zawinionego przez obie strony zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego.” (orzeczenie SN z dnia 20 października 1952 r., C 42/52, OSN 1954, poz. 30).

„Złożenie zeznań przed organami wymiaru sprawiedliwości w sprawie przeciwko mężowi, chociaż przepis prawa zezwala na ich odmowę, nie stanowi ważnej przyczyny rozkładu.” (orzeczenie SN z dnia 5 kwietnia 1952 r., C 926/5, NP 1953, nr 5, s. 81).

„Oskarżenie męża przez żonę o kradzież przedmiotu ze wspólnego mieszkania i spowodowanie tym przeciwko niemu postępowania karnego zakończonego wyrokiem uniewinniającym stanowi w zasadzie wyraz rozkładu pożycia małżeńskiego.” (orzeczenie SN z dnia 18 września 1951 r., C 479/51, OSN 1952, poz. 30).

„Nielojalne prowadzenie przez stronę procesu (…) może powodować powstanie lub pogłębienie rozkładu pożycia. Przykładem nielojalności może być świadome stawianie fałszywych zarzutów, przedstawiających małżonka w złym świetle.” (orzeczenie SN z dnia 14 sierpnia 1952 r., ŁC 297/52, NP 1953, nr 10, s. 94).

„Istotą małżeństwa są, między innymi, stosunki płciowe między małżonkami, z wyłączeniem takich stosunków z osobami trzecimi; zatem małżonek postępujący z własnej woli wbrew tej zasadzie małżeństwa popełnia umyślnie czyn z punktu widzenia przyjętych zasad współżycia niedozwolony, a tym samym musi być uznany za winnego rozkładu małżeństwa, jeśli czyn jego do rozkładu się przyczynił (…). Niejednokrotnie konflikt pomiędzy uczuciem a więzami małżeństwa jest tak silny, że prowadzi do zjawisk społecznie niepożądanych. Uznanie jednak w takim przypadku braku winy małżonka zrywającego więzy małżeństwa, żeby iść za uczuciem, oznaczałoby faktycznie zezwolenie na jednostronne odstąpienie od związku małżeńskiego w przypadku miłości do osoby trzeciej, która z reguły jest uczuciem silnym; w konsekwencji stanowiłoby to wyrażenie zasady, że małżeństwo jako stosunek prawny jest usprawiedliwione tylko tak długo, póki obie strony się kochają” (orzeczenie SN z dnia 8 maja 1951 r., C 184/51, OSN 1952, poz. 21).

„Naruszeniem wierności małżeńskiej jest nie tylko zdrada polegająca na cudzołóstwie, ale także wszelkie zachowanie się małżonka wobec osoby trzeciej płci odmiennej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości”. (orzeczenie SN z dnia 24 kwietnia 1951 r., C 735/50 (NP 1951, nr 12, s. 14)

„Zamieszkiwanie kobiety zamężnej w jednej izbie z innym mężczyzną w warunkach stwarzających pozory zdrady małżeńskiej, i to trwające stale, przez dłuższy okres czasu, może być uznane za zawinioną przez nią przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego, bez potrzeby zakwalifikowania tego jako cudzołóstwo”. (orzeczenie SN z dnia 19 grudnia 1950 r. C 322/50 (OSN 1953, poz. 7).

Dochowanie wierności nie podlega dyspozycji stron i wobec tego cudzołóstwo stanowi podstawę rozkładu pożycia nawet wtedy, gdy doszło do tego za zgodą współmałżonka” (orzeczenie SN z dnia 7 września 1954 r., II C 1255/53, NP 1955, nr 7-8, s. 188).

„Postępowanie żony, która dawała mężowi uzasadnione podstawy do podejrzeń o zdradę oraz nawiązanie przez żonę, bezpośrednio po rozejściu się stron – współżycia z innym mężczyzną usprawiedliwiają w pełni przypisanie żonie winy rozkładu” (orzeczenie SN z dnia 21 kwietnia 1960 r., 4 CR 631/59, OSPiKA 1961, poz. 161).

