Odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienia lub odwołanie środka transportu

Turyści udając się w podróż często korzystają z różnych środków transportu. Niejednokrotnie zostawiają swoje samochody i polegają na rzetelności oraz terminowości przewoźnika. Niestety z terminowością bywa różnie, a podróżującym często zależy na punktualnym dotarciu do celu, zwłaszcza, gdy od tego uzależniona jest dalsza podróż. Co w takiej sytuacji?

Przesłanki dochodzenia odszkodowania z tytułu naruszenia terminu wykonania przewozu reguluje ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (tj. z dnia 10 czerwca 2015 r., Dz.U. z 2015 r. poz. 915). Zgodnie z treścią przepisu art. 62 ust. 1 w/w ustawy, przewoźnik odpowiada za szkodę, jaką podróżny poniósł wskutek przedwczesnego odjazdu środka transportowego. Przewoźnik odpowiada również za szkodę, jaką poniósł podróżny wskutek opóźnionego przyjazdu lub odwołania regularnie kursującego środka transportowego, jeżeli szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika. Jednak wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2008 r., sygn. akt K 37/07 zapis „jeżeli szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika”  został uznany za niezgodny z Konstytucją.

Odpowiedzialność odszkodowawcza dotyczy wszystkich środków transportu. Wynika ona przede wszystkim z tego, że podróżujący jest słabszą stroną  umowy, gdyż mamy tutaj do czynienia z umową adhezyjną, na którą treść w zasadzie nie ma wpływu przystępujący do umowy. Podróżny jest w zasadzie skazany na warunki dyktowane przez przewoźnika. W związku z powyższym musi istnieć prosty sposób na dochodzenie swoich praw.

Analizując kwestie odpowiedzialności przewoźnika należy sięgnąć do przepisów kodeksu cywilnego. Mając powyższe na uwadze przesłankami odpowiedzialności są:

– zawarcie przez przewoźnika i podróżnego ważnej umowy przewozu – nie musimy tutaj podpisywać żadnej umowy, już przez samo nabycie biletu umowa zostaje zawarta. Nie można jednak dochodzić odszkodowania w sytuacji, gdy podróżny dopiero zamierza kupić bilet,

– niewykonanie lub nieprawidłowe wykonanie umowy przewozu tj. odwołanie przejazdu,  jego opóźnienie albo przedwczesny odjazd,

– wina przewoźnika w każdej postaci – z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, o którym była mowa wcześniej,

– szkoda po stronie podróżnego, powstała w wyniku odwołanego, przedwczesnego lub opóźnionego odjazdu środka transportu,

– adekwatny związek przyczynowy pomiędzy szkodą podróżnego a odwołanym, przedwczesnym lub opóźnionym odjazdem środka transportowego.

Przewoźnik za zrealizowanie umowy odpowiada na zasadzie ryzyka. Powyższe oznacza, że może uwolnić się od odpowiedzialności tylko w ściśle określonych sytuacjach: wykazując siłę wyższą, wyłączną winę podróżnego bądź wystąpienie szkody z winy osoby trzeciej, za którą przewoźnik nie odpowiada.

Przepisy prawa przewozowego nie ograniczają wysokości odszkodowania. Oznacza to, że przewoźnik zobowiązany jest do naprawienia szkody w pełnej wysokości. Granice  te wyznacza jedynie przepis art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego, a zatem szkoda obejmuje straty rzeczywiste oraz utracone korzyści.

Istotną wskazówką jest, żeby podróżnik informację o opóźnieniu uzyskał już bezpośrednio na bilecie od kierującego pojazdem, konduktora, osoby obsługującej pasażerów, gdyż będzie to pomocne przy dochodzeniu odszkodowania. Osoba, która zamierza wystąpić do sądu powinna również zebrać dane osobowe innych podróżujących, którzy w razie potrzeby mogliby stawić się na rozprawie w charakterze świadków. Niezbędne jest wykazanie rozmiaru szkody – należy nad tym pomyśleć zanim złoży się pozew do sądu.

Radca Prawny

Martyna Janikowska

tel. 792 782 082

Czytaj więcej

Przyłącza kanalizacyjne i wodociągowe biegną także poza granicą nieruchomości

Ważna uchwała Sądu Najwyższego, zmieniająca pogląd dotychczasowego orzecznictwa! Sąd Najwyższy podjął przedmiotową uchwałę w związku z zapytaniem skierowanym przez UOKiK.

UOKiK informuje:
– Przyłącza kanalizacyjne i wodociągowe biegną także poza granicą nieruchomości.
– Tak wynika z uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego.
– Jest ona odpowiedzią na pytanie przedstawione w trakcie rozpatrywania sprawy dotyczącej decyzji UOKiK.

Od lat wiele kontrowersji budzi kwestia przyłączy: kanalizacyjnego i wodociągowego. Definicje zawarte w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków są różnie interpretowane. UOKiK stał dotychczas na stanowisku, że przyłączami nie są przewody znajdujące się poza granicą nieruchomości odbiorcy. Podobne zdanie w odniesieniu do przyłącza kanalizacyjnego wyraził w 2007 r. Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów. Oznaczało to, że osoba starająca się o przyłączenie do sieci powinna wykonać na swój koszt prace związane z budową, podłączeniem i utrzymaniem odcinka jedynie na terenie swojej posesji.

Tymczasem wiele zakładów wodociągowych uważało, że przyłącze biegnie także poza granicą nieruchomości – do sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej. Dlatego żądali finansowania prac pomiędzy domem, a siecią, np. wykopów przez drogę, wykonania przewodów i włączenia ich do sieci. Takie praktyki były uznawane przez UOKiK za nadużycie pozycji dominującej przez przedsiębiorstwo wod-kan.

Do 2014 r. sądy podtrzymywały stanowisko urzędu, jednak w dwóch przypadkach przyznały rację przedsiębiorcom. Jeden ze sporów urzędu z przedsiębiorstwami wodociągowymi znalazł finał w Sądzie Najwyższym. Rozpatrujący sprawę trzej sędziowie zwrócili do siedmioosobowego składu SN z pytaniem, co należy uważać za przyłącza wodne i kanalizacyjne.

Dnia 22 czerwca 2017 r. Sad Najwyższy podjął jednogłośną uchwałę (sygn. akt III SZP 2/16), w której stwierdził, że zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków:
– Przyłączem kanalizacyjnym jest przewód łączący wewnętrzną instalację kanalizacyjną zakończoną studzienką w nieruchomości
odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, na odcinku od studzienki do sieci kanalizacyjnej.
– Przyłączem wodociągowym jest przewód łączący sieć wodociągową z wewnętrzną instalacją wodociągową w nieruchomości odbiorcy usług na całej swojej długości.

Oznacza to inną interpretację przepisów niż wynikająca z poprzedniej uchwały Sądu Najwyższego w tej sprawie oraz orzecznictwa UOKiK. W ustnych motywach rozstrzygnięcia SN stwierdził, że definicja przyłącza kanalizacyjnego jest tak skonstruowana, że jego zakończenie określają dwa kryteria: sieć lub granica nieruchomości. To drugie ma jednak wyłącznie pomocniczy charakter i można je zastosować jedynie, gdy na nieruchomości nie ma studzienki. W takiej sytuacji przyłącze kanalizacyjne rozpoczyna się za wewnętrzną instalacją kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy i kończy na granicy nieruchomości. Jeżeli jednak na terenie posesji odbiorcy jest studzienka, to zastosowanie znajduje kryterium podstawowe – granicą przyłącza kanalizacyjnego jest sieć. W przypadku przyłącza wodociągowego w definicji w ogóle nie ma odniesienia do granicy nieruchomości, zatem jedynym czynnikiem wyznaczającym końcową granicę przyłącza jest sieć.

Sąd dodał również, że zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wiąże się ze zmianą poglądu zawartego w uchwale z 2007 r. pod wpływem której kształtowało się orzecznictwo UOKiK i sądów. Jednak poprzednią koncepcję przyłącza wspiera zbyt mało argumentów, aby mogła zostać uznana za prawidłową i niezbędna jest zmiana orzecznictwa w tym zakresie.

Więcej informacji na stronie UOKiK.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Prawo paszportowe – co i jak?

Przed nami sezon wakacyjnych wyjazdów. Z tej okazji przygotowaliśmy krótki poradnik podróżnika na gruncie ustawy z dnia 13 lipca 2006 r. Nr 143 poz. 1027 o dokumentach paszportowych.

Paszport to dokument, który potwierdza twoją tożsamość i polskie obywatelstwo. Z paszportem można podróżować za granicę, do krajów, które nie należą do Unii Europejskiej, ani do strefy Schengen, np.: do Turcji, Egiptu, Tunezji, na Ukrainę czy do niektórych krajów bałkańskich (o krajach obu Ameryk, Azji czy Australii już nie wspominając).

Dowód osobisty natomiast, będzie stosownym dokumentem tożsamości, do ukazania przy przekraczaniu granic Norwegii czy Szwajcarii nie będących w Unii Europejskiej, ale za to będących częścią bezpaszportowej strefy Schengen.

Prawo do paszportu posiada każdy obywatel Polski. W paszporcie zostały umieszczone takie dane jak: nazwisko, imię lub imiona, datę i miejsce urodzenia, obywatelstwo, płeć, wizerunek twarzy podpis (z wyjątkiem dzieci do 13 lat oraz osób, które ze względu na niepełnosprawność nie mogą samodzielnie się podpisać), numer PESEL, datę wydania i datę końca ważności paszportu, serię i numer dokumentu, informację, kto wydał paszport. Od 29 czerwca 2009 roku w paszportach umieszcza się również dwie dane, które może odczytać komputer (dane biometryczne): wizerunek twarzy, odciski linii papilarnych u palców wskazujących — z wyjątkiem paszportów dla dzieci do 12 lat oraz osób, od których nie można pobrać odcisków. Ponadto, we wniosku paszportowym należy wykazać takie dane, jak: wzrost, kolor oczu, nr telefonu czy dane osoby pierwszego kontaktu.