Przy uzależnieniu od alkoholu ważną rolę w dochodzeniu do trzeźwego życia odgrywa pomoc osób najbliższych dla alkoholika, a wśród nich szczególnie drugiego małżonka (art. 23 k.r.o.). Ze względu na drastyczność zachowywania się małżonka uzależnionego od alkoholu, nie można – na płaszczyźnie prawa i konkretnych okoliczności sprawy – wymagać od drugiego małżonka dalszego pożycia z nim, jeżeli sprzeciwia się temu dobro rodziny, a w szczególności dobro małoletnich dzieci stron. Niewątpliwym zatem jest, że alkoholizm czyli nadużywanie alkoholu praktyka sądowa od lat traktuje jako przyczynę powstania i utrwalenia rozkładu pożycia. Nałóg alkoholowy powoduje unicestwienie więzi rodzinnych, gdyż osoba uzależniona w miarę postępowania nałogu wykazuje coraz mniejsze zainteresowanie rodziną i jej bytem, w szczególności materialnym. Nałóg wywiera także bardzo negatywne wpływy na wychowanie małoletnich dzieci, dla których postawa rodzica jest złym przykładem. Przy nałogu dochodzi także często do agresji w rodzinie i innych zjawisk patologicznych. Sama choroba alkoholowa, nie musi stanowić jednak jedynej przesłanki, stanowiącej o zawinieniu rozkładu pożycia małżeńskiego. Sam kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wyodrębnił specjalnej konstrukcji winy. Dla jej określenia należy posługiwać się więc instytucją winy według pojęć kodeksu cywilnego wypracowanych na gruncie art. 415 w zw. z art. 425 k.c. (kodeksu cywilnego). Przy takiej konstrukcji prawnej winy, nie można zawinienia przypisać osobie, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli (choroba psychiczna), chyba że osoba taka uległa zakłóceniu czynności psychicznych wskutek użycia napojów odurzających albo innych podobnych środków (poza sytuacją, gdy stan zakłócenia został wywołany bez winy tej osoby). Można zatem stwierdzić, że działanie małżonka w stanie po spożyciu alkoholu, stanowić będzie działanie zawinione, choć sama choroba alkoholowa nie musi stanowić takiej przesłanki. „ (orzeczenie SN z dnia 09.11.2001 roku, sygn. akt I CKN 438/00).

Kancelaria Radców Prawnych

Kaszta & Janikowska s.c.

 

Czytaj więcej

Małżonek z zagranicy nie odbierze łatwo dziecka

Dobro dziecka naczelnym dobrem – istotna uchwała Sądu Najwyższego!

Małżonek z zagranicy nie odbierze łatwo dziecka

W dniu 22 listopada br. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej zagadnienia prawnego w sprawie o sygn. III CZP 78/17 podjął uchwałę następującej treści:

Artykuł 577 k.p.c. ma zastosowanie także do postanowień zarządzających wydanie dziecka na podstawie Konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzonej w Hadze dnia 25 października 1980 r. (Dz.U. z 1995 r. Nr 108, poz. 528).

Powyższa uchwała została podjęta w odpowiedzi na pytanie prawne przedstawione przez Sąd Okręgowy w Opolu postanowieniem z dnia 17 sierpnia 2017 r.:
„Czy jest możliwa zmiana postanowienia o zarządzeniu powrotu dziecka, wydanego w oparciu o przepisy Konwencji Haskiej z dnia 25 października 1980 r. dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę w trybie przepisu art. 577 k.p.c.?”

Art. 577 k.p.c. stanowi, że sąd opiekuńczy może zmienić swe postanowienie, nawet prawomocne, jeżeli wymaga tego dobro osoby, której postępowanie dotyczy.
Sąd Najwyższy wskazał, że nie ma wątpliwości, iż Konwencja Haska, Rozporządzenie Rady (WE)
nr 2201/2003 z dnia 27 listopada 2003 r. czy też Konwencja o Prawach Dziecka stanowią część krajowego porządku prawnego i podlegają bezpośredniemu stosowaniu. Postanowienia Konwencji Haskiej zasadniczo skupiają się na ułożeniu współpracy państw i umożliwienia celu jakim jest szybki powrót dziecka, które zostało uprowadzone za granicę.

Konwencja poza kilkoma kwestiami, które można określić jako procesowe, nie zawiera regulacji dotyczących postępowania, zatem pozostawione jest ono prawu krajowemu. Konwencja, jak też Rozporządzenie, nie wyłącza możliwości zmiany orzeczenia o wydaniu dziecka.

Sąd Najwyższy nawiązał do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Sądu Najwyższego. Podkreślił ponadto, że szybkość postępowania jest częścią naczelnej zasady dobra dziecka (interesu dziecka). Dąży się do tego, aby jak najszybciej wydać orzeczenie o powrocie. Sąd Najwyższy dostrzegł, że może dojść do kolizji miedzy dobrem dziecka a szybkością postępowania. Wtedy postulat szybkości musi ustąpić, jeśli dobro dziecka wymaga zmiany orzeczenia, zważywszy na zmieniającą się jego sytuację.

Dobro dziecka – przede wszystkim Oznacza to, że Konwencja Haska nie zamyka drogi sądowej do starania się o zmianę prawomocnego orzeczenia o wydaniu dziecka, jeśli jest to zgodne z interesem (dobrem) tego dziecka.
Jak wyjaśniała sędzia Mirosława Wysocka Konwencja Haska, poza kilkoma przepisami nie dotyczy przepisów proceduralnych. Wobec tego stosuje się przepisy krajowe. SN zgodził się z sądem II instancji, że można stosować art. 577 kpc w sprawach opiekuńczych.
– Dobro dziecka jest w sprawach rodzinnych i opiekuńczych priorytetowe – powiedziała sędzia Wysocka. – Zakłada się, że szybkość postępowania służy dobru dziecka. Ale może się zdarzyć, że szybkość temu dobru nie służy, wtedy musi być możliwość zmiany sytuacji – dodała sędzia sprawozdawca.

SN podkreślił jednocześnie, że – w związku z negatywnymi skutkami, jakie niesie za sobą to rozstrzygnięcie duży ciężar spoczywa na sądach orzekających, aby miały na uwadze rzeczywisty cel jakiemu powinien i może służyć art. 577 kpc – aby ten środek nie był wykorzystywany jako zastępczy środek zaskarżenia, którego ustawa nie przewidziała.

Sąd Najwyższy ma świadomość negatywnych skutków, jakie niesie za sobą to rozstrzygnięcie. Podkreślił, że duży ciężar spoczywa na sądach orzekających, aby miały na uwadze rzeczywisty cel jakiemu powinien i może służyć art. 577 k.p.c. – aby ten środek nie był wykorzystywany jako zastępczy środek zaskarżenia, którego ustawa nie przewidziała.

Informacje ze strony internetowej Sądu Najwyższego.

OPINIA Rzecznika Praw Dziecka:
Marek Michalak, rzecznik praw dziecka W mojej ocenie w sprawach rozstrzyganych w trybie konwencji haskiej ma zastosowanie art. 577 k.p.c., ponieważ niejednokrotnie po prawomocnym zakończeniu postępowania mogą się pojawić wyjątkowe okoliczności, które uzasadniają zmianę postanowienia związanego z miejscem pobytu dziecka. Takimi przesłankami mogą być np. stan zdrowia dziecka czy zaniechanie kontaktu. Bez wątpienia w takich przypadkach wykonanie postanowienia byłoby sprzeczne z dobrem dziecka. W mojej ocenie sprawy o zmianę prawomocnych postanowień o powrocie dziecka do miejsca jego poprzedniego pobytu powinny należeć do jurysdykcji sądów polskich. Z zadowoleniem więc przyjmuję rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego.

Radca Prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Mniej korzystne regulacje dla kierowców zatrudnionych w transporcie międzynarodowym

Od dawna duże zamieszanie wywołuje kwestia regulacji należności w przypadku podróży służbowych pracowników – kierowców zatrudnionych w transporcie międzynarodowym. Emocje budzi zarówno kwestia, czy nocleg w kabinie samochodu jest zapewnieniem bezpłatnego noclegu pracownikowi przez pracodawcę, jak i kwestia regulacji należności z tytułu podróży służbowych w wewnętrznych aktach pracodawcy.