Polski paszport ma formę książeczki z 40 stronami. Poniżej umieszczamy wzór pierwszej strony okładki (zewnętrznej) i strony z danymi właściciela paszportu. Dokument jest ważny 5 lat od wydania  dla dziecka do 13 lat oraz 10 lat od wydania dla osoby powyżej 13 lat. Paszport traci ważność, kiedy upłynie termin jego ważności, zostanie zgłoszona jego utrata albo zniszczenie, ktoś zwróci do urzędu twój zgubiony paszport, utraci się polskie obywatelstwo, zmianie ulegną dane osobowe (nazwisko, imię albo imiona, datę i miejsce urodzenia, płeć, numer PESEL), gdy zostanie unieważniony. Gdy twój paszport straci ważność, nadal możliwy jest wjazd do Polski.

Wniosek o wydanie nowego paszportu należy złożyć: nie później niż 30 dni od zmiany swoich danych (na przykład nazwiska) , gdy miejscem zamieszkania jest Polska oraz nie później niż 90 dni od zmiany swoich danych (na przykład nazwiska), jeżeli miejsce zamieszkania jest za granicą.

Koszt dokumentu to 30 zł dla dzieci do 13 lat, 70 zł dla uczniów powyżej 13. roku życia i studentów oraz 140 złotych dla osób dorosłych. Ponadto, wiele osób może skorzystać z ulgi lub zniżki na podstawie art. 8 Ustawy. Warto pamiętać o możliwości przedpłaty na konto Urzędu Wojewódzkiego – unikamy wtedy prowizji naliczanej w okienku kasy takiego Urzędu, który jest odpowiedni do wydawania paszportów. Trzeba jednak pamiętać, aby przy składaniu wniosku paszportowego załączyć wydruk potwierdzający wykonanie takiego przelewu (zostaje wygenerowany po dokonaniu transakcji).

Termin oczekiwania na wydanie dokumentu to maksymalnie 30 dni od złożenia wniosku, zwyczajowo termin ten wynosi do dwóch tygodni. Jeżeli wniosek został złożony za granicą (np. w polskim konsulacie) może to potrwać dłużej.  Podczas wypełniania wniosku paszportowego istnieje możliwość wyboru drogi poinformowania o możliwości odbioru dokumentu. Większość Urzędów wprowadziło wybór między informacją za pośrednictwem SMS lub wiadomości mailowej, w celu usprawnienia procedury i zwiększenia komfortu petenta.

Prawnik

Tobiasz Gajda

Czytaj więcej

Poważne obrażenia ograniczające kontakt z bliskim uprawniają do wypłaty zadośćuczynienia od ich sprawcy – precedensowy wyrok Sądu Najwyższego


Od pewnego czasu, praktykujący w ubezpieczeniach radcy prawni wskazują, że nie tylko śmierć, ale również innego rodzaju naruszenie więzi między najbliższymi członkami rodziny powinno uzasadniać przyznanie rekompensaty w formie zadośćuczynienie. Ubezpieczyciele stoją jednak na stanowisku, że nie można nadmiernie rozszerzać katalogu dóbr osobistych, ochrona prawna przysługuje jedynie osobom bezpośrednio poszkodowanym, a więc uczestniczącym w wypadku.

Sąd Najwyższy w precedensowym wyroku z dnia 26.10.2016 r. o sygn. akt V CSK 291/16 wskazał, że poważne obrażenia uniemożliwiające kontakt bliskich z poszkodowanym uprawniają ich do uzyskania zadośćuczynienia na podstawie art. 446 par. 4 K.c. , który zakłada zadośćuczynienie za skutki spowodowania śmierci osoby najbliższej, ale nie wyłącza podobnego świadczenia w innych wypadkach.

Jest to jedno z ważniejszych w ostatnich latach orzeczeń z zakresu prawa odszkodowawczego. Wyrok Sądu Najwyższego potwierdza, że zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego jest możliwe zarówno wtedy, gdy więź między członkami rodziny zostaje całkowicie zerwana, w szczególności na skutek śmierci, jak też wówczas, gdy czyn sprawcy uniemożliwia kontynuowanie tych więzi w normalny sposób.

Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw aby dokonywać rozróżnienia między zerwaniem więzi rodzinnej wskutek śmierci, a niemożnością jej nawiązania z uwagi na poważny uszczerbek na zdrowiu, uznając, że w każdym z tych przypadków dochodzi do naruszenia dobra osobistego, tyle że z różną intensywnością. W orzeczeniu znaleźć można również podkreślenie wagi ochrony życia rodzinnego w naszym systemie prawnym, jak również uznanie braku podstaw dla twierdzenia, że osoby „pośrednio poszkodowane” nie korzystają z takiej samej ochrany prawnej jak osoby „bezpośrednio poszkodowane”, co stałoby w sprzeczności tak z konstytucyjna zasadą równości, jak i konstrukcją adekwatnego związku przyczynowego.

Zadośćuczynienia takiego można żądać nie tylko od sprawcy odpowiedzialnego na zasadzie winy, ale także od ubezpieczyciela. Bezsprzecznym jest, że więzi rodzinne o trwałym charakterze między osobami bliskimi stanowią dobra osobiste w rozumieniu art. 23 K.c. a za naruszenie może należeć się zadośćuczynienie zgodnie z art. 24 § 1 K.c.

To precedensowe orzeczenie stanowi ważny aspekt w procesach o zasądzanie zadośćuczynień, ale to jednak jeszcze zbyt mało aby wpłynąć na praktykę likwidacyjną zakładów ubezpieczeń. W najbliższym czasie można więc się spodziewać stale rosnącej liczby sporów sądowych, gdyż dotknięte krzywdą rodziny nie powinny rezygnować z przysługujących im uprawnień. Ponadto nawet Rzecznik Finansowy od pewnego czasu przypominał, że w polskim prawie obowiązuje zasada pełnej odpowiedzialności odszkodowawczej i ubezpieczyciele winni brać to pod rozwagę.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Proponowane zmiany w Kodeksie Karnym Zaostrzenie przepisów prawa karnego dotyczących odpowiedzialności kierowców

Powyższe to rządowy projekt zmian w Kodeksie karnym (druk sejmowy nr 1231). W dniu 8 lutego 2017 r. projekt przeszedł pierwsze czytanie na posiedzeniu Sejmu i trafił do prac w komisji.

Rządowe propozycje dotyczą zaostrzenia odpowiedzialności karnej kierowców poruszających się po drogach publicznych. Uzasadnieniem projektu jest ogólnie rzecz biorąc „bezpieczeństwo na drogach”.

Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje dodać do art. 178 k.k. nowy § 1a, zgodnie z którym:
W wypadku określonym w § 1 w stosunku do sprawcy, który popełnił przestępstwo określone w art. 177 § 2, dolna granica ustawowego zagrożenia wynosi 2 lata pozbawienia wolności.

Kolejną propozycją jest wprowadzenie nowego typu czynu zabronionego oznaczonego jako art. 178b k.k.:
Kto, pomimo wydania przez osobę uprawnioną do kontroli ruchu drogowego, poruszającą się pojazdem lub znajdującą się na statku wodnym albo powietrznym, przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych, polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego nie zatrzymuje niezwłocznie pojazdu i kontynuuje jazdę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Dokonałem zakupu przez Internet – nie otrzymałem towaru. Jak mogę odzyskać pieniądze?

Jak wynika z najnowszych badań, aż 55% Polaków decyduje się na zakupy za pośrednictwem internetowych punktów sprzedaży. Jak podaje CBOS, liczba zainteresowanych wirtualnym handlem ciągle wzrasta. Co przyciąga Polaków? Na pewno komfort i wygoda dokonywania transakcji. Nie można jednak zapominać o kupowaniu z głową. Co do zasady ryzyko tego typu transakcji nie jest większe, niż w sprzedaży tradycyjnej, jednak warto zachować zdrowy rozsądek.

Przez Polskę w ostatnim czasie przetoczyła się fala oszustw związanych ze sprzedażą za pośrednictwem internetowych portali. UOKiK zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie dwóch dużych portali sprzedających odzież. Klienci wpłacali pieniądze za przesyłkę produktów, których pomimo upływu regulaminowego terminu 6 tygodni od dnia zakupu, nigdy nie otrzymali.

Co zrobić, gdy zorientujemy się, iż zostaliśmy oszukani?

W pierwszej kolejności powinniśmy zawiadomić organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa oszustwa  stypizowanego w art. 286 § 1 Kodeksu karnego: Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.  Następnie, zgodnie z art. 325b Kodeksu postępowania karnego, w sprawach, gdzie mamy do czynienia ze szkodą nieprzekraczającą 100 tysięcy złotych, prowadzone jest dochodzenie przez organy ścigania. Należy spróbować dowiedzieć się gdzie znajduje się siedziba podmiotu obsługującego sklep internetowy. Informacje znajdują się na stronie portalu, a jeżeli nie zostały tam wyszczególnione, znajdziemy je w Krajowym Rejestrze Sądowym lub CEIDG. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa możemy zgłosić w miejscu swojego zamieszkania lub ze względu na siedzibę podmiotu zarządzającego sklepem internetowym. Należy mieć na uwadze kompetencje, dostęp do informacji organu, do którego składamy ów zawiadomienie. Zgłoszenie możliwości popełnienia przestępstwa do organu właściwego dla miejsca siedziby podmiotu obsługującego witrynę internetową, może okazać się bardziej adekwatne.

Jak odzyskać utracone środki?

Jeżeli chodzi o odzyskanie pieniędzy, w przypadku płatności kartą debetową, należy spróbować odzyskać środki poprzez tzw. procedurę chargeback. W tym celu oszukany klient musi złożyć reklamację w banku obsługującym jego rachunek bieżący, a którego dokonano zapłaty. Następnie, dokumenty przekazywane są do odpowiedniego centrum rozliczeniowego, które kontaktuje się w tej sprawie ze sprzedawcą. Procedura przebiega bez konieczności czynnego zaangażowania konsumenta. Jeżeli żądanie klienta jest zasadne, otrzymuje on zwrot wszystkich utraconych środków na swój rachunek bieżący.