Tym drugim zagadnieniem zajął się w ostatnim czasie Sąd Najwyższy. Do sądu wpłynęło następujące zapytanie: „Czy w przypadku gdy warunki wypłacania należności z tytułu podróży służbowej pracownikowi – kierowcy zatrudnionemu w transporcie międzynarodowym (u innego pracodawcy niż państwowa lub samorządowa jednostka sfery budżetowej) zostały określone w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę (art. 77(5) § 3 k.p.), pracownikowi – kierowcy, który dobowy odpoczynek wykorzystuje w pojeździe znajdującym się na postoju i wyposażonym w miejsce do spania (art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r. poz. 1155 ze zm.), przysługują należności z tytułu ryczałtu za nocleg w podróży służbowej co najmniej w wysokości 25% limitu określonego w załączniku do rozporządzenia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz. U. z 2002 r. Nr 236, poz. 1991 ze zm.), czy też ryczałt za nocleg w podróży służbowej takiego pracownika może być określony w układzie zbiorowym pracy, regulaminie wynagradzania lub umowie o pracę poniżej 25% limitu określonego w załączniku do rozporządzenia z dnia 19 grudnia 2002 r. (§ 9 ust. 2 rozporządzenia)?​”.

Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów w dniu 26.10.2017 r., sygn. akt III PZP 2/17, wydał uchwałę zgodnie z którą ryczałt za nocleg w podróży służbowej kierowcy zatrudnionego w transporcie międzynarodowym może zostać określony w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę (art. 775 § 3 k.p.) poniżej 25% limitu, o którym mowa w § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz. U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.) oraz w § 16 ust. 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (Dz. U. poz. 167).

Pogląd zaprezentowany w uchwale powiększonego składu Sądu Najwyższego oznacza więc, że zakładowe przepisy prawa pracy (układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania itp.), względnie postanowienia umowy o pracę, mogą – w odniesieniu do pracowników zatrudnionych poza sferą budżetową – kształtować wysokość należnych im ryczałtów noclegowych w sposób mniej korzystny, niż ten, który wynika z przepisów wykonawczych do Kodeksu pracy, mających bezpośrednie zastosowanie tylko do pracowników sfery budżetowej. Dopiero gdy ani zakładowe źródła prawa pracy, ani umowa o pracę, nie określają wysokości ryczałtu noclegowego przysługującego pracownikom „sektora prywatnego”, to wówczas takim osobom należy się ryczałt w wysokości analogicznej, jak w przypadku pracowników „budżetówki”, ustalony w przepisach wykonawczych do Kodeksu pracy, co wynika z art. 77[5] § 5 k.p.

Radca Prawny

Martyna Janikowska

tel. 792 782 082

Czytaj więcej

Orzeczenie SN w sprawie nagrania audio jako dowodu w postępowaniu rozwodowym

Nagrania audio /dźwiękowe/ pozyskane bez zgody i wiedzy nagrywanego są dopuszczalne w procesie cywilnym, gdy warunkują prawo do sprawiedliwego wyroku.

Tak orzekł Sąd Najwyższy w treści wyroku z dnia 22 kwiecień 2016 r. o sygn. akt II CSK 478/15.

W uzasadnieniu cytowanego wyroku Sąd Najwyższy powołał się na treść wyroku z dnia 25 kwietnia 2003 r. (IV CKN 94/01, nie publ.). W tym postępowaniu rozważana była kwestia dopuszczalności posłużenia się w procesie rozwodowym nagraniami rozmów telefonicznych między stronami, dokonanymi przez jednego z rozmówców bez wiedzy drugiej strony. Sąd Najwyższy stanął wówczas na stanowisku, że wykonanie nagrań bez zgody jednego z uczestników rozmowy nie dyskwalifikuje całkowicie nagrania jako dowodu, jeżeli nie została zakwestionowana skutecznie autentyczność takiego materiału i jeśli nie jest to jedyny dowód wykazujący okoliczności istotne w sprawie.

W piśmiennictwie, podkreśla się poważne wątpliwości związane z jednej strony z dopuszczeniem w przepisach procedury cywilnej możliwości korzystania z dowodu z nagrań (art. 308 k.p.c.), a z drugiej z konieczności poszanowania konstytucyjnie chronionego prawa do prywatności i tajemnicy komunikowania się. Zwraca się uwagę na konieczność różnicowania oceny dopuszczalności dowodów z nagrań uzyskanych w sposób przestępczy, z naruszeniem art. 267 k.k., który definiuje przestępstwo nielegalnego uzyskania informacji i dowodów, które tego przestępstwa nie stanowią, gdyż są utrwaleniem rozmowy, w której uczestniczy nagrywający, a więc utrwalają informację, którą uzyskał legalnie. W tym drugim wypadku ograniczenia dopuszczalności wykorzystania nagrania wynikać mogą z charakteru zawartych w nim treści, dotyczących sfery prywatności osoby nagrywanej.

Z argumentacją tą należy się zgodzić, z tym zastrzeżeniem, że dowód taki mogą dyskwalifikować także okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona.

Konkludując, nagrania audio pozyskiwane bez zgody i wiedzy nagrywanego – po kilku miesiącach zakazu używania tzw.’dowodów zatrutego drzewa’ – zostają na powrót dopuszczane w sprawach karnych. Pojawiają się też w sprawach administracyjnych, podatkowych i tam też są dopuszczane. Wobec czego coraz szerzej dopuszczane są również przez sądy cywilne.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

W nowy rok akademicki z nowym kredytem studenckim

Od 1 października 2015 r. obowiązują zmiany w zakresie szczegółowych zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów i pożyczek studenckich.

Z nowym rokiem akademickim studenci uzyskali możliwość otrzymania kredytu lub pożyczki w wyższej wysokości. Aktualne rozporządzenie wprowadza rozróżnienie rat pożyczki lub kredytu, udzielanych w roku akademickim 2015/2016. Rata podstawowa, jak dotychczas, wynosi 600 zł, a rata podwyższona 800 zł. Wprowadzona zmiana jest wynikiem postulatów zgłaszanych przez środowisko studenckie. Studenci zgłaszali, że rata podstawowa była zbyt niska i niewystarczająca na pokrycie kosztów utrzymania się w dużych ośrodkach akademickich.

Konsekwencją nowej regulacji jest wprowadzenie obowiązku określenia już we wniosku o udzielenie pożyczki lub kredytu wysokości miesięcznej raty pożyczki lub kredytu, o jaką student wnioskuje. Dobrym rozwiązaniem zaproponowanym przez ustawodawcę jest możliwość podjęcia ostatecznej decyzji o wyborze wysokości raty dopiero po zapoznaniu się z dokonaną przez bank oceną zabezpieczenia spłaty pożyczki lub kredytu.

Doprecyzowano również kwestię terminu wypłaty pożyczki lub kredytu. Wypłata rat pożyczki lub kredytu odbędzie się w miesiącu następującym po miesiącu zawarcia umowy między studentem – kredytobiorcą, a bankiem – kredytodawcą. Łącznie z ratą za bieżący miesiąc studentowi zostaną wypłacone równocześnie wszystkie przysługujące raty, począwszy od października roku akademickiego, w którym student złożył wniosek o udzielenie pożyczki lub kredytu.

calculator-scientific-medium

Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 25 września 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów i pożyczek studenckich (Dz. U. poz. 1499).

Radca Prawny

Martyna Janikowska

tel. 792 782 082

Czytaj więcej

Brak umowy pożyczki w razie braku zastrzeżenia obowiązku zwrotu pieniędzy

W przypadku udzielenia pożyczki należy jednoznacznie wskazać obowiązek zwrotu pieniędzy, gdyż w przeciwnym razie Sąd może nie dać wiary istnieniu umowy. Takie stanowisko zajął ostatnio Sąd Apelacyjny w Katowicach, który uznał, że sam fakt dokonania przez powódkę przelewów bankowych w kwocie łącznej 98.000,00 zł na konto pozwanego nie oznacza, że strony łączyła umowa pożyczki. Sąd odwoławczy zwrócił uwagę, że powódka i pozwany wielokrotnie przekazywali na swoje konta różne kwoty pieniędzy bez wskazania tytułów tych przysporzeń. Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że gdyby powódka istotnie udzieliła pozwanemu pożyczki na prawie 100.000,00 zł, to obowiązana była potwierdzić to pisemnie dla zabezpieczenia swych roszczeń. Skoro  tego nie zrobiła, to powinna ponieść negatywne konsekwencje swoich zaniedbań. W konsekwencji Sąd oddalił apelację powódki (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18 marca 2015 r. I ACa 1017/14).