Jak ustrzec się naciągaczy?

W świecie wirtualnym jest dostępnych coraz więcej witryn oraz aplikacji umożliwiających oprócz przeglądania opinii dotyczących jakości produktu, również zapoznać się z rzetelnością przedsiębiorców dokonujących sprzedaży. Są to strony komercyjne, ale również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uruchomił witrynę www.ezakupy.uokik.gov.pl, za pośrednictwem której, konsument może uzyskać cenne informacje odnośnie zakupów na odległość. Warto również przed zakupem sprawdzać dane przedsiębiorstwa obsługującego wirtualny sklep poprzez wpisanie znanych nam danych w wyszukiwarkę podmiotów zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Sądowym, dostępnej na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości: www.ems.ms.gov.pl/krs/wyszukiwaniepodmiotu lub w CEIDG. Naszą uwagę powinny zwrócić m.in. egzotycznie brzmiące nazwiska członków zarządu lub właścicieli.

Tobiasz Gajda

Czytaj więcej

Co w sytuacji, gdy prokurator odmówi wszczęcia postępowania karnego?

Pokrzywdzeni w procesie karnym, często dostrzegając nieudolność działań prokuratora, muszą wziąć sprawy w swoje ręce. Instytucja, która gwarantuje im włączenie się do postępowania sądowego w roli oskarżyciela to subsydiarny akt oskarżenia. Zastosowany może być on jedynie w szczególnych, określonych w przepisach przypadkach.

Pokrzywdzony, składając na policji bądź w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez konkretną osobę, nie zawsze doprowadzi do wszczęcia postępowania karnego. Często zdarza się, że prokurator odmówi wszczęcia postępowania. Uzasadnienie przeważnie będzie zawierało argumentacje, iż zgromadzony materiał dowodowy był niewystarczający do wniesienia aktu oskarżenia. Co zrobić w takiej sytuacji?

W sytuacji, kiedy po raz drugi prokurator odmówi wszczęcia postępowania lub już to wszczęte umorzy, pokrzywdzonemu przysługiwać będzie prawo wstąpienia w rolę subsydiarnego oskarżyciela posiłkowego, a co za tym idzie – uzyska możliwość wniesienia subsydiarnego akt oskarżenia do sądu.

rules-1752406_1280

Zgodnie z orzeczeniem SN (sygn. akt III KK 134/11) „warunek ponownego zaniechania ścigania wymagany do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, nie dotyczy form postępowania przygotowawczego (śledztwo albo dochodzenie) oraz faz jego przebiegu („w sprawie” albo „przeciwko osobie”). Decydujące znaczenie ma wyłącznie wymóg dwukrotnego wydania postanowienia o umorzeniu postępowania albo o odmowie wszczęcia (art. 330 § 2 k.p.k.)”.

Wystosowanie subsydiarnego aktu oskarżenia wymaga jednak pewnych nakładów. Przede wszystkim należy prawidłowo zredagować akt oskarżenia i to co do zasady w takiej formie jakby zrobił to prokurator. Należy więc wskazać konkretnego oskarżonego, podać jego dane, opisać czyn jaki został przez niego popełniony, wskazać dowody, na jego popełnienie itp. Co najważniejsze taki akt oskarżenia winien być podpisany przez radcę prawnego lub adwokata. Należy pamiętać, że subsydiarny akt oskarżenia winien zostać wniesiony do sądu w terminie miesiąca od dnia zawiadomienia o postanowieniu o ponownym umorzeniu lub ponownej odmowie wszczęcia postępowania w sprawie! Dlatego też po odebraniu postanowienia prokuratora trzeba niezwłocznie udać się do profesjonalnego pełnomocnika i przedstawić mu sprawę.

WAŻNE – możliwość sporządzenia subsydiarnego aktu oskarżenia istnieje jedynie wówczas gdy prokurator dwukrotnie odmówi wszczęcia lub dwukrotnie umorzy postępowanie w sprawie. Możliwość złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia nie jest więc możliwa w przypadku pierwszego umorzenia postępowania lub pierwszej odmowy wszczęcia postępowania, jak również wtedy gdy prokurator najpierw odmówił wszczęcia postępowania, a na skutek złożonego zażalenia i uchylenia tego postanowienia przez sąd wszczął postępowanie lecz je następnie umorzył. Ponadto należy pamiętać o terminie!

Proces wszczęty na wniosek oskarżyciela posiłkowego subsydiarnego nie różni się niczym od tego, wszczętego przez oskarżyciela publicznego, czyli prokuratora.

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Mediacje, czy warto?

Mając na uwadze interes Naszych klientów dążymy do wypracowania satysfakcjonującego rozwiązania. Mediacja to szansa na znalezienie wyjścia z trudnych sytuacji, w których spór sądowy może tylko zaognić konflikt. Mediacja to rozmowa stron, w trakcie której dąży się do rozwiązania konfliktu i znalezienia porozumienia pomiędzy stronami sporu. Porozumienie mediacyjne wypracowane przez strony w obecności mediatora jest akceptowalne i satysfakcjonujące dla obu stron konfliktu.