 Radca Prawny
Martyna Janikowska
   tel.: 792 782 082

Czytaj więcej

Wysokość wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy

             Wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy należy traktować jak odszkodowanie za szkodę poniesioną przez pracownika po utracie wynagrodzenia wskutek niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę. Jego wysokość powinna odpowiadać zatem pensji, którą pracownik otrzymywałby, gdyby w tym czasie normalnie świadczył pracę. Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 21 kwietnia 2015 r., sygn. akt II PK 151/14. 


                  Pracownik twierdząc, że  otrzymane przez niego wypowiedzenie umowy o pracę jest niezgodne z prawem złożył pozew do sądu. W pozwie wniósł o zasądzenie wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez pracy oraz przywrócenie do pracy. Pracownik ten, w trakcie pozostawania bez zatrudnienia otrzymywał odszkodowanie z umowy o zakazie konkurencji i świadczenie rehabilitacyjne z ZUS, a także prowadził działalność gospodarczą, z której uzyskiwał przychód.
                     Sąd rejonowy orzekł zgodnie z żądaniem pozwu i wyrokiem przywrócił pracownika do pracy i zasądził na jego rzecz wynagrodzenie za cały okres pozostawania bez pracy, pomniejszone jednak o wysokość wypłaconego mu w tym czasie odszkodowania z umowy o zakazie konkurencji i świadczenia rehabilitacyjnego oraz o wartość przychodów uzyskiwanych z działalności gospodarczej. Pracodawca wniósł apelację do sądu okręgowego od powyższego wyroku. Sąd okręgowy zmienił wyrok sądu I instancji uznając, że uzasadnione było wyłącznie pomniejszenie wynagrodzenia o wartość świadczenia rehabilitacyjnego, natomiast pomniejszanie świadczenia o odszkodowanie z zakazu konkurencji oraz o przychody uzyskiwane z działalności gospodarczej było nieuzasadnione. Pracodawca złożył skargę kasacyjną na orzeczenie sądu II instancji.
                   Sąd Najwyższy rozpoznając skargę kasacyjną podkreślił, że „wynagrodzenie za cały pozostawania bez pracy” oznacza przyznanie prawa do pełnego wynagrodzenia za taki okres, w którym pracownik miałby prawo do wynagrodzenia, gdyby pozostawał w rozwiązanym stosunku pracy. Z tego względu uzasadnione jest jego pomniejszenie o wartość świadczeń z ubezpieczenia społecznego wypłacanych pracownikowi w okresie pozostawania bez pracy. Jednocześnie Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na fakt, że okres pozostawania bez pracy należy rozumieć jako czas, w którym pracownik pozostaje poza prawnym stosunkiem pracy z danym pracodawcą, ale jednocześnie jest w tym czasie zdolny i gotowy do wykonywania pracy. Nie są zatem okresem pozostawania bez pracy wszystkie okresy, w których pracownik co prawda pozostaje poza stosunkiem pracy z danym pracodawcą, ale jest w tym czasie niezdolny do pracy. Świadczenia z ubezpieczenia społecznego, tj. zasiłek chorobowy i świadczenie rehabilitacyjne przysługują pracownikowi zamiast wynagrodzenia – w razie przywrócenia do pracy pracownik może jedynie domagać się wyrównania świadczeń do wysokości potencjalnego odszkodowania, nie może zaś skutecznie żądać zsumowania tych roszczeń. W najprostszy sposób można stwierdzić, że skoro pracownik jest niezdolny do pracy, to nawet gdyby pozostawał w stosunku pracy, nie otrzymywałby za ten okres wynagrodzenia.
 Radca Prawny
Martyna Janikowska
   tel.: 792 782 082

Czytaj więcej