Dlaczego mediacja w wielu przypadkach okazuje się korzystniejsza od postępowania sądowego? Oto kilka głównych cech mediacji:

1. Ma moc wyroku sądowego – ugoda zatwierdzona przez sąd ma taką samą moc prawną jak wyrok sądowy kończący postępowanie w sprawie.
2. Mediacje są tańsze niż postępowanie sądowe – koszty związane z postępowaniem mediacyjnym są dużo niższe, co więcej – nawet jeśli w trakcie procesu Strony dojdą do porozumienia, Sąd zwraca opłaty sądowe w pełnej wysokości lub w ułamku jej wysokości.
3. Postępowanie mediacyjne jest szybsze niż postępowanie sądowe – aktualnie mediacje trwają do 3 miesięcy, zdarza się że Strony rozwiązują problem w ciągu 1 miesiąca. Sprawy sądowe trwają kilka lat.
4. Obie strony konfliktu są wygrane – w trakcie mediacji dochodzimy do porozumienia, a nie wyniszczenia drugiej strony. Ugoda jest zawsze satysfakcjonująca dla Stron, a więc i wykonalna, gwarantuje zażegnanie konfliktu, a nie jego eskalację.
5. Mediacje mają pozytywny wpływ na Strony konfliktu – mediacja pozwala na rozważenie sporu z wielu perspektyw, również z perspektywy drugiej Strony. Mediacja pozwala na wyciszenie konfliktu. Mediacja ma pozytywny wpływ na Strony, nawet jeśli nie dojdzie się do ugody.
6. Mediacja jest obligatoryjnym wymogiem formalnym wszczęcia postępowania sądowego – wszystkie postępowania sądowe muszą być poprzedzone próbą pozasądowego rozwiązania sporu, a więc jeśli chcesz wytoczyć powództwo, wpierw zaproś swojego przeciwnika do postępowania mediacyjnego.

Serdecznie polecamy i zapraszamy do skorzystania z usług profesjonalisty!

Mediator Sądowy

Alicja Kunicka

mediacja

Kancelaria Prawna Consulta

ul. Ozimska 48 (I piętro) 45-368 Opole

http://www.kancelariaconsulta.pl/mediacje/

https://www.facebook.com/Mediator-S%C4%85dowy-Opole-1728368760766212/?fref=ts

Czytaj więcej

Zgoda pacjenta na leczenie

Zasadę zgody pacjenta na przeprowadzenie zabiegu medycznego reguluje ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008 r. (Dz. U. z 2009 r. Nr 52, poz.417 ze zm.) oraz ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2008 r. Nr 136, poz. 857 ze zm.).

Zgodnie z art. 9 ustawy o prawach pacjenta każdy pacjent ma prawo do rzetelnej informacji na temat stanu swojego zdrowia. Dopiero po uzyskaniu dokładnej informacji może wyrazić zgodę na leczenie.
Lekarz ma obowiązek udzielenia pacjentowi informacji na temat stanu jego zdrowia w zrozumiałej dla pacjenta formie. Powinien poinformować o rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, o możliwych następstwach ich zastosowania lub zaniechania, ryzyku wiążącym się z danymi czynnościami medycznymi, o wynikach leczenia oraz rokowaniach.

Ustawa o prawach pacjenta reguluje również sytuację pacjentów małoletnich, którzy ukończyli 16 rok życia. Za takie osoby zgodę wyrażają zazwyczaj ich przedstawiciele ustawowi. Na podstawie art. 17 ustawy małoletni pacjent, który ukończył lat 16, ma prawo do wyrażenia zgody na przeprowadzenie badania lub udzielenie innych świadczeń zdrowotnych przez lekarza. Co więcej, jeżeli małoletni działa z rozeznaniem, ma prawo do wyrażenia swojego sprzeciwu co do udzielenia mu świadczenia zdrowotnego. Jeżeli jego przedstawiciele ustawowi natomiast wyrażą zgodę na udzielenie świadczenia zdrowotnego – sprawa trafi pod rozstrzygnięcie sądu rodzinnego i opiekuńczego, który ostatecznie zadecyduje czy małoletni pacjent zostanie poddany świadczeniu medycznemu.

Podobnie rzecz ma się z osobami ubezwłasnowolnionymi całkowicie, z psychicznie chorymi lub upośledzonymi umysłowo. Jeżeli takie osoby dysponują wystarczającym rozeznaniem mają prawo wyrazić swój sprzeciw.

medical-563427_1280

Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga niezwłocznej interwencji lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w takich okolicznościach lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem. Okoliczności te powinny zostać odnotowane w dokumentacji medycznej pacjenta (art. 33 ustawy).

Jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu operacyjnego wystąpią okoliczności, których nieuwzględnienie groziłoby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkim uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia, a nie ma możliwości niezwłocznego uzyskania zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz ma prawo – bez uzyskania tej zgody – zmienić zakres zabiegu bądź metody leczenia lub diagnostyki w sposób umożliwiający uwzględnienie tych okoliczności.
W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności.
O okolicznościach tych lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej oraz informuje pacjenta, przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo sąd opiekuńczy (art. 35 ustawy).

W jaki sposób należy wyrazić zgodę?

Zgodę można wyrazić ustnie lub poprzez takie zachowanie, które nie będzie budziło wątpliwości, że pacjent zgodę wyraził.

Jeżeli natomiast pacjent ma zostać poddany leczeniu operacyjnemu albo ma zostać zastosowana wobec niego metoda leczenia lub diagnostyki, która podwyższa ryzyko dla pacjenta, wówczas zgoda taka wymagana jest w formie pisemnej. W takiej formie zgody udziela również pacjent małoletni, który ukończył lat 16.

Zgoda powinna być wyrażona przed dokonaniem interwencji medycznej. Pacjent ma również prawo cofnąć swoją zgodę na udzielenie świadczenia medycznego, przed jego wykonaniem.

Zabieg wykonywany bez zgody pacjenta jest bezprawny, a bezprawności tej nie wyłącza nawet zgoda wyrażona już po zabiegu. Działanie lekarza bez zgody pacjenta narusza jego dobra osobiste, lekarz zaś naraża siebie na odpowiedzialność karną, cywilną oraz dyscyplinarną. Niedopuszczalne jest również stosowanie tzw. zgody blankietowej. Pacjent musi wyrazić świadomą zgodę na udzielenie mu konkretnych świadczeń zdrowotnych.

Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty w art. 33 przewiduje jednak możliwość udzielenia pacjentowi świadczenia zdrowotnego bez jego zgody. Będzie to możliwe wyłącznie w przypadku, gdy pacjent wymaga niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na swój stan zdrowia lub też wiek nie może takiej zgody wyrazić, lekarz natomiast nie ma możliwości porozumienia się z przedstawicielem ustawowym pacjenta. Decyzję o podjęciu czynności medycznych bez zgody pacjenta lekarz powinien, w miarę możliwości, skonsultować z innym lekarzem oraz wpisać do dokumentacji medycznej pacjenta okoliczności udzielenia świadczenia bez zgody.

Z orzecznictwa sądowego

W orzecznictwie sądowym wskazuje się, iż pacjent, który wyraża zgodę na dokonanie zabiegu operacyjnego bierze na siebie ryzyko związane z zabiegiem, tj. jego bezpośrednie, typowe i zwykłe skutki, o których możliwości powinien być stosownie do okoliczności pouczony. Brak pouczenia w ogóle lub pouczenie nie o wszystkich normalnie możliwych skutkach zabiegu stanowi o bezskuteczności zgody. Ryzyko operacyjne, jakie bierze na siebie pacjent, wyrażając zgodę na zabieg, obejmuje zwykłe powikłania pooperacyjne, nie zaś komplikacje i szkody wynikłe wskutek pomyłki lekarza. Jeżeli więc lekarz pomyłkowo uszkodził w czasie operacji inny organ, to chociażby pomyłka ta była niezawiniona, nie może ona obciążać pacjenta. Uzasadnia to zastosowanie – przy istnieniu innych przesłanek – art. 419 k.c., chociaż sama operacja była przeprowadzona dla dobra chorego i za jego zgodą. Jednakże przepis art. 419 k.c. nie daje podstaw do żądania całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli rozstrój zdrowia mieści się w granicach ryzyka związanego z danym zabiegiem operacyjnym, tym bardziej gdy chory, uprzedzony o istnieniu ryzyka, zgodził się na przeprowadzenie zabiegu. Żądanie odszkodowania w takich okolicznościach nie znajduje uzasadnienia w zasadach współżycia społecznego (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 1972 r., sygn. akt II CR 196/72, OSN 193/5/86; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1971 r., sygn. akt II CR 421/71, LEX nr 7000; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2003 r., sygn. akt III CK 34/02, OSP 2005/4/54; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1969 r., sygn. akt II CR 353/69, OSNC 1970/6/116).

Radca prawny
Alicja Kaszta
tel.: 608 436 324

Czytaj więcej

Jestem podejrzany /oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego – jak mam się zachować?

Jako wypadek drogowy definiuje się sytuację, w której wystąpiło zdarzenie drogowe w ruchu lądowym w postaci nieumyślnego naruszenia obowiązujących zasad bezpieczeństwa czego skutkiem jest zniszczenie mienia oraz śmierć jednego z uczestników lub obrażenia ciała powodujące naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwające dłużej niż 7 dni. To, czy rozstrój zdrowia trwał dłużej czy krócej niż 7 dni określa biegły sądowy lekarz w opinii. Przestępstwo wypadku komunikacyjnego zostało spenalizowane w art. 177 k.k.:
§ 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2 Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonym jest wyłącznie osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na jej wniosek.

Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 27 marca 2014 r. sygn. akt I KZP 1/2014 przestępstwo określone w art. 177 § 1 lub § 2 k.k., popełnione na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu, w następstwie którego inna osoba – niebędąca pokrzywdzonym tym przestępstwem – odniosła obrażenia powodujące naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż siedem dni albo poniosła szkodę w mieniu, zgodnie z art. 10 § 1 k.w., stanowi jednocześnie wykroczenie określone w art. 86 § 1 k.w.

Są trzy podstawowe elementy składające się na proces wyjaśniania okoliczności danego wypadku drogowego, mianowicie:
– czynności przeprowadzone na miejscu zdarzenia,
– opinia biegłego sądowego,
– weryfikacja dowodów dokonana przez właściwy organ postępowania.

Niezmiernie ważne jest to, by wiedzieć w jaki sposób zachować się w sytuacji spowodowania wypadku drogowego.

wypadek

1. Zachowanie na miejscu zdarzenia:

– Pozostań na miejscu zdarzenia.
Oddalenie się z miejsca zdarzenia może być traktowane jako ucieczka z miejsca zdarzenia – zachowanie takie traktowane jest na równi ze spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego i skutkuje zaostrzeniem odpowiedzialności karnej.

– Wezwij policję i pogotowie (jeżeli ucierpieli inni uczestnicy zdarzenia). Sam podejmij akcję udzielenia pomocy poszkodowanemu.
Nieudzielenie pomocy osobie poszkodowanej stanowi przestępstwo (art. 162 k.k.) możesz być pociągnięty do odpowiedzialności z tego przepisu nawet, jeżeli to nie ty spowodowałeś wypadek.

– Zrób zdjęcia z miejsca zdarzenia
Jest to zadanie Policji, warto jednak na wszelki wypadek stworzyć własną dokumentację. Ponadto ubiegnie czas zanim pojawi się Policja a warunki pogodowe też mogą być różne. W szczególności warto uwiecznić ślady hamowania, położenie odłamków szkła, uszkodzenia pojazdów, znaki drogowe itp.

– Zatrzymaj świadków zdarzenia i odnotuj ich dane osobowe.
Potrzebne będą Ci co najmniej imię, nazwisko i nr telefonu wszystkich osób, które będą mogły potwierdzić przebieg zdarzenia.

– Odnotuj również dane pokrzywdzonego – poszkodowanego.
Jak poszkodowany jest nieprzytomny, rozeznaj się czy ktoś ze świadków zna poszkodowanego.

– Nie pozwól przestawiać samochodów ani usuwać innych śladów zdarzenia do czasu przyjazdu policji.

– Nie podpisuj żadnych dokumentów ani oświadczeń o wzięciu na siebie odpowiedzialności za spowodowanie wypadku.

– Jeżeli zostałeś przebadany alkomatem i jego wynik był dodatni, koniecznie sprawdź jego świadectwo wzorcowania i dokładnie przeczytaj protokół badania przed jego podpisaniem. Jeżeli masz wątpliwości żądaj zapisania ich w protokole. Jak masz wątpliwości co do wyniku – zażądaj badania krwi.

– Nadzoruj postępowanie Policji, jak z czymś się nie zgadzasz, zgłoś zastrzeżenia do protokołu.

2. Zachowanie po zdarzeniu:

– Skontaktuj się z poszkodowanym, dowiedz się o jego stan zdrowia.

– Udaj się do Kancelarii Radcy Prawnego bądź Adwokata i umocuj obrońcę do działania w Twoim imieniu.

3. Zachowanie po przedstawieniu zarzutu spowodowania wypadku drogowego:

– Żądaj przesłuchania z udziałem obrońcy

– Bez wcześniejszej konsultacji z obrońcą nie składaj wniosku o dobrowolne poddanie się karze.
Odmawiając podczas przesłuchania złożenia wniosku o dobrowolne poddanie się karze nic nie tracisz, a jeżeli po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy dojdziesz do wniosku, że będzie to dla Ciebie korzystne możesz złożyć taki wniosek także na etapie postępowania sądowego do chwili zakończenia Twojego pierwszego przesłuchania na rozprawie. Pamiętaj, że złożony pochopnie wniosek możesz cofnąć.

– Jeżeli okoliczności zdarzenia są niejasne zażądaj sporządzenia opinii przez biegłego do spraw ruchu drogowego, rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej.

– Jeżeli spełnione są przesłanki – złóż wniosek o warunkowe umorzenie postępowania.
Jeżeli jesteś przekonany do swojej winy, a jesteś osobą nie karaną w przeszłości możesz próbować złożyć wniosek o warunkowe umorzenie postępowania karnego.

4. Etap postępowania sądowego zleć do prowadzenia obrońcy.

W przypadku, gdy spowodowany skutek zdarzenia w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, polega wyłącznie na spowodowaniu szkody materialnej lub lekkiego uszkodzenia ciała określonego w art. 157 § 2 k.k. wówczas nie dochodzi do wypadku drogowego-komunikacyjnego lecz do kolizji drogowej. Możesz zostać ukarany mandatem bądź grzywną. Sytuacja jest poważna, gdy są osoby poszkodowane.

Radca prawny

Alicja Kaszta

tel.: 608 436 324

Czytaj więcej